Nie jest to kolejny powrót doświadczonego rozgrywającego do gorzowskiej drużyny na pełen etat, ale. - Bartosz wspomoże nas w miarę możliwości, a jeśli będzie w odpowiedniej formie, to na pewno zagra, bo zawsze ceniłem go jako zawodnika i człowieka, a i zespół na tym skorzysta - powiedział Dariusz Molski, trener piłkarzy ręcznych Stali.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To trzecie podejście Starzyńskiego do gorzowskiej piłki ręcznej i nie ukrywamy, że po odejściu Adriana Turkowskiego, doświadczenie 30-latka może się przydać.

Bartosz Starzyński w przeszłości grał dla GSPR Gorzów, a dla Stali w sezonach 2016/17 i 2017/18. Ostatni rok spędził w Mazurze Sierpc, realizując się pozasportowo w rodzinnym Płocku. Przyjechał do nas na ligę i wtedy klub urządził mu nawet małe pożegnanie.

25 stycznia 2019 r., Pierwsza liga piłkarzy ręcznych: Stal Gorzów - Mazur Sierpc 22:20 (11:7)
25 stycznia 2019 r., Pierwsza liga piłkarzy ręcznych: Stal Gorzów - Mazur Sierpc 22:20 (11:7)  FOT. RADOSŁAW ŁOGUSZ

– Bardzo chciałbym zagrać z Gorzowem w Superlidze, ale niestety nie ma już na to większych szans – mówił Starzyński w maju 2018 r., gdy opuszczał nas chwilę przed końcem sezonu. – Poprosiłem o wcześniejsze rozwiązanie kontraktu i klub przystał na moją prośbę. Jakiś czas temu urodziła mi się córeczka, moja żona jest z nią w Płocku, gdzie prowadzi swoją firmę. Odczuwamy mocno tę odległość, jest to dla nas problematyczne. Także biznes rodzinny w Płocku przywołuje mnie już powoli. Chciałbym podziękować trenerowi Dariuszowi Molskiemu za te dwa sezony, chłopakom z drużyny, bo spędziliśmy tu wspólnie fajny okres. Kibicom za te dwa sezony wspierania, dopingu, ciepłych słów często poza boiskiem. Dzięki wam wszystkim czuję, że Gorzów jest moim drugim domem, cieszę się, że mogłem tutaj grać. Szkoda tylko, że nie udało się wspólnie zagrać w Superlidze. Ale życzę wam, żebyście mieli pociechę z gry w najlepszej lidze w Polsce w przyszłości.

Życie znów pchnęło Bartosza z rodziną do Gorzowa, spotkaliśmy go na pierwszych zajęciach stalowców przed nowym sezonem, gdzie przyszedł przywitać się z kolegami z zespołu i porozmawiać z trenerem Molskim.

Dziś wiemy, że będzie też kolejna współpraca na boisku. Starzyński zagrał w ostatnim sparingu gorzowian z Realem Leszno, gdzie wygrywaliśmy 24:19. Dziś na rewanż nie pojechał.

– I tak będzie wyglądała ta współpraca – mówił trener Molski. – Bartosz nie będzie trenował w pełnym wymiarze, ale chce być z drużyną, pomóc w miarę możliwości i na pewno chętnie z tej pomocy skorzystamy. Zobaczymy jak to się dalej rozwinie. Zawsze lepiej mieć tak doświadczonego gracza przy sobie.

W najbliższą sobotę stalowcy wezmą udział w trójmeczu o lubuski Puchar Polski. Zagrają w Zielonej Górze z gospodarzami i Nową Solą.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej