Regionalny dyrektor ochrony środowiska w Gorzowie umorzył postępowanie w sprawie wydania decyzji środowiskowej dla odkrywkowej kopalni węgla brunatnego w gminach Gubin i Brody. - To de facto oznacza, że kopalnia w Gubinie nie powstanie - ocenia Greenpeace.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Informację o umorzeniu postępowania przekazała organizacja Greenpeace Polska. Zdaniem działaczy organizacji decyzja Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska oznacza, że odkrywkowa kopalnia węgla brunatnego w gminach Gubin i Brody nie powstanie.

W sierpniu 2016 r. RDOŚ w Gorzowie stwierdził znaczące braki w dokumentach dotyczących planowanej inwestycji ze strony inwestora, spółki PGE. Inwestor został wezwany do ich uzupełnienia, jednak nie zrobił tego w wymaganym terminie. Postępowanie dotyczące decyzji środowiskowej dla odkrywki zostało wówczas zawieszone, a inwestor miał maksymalnie trzy lata na złożenie wniosku o jego ponowne podjęcie. W związku z upłynięciem tego terminu gorzowski RDOŚ umorzył postępowanie.

– Firma nie potrafiła udowodnić, że budowa odkrywki węgla brunatnego przyniesie zyski mieszkańcom i nie zdegraduje środowiska. Rażące błędy we wniosku PGE o wydanie decyzji środowiskowej nigdy nie zostały poprawione. Fakt, że inwestor przez 3 lata nie był w stanie uzupełnić dokumentacji, jasno pokazuje, że te plany to była ślepa uliczka – ocenia dr hab. Leszek Pazderski, ekspert ds. polityki ekologicznej Greenpeace.

Przeciwko inwestycji od początku protestowali mieszkańcy gmin Gubin i Brody, wśród przeciwników byli też przedstawiciele samorządów gminnych i wójtowie. W 2009 r. opowiedzieli się przeciwko budowie kopalni w referendum. W sierpniu 2014 r. miała miejsce akcja „Łańcuch Ludzi Stop Odkrywce”. Przeciwko budowie kopalni na terenach przygranicznych opowiedziało się wtedy 7,5 tys. osób z Polski, Niemiec i innych krajów.

– Koniec planów odkrywki Gubin-Brody to olbrzymi sukces społeczności lokalnej i wielu organizacji pozarządowych. Zwyciężył upór i wytrwałość wszystkich zaangażowanych w tę sprawę, zwyciężyli ludzie, nad którymi wisiało widmo wysiedleń. To budująca wiadomość i to nie tylko dla mieszkańców z Lubuskiego – uważa Łukasz Supergan, koordynator kampanii Klimat i Energia w Greenpeace.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej