Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To był początek 2012 r. Pomysł, aby doświadczoną, utytułowaną, ale i borykającą się z problemami zdrowotnymi Anetę Konieczną, w olimpijskiej, kajakowej dwójce na Londyn zastąpiła 22-latka Karolina Naja, miał tyle samo zwolenników, co przeciwników. Ostatecznie to Naja szlakowała biało-czerwoną łódkę na igrzyskach, za nią siedziała 27-letnia Beata Mikołajczyk, dziś Rosolska. Pamiętamy, co dała ta wybuchowa mieszanka wtedy i cztery lata później, w olimpijskim finale K2 na 500 m w Rio de Janeiro. Dwa brązowe medale dla Polski.

Po powrocie z Rio Karolina Naja z dumą prezentowała drugi krążek, dzieliła się swoimi wrażeniami. Planowała ze swoim partnerem Łukaszem Woszczyńskim dziecko, ale i przyznała, że trzecie z rzędu igrzyska w Tokio w 2020 r. też siedzą w jej głowie.

To wtedy padło nasze pierwsze, poważne pytanie o koleżankę z AZS AWF Gorzów, Annę Puławską.

– Od czasu, gdy kadrę kobiet przejął trener Tomasz Kryk, nie było takiej dziewczyny młodszej ode mnie, która zrobiłaby na mnie tak wielkie wrażenie – odpowiedziała na początku września 2016 r. Karolina Naja. – Ania Puławska ma dopiero 20 lat, a już jest bardzo dojrzała emocjonalnie, jako sportowiec bardzo szybko chwyta wszystkie niuanse, nie boi się pytać. Jest po prostu normalna. Ma talent i poukładane w głowie. Najważniejsze, że również nie trzeba jej zachęcać do pracy. Idzie do przodu, świetnie nam się razem trenowało w marcu, kwietniu czy maju. Jestem pewna, że to właśnie ona zaraz wspomoże te najważniejsze, polskie osady.

Minęły trzy lata, a sportowa historia z gorzowskimi sukcesami w tle zatoczyła koło. Miecio, syn Karoliny już dobrą chwilę jest na świecie i towarzyszy mamie w kajaku, która obiecywała, że wróci mocniejsza i tak się stało.

Nadeszły mistrzostwa świata seniorów w Szeged na Węgrzech. Impreza wyjątkowa, bo rozgrywana w miejscu, gdzie kajakarstwo jest świętością, a to tego rozdawane są przepustki na igrzyska w Tokio.

Takiej polskiej dwójki w finale K2 na 500 m, na wielkiej imprezie jeszcze nie mieliśmy, znów potrzebna była pokoleniowa zmiana. Szlakuje dziś 29-letnia Naja, a za nią siedzi i robi za wspaniały, wytrzymały silnik tej osady, 23-latka Puławska. Osada klubowa AZS AWF Gorzów.

Polki wspaniale rozgrywają finał. Od startu trzymają się czołówki, w końcówce naciskają prowadzące Białorusinki. Ostatecznie mają srebro. Wielki sukces i piękny prognostyk przed Tokio.

– Chciałam, żeby moja młodsza koleżanka też dokonała czegoś wielkiego, co mi się już wcześniej zdarzało – powiedziała Naja po finałowym starcie. – Mamy też dla polskiej, kobiecej grupy już trzy bilety na igrzyska do Japonii. Wspaniała sprawa.

Nasze kajakarki w Szeged walczą jeszcze o kwalifikację olimpijską oraz medale w czwórce.

W finale nieolimpijskich konkurencji pływali na Węgrzech także inni przedstawiciele gorzowskich klubów.

Blisko podium był kanadyjkarz AZS AWF Wiktor Głazunow. Ostatecznie trochę zbyt późno zaczął finiszować i skończył na nieszczęśliwej, czwartej pozycji.

Dobijający się do wielkich kajaków, młody zawodnik G’Power Gorzów Przemysław Korsak był dziewiąty w finale K1 na 500 m.

WYNIKI FINAŁÓW W MŚ NA WĘGRZECH Z UDZIAŁEM GORZOWIAN:

K2 500 m kobiet

  • 1. Maryna Litwinczuk, Wołga Chudzenka (Białoruś) 1.42,55
  • 2. KAROLINA NAJA, ANNA PUŁAWSKA (POLSKA) 1.43,34 (+0,79)
  • 3. Spela Ponomarenko-Janic, Anja Osterman (Słowenia) 1.44,21 (+1,65)
  • 4. Hermien Peters, Lize Broekx (Belgia) 1.44,49 (+1,93)
  • 5. Sarah Guyot, Manon Hostens (Francja) 1.44,90 (+2,35)
  • 6. Maria Powk, Ludmiła Kuklinowska (Ukraina) 1.45,79 (+3,24)
  • 7. Shimeng Yu, Nan Wang (China) 1.46,65 (+4,10)
  • 8. Viktoria Schwarz, Ana Roxana Lehaci (Austria) 1.47,07 (+4,51)
  • 9. Caitlin Ryan, Alicia Hoskin (Nowa Zelandia) 1.47,63 (+5,07)

C1 500 m mężczyzn

  • 1. Sebastian Brendel (Niemcy) 1.53,59
  • 2. Angel Kodinow (Bułgaria) 1.54,49 (+0,90)
  • 3. Oleg Tarnowszczi (Mołdawia) 1.54,94 (+1,35)
  • 4. WIKTOR GŁAZUNOW (POLSKA) 1.55,28 (+1,69)
  • 5. Michaił Karpow (Rosja) 1.55,79 (+2,20)
  • 6. Filip Dvorak (Czechy) 1.56,18 (+2,58)
  • 7. Thomas Simart (Francja) 1.56,21 (+2,62)
  • 8. David Barreiro (Hiszpania) 1.59,56 (+5,97)
  • 9. Kuan Chieh Lai (Tajwan) 2.00,36 (+6,76)

K1 500 m mężczyzn

  • 1. Tom Liebscher (Niemcy) 1.35,04
  • 2 Mikita Borykau (Białoruś) 1.35,19 (+0,14)
  • 3. Maxim Spiesiwcew (Rosja) 1.35,49 (+0,45)
  • 4. Thomas Green (Australia) 1.35,85 (+0,80)
  • 5. Bence Dombvari (Węgry) 1.36,41 (+1,36)
  • 6. Ervin Holpert (Serbia) 1.37,00 (+1,95)
  • 7. Pelayo Roza (Hiszpania) 1.37,01 (+1,97)
  • 8. Oleg Kukharyk (Ukraina) 1.37,62 (+2,58)
  • 9. PRZEMYSŁAW KORSAK (POLSKA) 1.38,00 (+2,95)
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.