Trwa rewitalizacja parku im. H. Siemiradzkiego. Utrudnione jest więc wejście, jak też chodzenie po terenie parku. Spokojne spacery po nowych alejkach dopiero jesienią.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Firma wykonująca prace informuje mieszkańców o utrudnieniach w związku z rewitalizacją parku. I tak: są duże utrudnienia na drodze z amfiteatru w stronę hotelu „U Marii” ze względu na budowę przyczółków kładki. Możliwe jest też tymczasowe zamknięcie tego przejścia.

Nie wejdziemy też do parku schodami z ul. Drzymały, gdyż w tym miejscu układana jest nawierzchnia ścieżek. Z tego samego powodu zamknięte jest też dojście od ogródków działkowych do Kozaczej Góry oraz wejście do parku od ul. Walczaka.

Park Siemiradzkiego łączy naturę, kulturę i edukację

Rewitalizacja parku im. H. Siemiradzkiego rozpoczęła się wiosną tego roku. Miasto ma pieniądze na inwestycję z Programu Interreg VA Brandenburgia-Polska. To część wspólnego projektu z niemieckim pałacem Trebnitz i Witnicą pod nazwą „Bezgraniczny trójdźwięk-natura, kultura i edukacja”. Na swoją część, czyli rewaloryzację parku Siemiradzkiego Gorzów, dostał 930 tys. euro. Przetarg na inwestycję (w systemie zaprojektuj i wybuduj) został rozstrzygnięty już we wrześniu 2017 r., rozpoczęcie prac jednak opóźniało się, bo miasto czekało na dotację do jesieni zeszłego roku.

Rewitalizacja polega na stworzeniu wygodnych ścieżek pieszo-rowerowych na terenie całego parku. Część tych tras spacerowych ma być dostosowana dla osób niepełnosprawnych poprzez zbudowanie wygodnych podjazdów. Będą trasy dla biegaczy z odpowiednimi urządzeniami gimnastycznymi po drodze, czy rowerzystów.

Przy ścieżkach staną nowe ławki, niektóre również osłonięte wiatami, chroniącymi przed słońcem lub deszczem. Ustawiony zostanie szalet publiczny, zamontowane nowoczesne oświetlenie. Przy szlakach staną tablice z opisem, ale też powstanie aplikacja mobilna o parku, jego walorach historycznych i przyrodniczych.

Odnowione zostaną też pawilon widokowy na Kozaczej Górze oraz platforma widokowa na szczycie Schodów Donikąd. Place znajdujące się poniżej zostaną wykorzystane m.in. na scenę do różnego rodzaju prezentacji artystycznych.

Znikła już kładka nad drogą parkową między ul. Drzymały i Walczaka. Powróci jednak w nowej, atrakcyjniejszej formie. Cała inwestycja kosztuje ponad 5,3 mln zł, w tym dofinansowanie z funduszy europejskich ponad 3,2 mln zł.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem