Kolejne zawody o indywidualne mistrzostwo świata zostaną przeprowadzone w sobotę na Stadionie Olimpijskim. Impreza tej mistrzowskiej rangi wraca do Wrocławia po 12 latach przerwy.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ostatni raz żużlowe Grand Prix rozegrano we Wrocławiu w 2007 r. Starania o ponowną organizację tych prestiżowych zawodów władze Wrocławskiego Towarzystwa Sportowego oraz miasta rozpoczęły po modernizacji obiektu, który został gruntownie przebudowany w 2017 r.

Nie było łatwo, gdyż w minionych latach w Polsce GP przeprowadzano głównie na Stadionie Narodowym w Warszawie, Motoarenie w Toruniu oraz stadionie w Gorzowie. I właśnie kosztem Wrocławia imprezę tę stracił Gorzów. W 2018 r. Wrocław podpisał umowę, na mocy której będzie organizował cykl Grand Prix przez trzy kolejne lata.

– WTS Sparta Wrocław oraz miasto Wrocław były zdeterminowane, aby cykl Grand Prix powrócił do miasta – podkreślał tuż po podpisaniu umowy Torben Olsen, dyrektor zarządzający BSI, firmy organizującej cykl turniejów o indywidualne mistrzostwo świata.

Żużel w Polsce cieszy się dużym zainteresowaniem i wszystkie bilety na miejsca siedzące na GP sprzedały się błyskawicznie – dosłownie w kilkanaście godzin. Dlatego Olsen znów komplementował: – Wspaniale jest obserwować to, jak wielkim wsparciem kibiców cieszą się cykl oraz nasza decyzja o powrocie do Wrocławia. Wyprzedanie wszystkich miejsc siedzących w tak krótkim czasie jest absolutnie niesamowitym wydarzeniem. To zdecydowanie najszybsza sprzedaż w historii tego sportu – podkreślał.

Warto zaznaczyć, że niektóre europejskie obiekty, na których rywalizują żużlowcy podczas zawodów GP, są przestarzałe i dość prymitywne. Tak jest m.in. w Krsku w Słowenii, gdzie większość widzów musi siedzieć na trawie lub krzesełkach, które kibice sami przywiozą. Niewiele lepiej jest w Teterowie w Niemczech.

Na tym tle Stadion Narodowy w Warszawie czy wrocławski Stadion Olimpijski mają infrastrukturę jak areny z XXII w.

Żużlowcy mają za sobą już cztery turnieje GP, a zawody we Wrocławiu będą półmetkiem rywalizacji, gdyż w tym roku zaplanowano 10 turniejów. W tym roku walka o indywidualne mistrzostwo świata jest niebywale wyrównana i wszystko może się jeszcze wydarzyć. W czołówce jest kilku żużlowców i żaden z zawodników nie jest zdecydowanym faworytem, choć od pewnego czasu wyborną formę prezentuje Rosjanin Emil Sajfutdinow.

W grze o złoto oczywiście pozostają dwaj Polacy – Patryk Dudek oraz Bartosz Zmarzlik, ale szanse na mistrzostwo ma nawet szósty w stawce Szwed Fredrik Lindgren, tracący do trzech liderów tylko 5 pkt.

Zawody na Stadionie Olimpijskim rozpoczną się w sobotę o godz. 19, transmisja w Canal+.

KLASYFIKACJA PRZEJŚCIOWA GP 2019:

1. Sajfutdinow – 47, 2. Dudek – 47 pkt, 3. Madsen – 47, 4. Zmarzlik – 44, 5. Vaculik – 44, 6. Lindgren – 42, 7. Iversen – 32, 8. Doyle – 30, 9. Kołodziej – 29, 10. A. Łaguta – 27, 11. Zagar – 27, 12. Fricke – 27, 13. Janowski – 24, 14. Lambert – 24, 15. Lindback – 23, 16. Woffinden – 15.

GRAND PRIX 2019:

  • 3 sierpnia – GP Polski, Wrocław
  • 17 sierpnia – GP Szwecji, Malilla
  • 31 sierpnia – GP Niemiec, Teterow
  • 7 września – GP Danii, Vojens
  • 21 września – GP Wielkiej Brytanii, Cardiff
  • 5 października – GP Polski, Toruń
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej