Zabytkowa nekropolia - cmentarz świętokrzyski przy ul. Warszawskiej, nazywany tak od pobliskiego kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego - będzie remontowana. Są na to unijne pieniądze z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Renowacja cmentarza świętokrzyskiego przy ul. Warszawskiej była ujęta w  projekcie "Dziedzictwo Sakralne Dolnej Warty", w którym, przewidziano również remont gorzowskiej katedry. Na początku lipca minister kultury zdecydował o przyznaniu z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 17 mln zł na cały projekt. Większa część funduszy, bo aż 10 mln zł pójdzie na remont katedry, pozostałe pieniądze na liczne inne obiekty sakralne. Wiadomo już, że na renowację cmentarza świętokrzyskiego przeznaczono 800 tys. zł. To, oczywiście, nie wystarczy na wszystkie niezbędne prace. Dotacja zostanie przeznaczona w pierwszej kolejności na modernizację alejek i renowacje części najcenniejszych nagrobków.

Cmentarz świętokrzyski naszym dziedzictwem

Cmentarz został zamknięty w 1963 r., a dawna kaplica pogrzebowa pełni teraz funkcję cerkwi greckokatolickiej. Jego początki sięgają 1855 r., gdy chowano tam polskich, czeskich i niemieckich katolików zmarłych w Landsbergu.

Na wzgórzu za kościołem Podwyższenia Krzyża Świętego przez ponad 100 lat pochowano 7 tys. osób. Wśród nich są osoby, które zapisały się w historii miasta czy parafii. Jest więc nagrobek Klaudiusza Alkiewicza, fundatora cmentarza. W dobrym stanie zachował się grób proboszcza Theodora Gruehlinga, który zbudował obecny kościół. Niemieckiego proboszcza katolickiego, obok którego spoczął poprzedni proboszcz parafii ks. Zbigniew Stanek. Znajduje się tu również grób pierwszego administratora diecezji ks.Tadeusza Załuczkowskiego i jego rodziny, pomnik więźniarek Ravensbrueck. Na terenie cmentarza pochowani są także powstańcy wielkopolscy.

Dziś nekropolia jest w zarządzie parafii, ale wcześniej przez 12 lat opiekowało się nim Stowarzyszenie Rodzin Katolickich. 

Tadeusz Horbacz, prezes stowarzyszenia bezskutecznie starał się o ponowne otwarcie nekropolii i wznowienie pochówków, aby z tego źródła pozyskać pieniądze na jej utrzymanie i renowację. Niestety, na to się nie zgodziły służby sanitarne, ten zamiar oprotestowali też mieszkańcy pobliskich domów.

Mimo to stowarzyszenie przez te lata w miarę możliwości inwestowało, porządkowało i poddawało renowacji cenniejsze nagrobki.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej