Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Patrząc na hierarchię w ostatnich rozgrywkach Energa Basket Ligi Kobiet, liczyliśmy, że gdy do najbardziej prestiżowych rozgrywek europejskich, czyli kobiecej Euroligi, tym razem nie zgłosiły się mistrzynie Polski z Polkowic, to wyzwanie podejmie srebrna drużyna z Gorzowa. Ostatecznie w euroligowych kwalifikacjach mamy brązową Arkę Gdynia, a nasz zespół drugi rok z rzędu zagra w EuroCup, czyli rywalizacji tych wszystkich, pozostałych ekip, które mają ochotę pokazać się w międzynarodowym towarzystwie.

Gorzów, ciągle przedstawiany jako KS AZS PWSZ, został przydzielony do pierwszej konferencji, a rozlosowany do grupy A.

Wcześniej były tam już losowane z pierwszego koszyka, przegrane z dwumeczu kwalifikacyjnego do Euroligi, w którym zagrają wspomniana wyżej Arka i turecki Botas Spor Adana. Kto trafi do gorzowskiej grupy, dowiemy się 2 października.

Arka w okresie transferowym bardzo się wzmocniła, poszły tam m.in. Białorusinka Maria Papowa czy Marissa Kastanek ze Ślęzy Wrocław, a po kontuzji do gry ma wrócić Amerykanka Rebecca Allen. O Botasie na sezon 2019/20 na razie wiadomo niewiele. To trzeci zespół ostatnich rozgrywek w Turcji, w EuroCup grupę skończył z bilansem 4-2 i odpadł w pierwszej rundzie play-off. Jeśli podjął się walki o Euroligę, to powinien być silniejszy, choć wiemy, że należy być ostrożnym, bo w kobiecej koszykówce w tym kraju już nie ma oszałamiających pieniędzy. Zresztą jak słychać po meldunkach z innych lig, damski klubowy basket niestety nie jest jakąś wielką siłą napędową całej dyscypliny.

Z pewnością do pokonania będzie KP Brno, aktualnie czwarta drużyna ligi czeskiej, dla której sam udział w rywalizacji w Europie jest dużym wydarzeniem. W rozgrywkach krajowych nasze rywalki w ostatnich 25 latach tylko dwa razy stawały na podium, nigdy nie zdobyły mistrzostwa Czech. Co ciekawe, w Brnie mamy dwie drużyny kobiecej ekstraklasy i ostatnio to Żabiny pokonały KP w półfinale play-off, ale do walki w europejskich zmaganiach zgłosiły się tylko mistrzynie USK Praga, które trzęsą rodzimą ligą od lat (miniony sezon 29-0) i wystąpią w Eurolidze, oraz KP Brno, dolosowane do gorzowskiej grupy A. Pierwsze transfery tej ekipy to środkowa, Kanadyjka Emily Potter (198 cm), którą w poprzednim sezonie wybrała Politechnika Gdańska, ale ostatecznie do debiutu w ekipie beniaminka polskiej ligi nie doszło, bo koszykarka doznała kontuzji. Do KP z jednej ze słabszych drużyn przechodzi Słowaczka, silna skrzydłowa Lucia Hadacova. Zostaje także cała grupa Czeszek, która stanowiły o sile zespołu w minionym sezonie. Także 29-letnia rozgrywająca Micheala Stara, rzucająca w fazie grupowej EuroCup w sezonie 2018/19 10,3 pkt. Brno z sześciu pojedynków wygrało tylko raz.

Wylosowany z najsłabszego, czwartego koszyka Elitzur Ramla to mistrz Izraela i jedyny przedstawiciel tego kraju w kobiecych, europejskich pucharach. Wiadomo już, że przeciwko gorzowiankom zagra 25-letnia Amerykanka Tiffany Mitchell, która zdecydowała się zostać w izraelskiej ekipie na kolejny sezon, gdzie rok temu przeszła w trakcie trwania rozgrywek z ligi tureckiej. Dla Ramli zagrała 13 spotkań, w których zdobywała średnio 20,8 pkt, do tego miała 8 zbiórek. Obecnie gra dla Indiany Fever w WNBA. Z 20 meczów raz wyszła w pierwszej piątce, przez 23 minuty rzuca 9,7 pkt. Indiana nie ma szans, aby zagrać w fazie play-off.

Ostatni EuroCup wygrała rosyjska Nadieżda Orenburg, która tym razem będzie się biła w Eurolidze. Pamiętamy, że zespół z Gorzowa spokojnie przebrnął przez fazę grupową z bilansem 5-1 i odpadł w drugiej rundzie play-off, gdzie miał od razu prawo gry ze względu na wysoki ranking. Patrząc na wylosowane dziś rywalki na sezon 2019/20, te osiągi są jak najbardziej do powtórzenia.

We wstępnym kalendarzu, który został stworzony zaraz po losowaniu, widzimy, że 17 października podejmiemy Brno, 24 października zagramy w Izraelu, a 31 października zmierzymy się u siebie z kimś z pary Arka – Botas Spor. Rewanże zaczną się 7 listopada.

W innym losowaniu Polki poznały rywalki w kwalifikacjach do kobiecego Eurobasketu 2021. Biało-czerwone koszykarki zagrają w grupie F z Wielką Brytanią i Białorusią. Przeciwniczki bardzo trudne, a na razie ta kadra nie ma nawet sztabu trenerskiego, ostatni konkurs został unieważniony.

GORZOWSKA DRUŻYNA KOSZYKARSKA NA SEZON 2019/20:

  • rozgrywające – Katarzyna Dźwigalska, Chloe Jackson (USA), Annamaria Prezelj (Słowenia);
  • skrzydłowe – Kahleah Copper (USA), Laura Juskaite (Litwa), Paula Duchnowska, Wiktoria Keller;
  • zawodniczki podkoszowe – Agnieszka Kaczmarczyk, Cheridene Green (Wielka Brytania), Żosselina Maiga (Rosja).
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.