Nasi żużlowcy tym razem spróbują zdystansować gospodarzy w nieco innym składzie. Za Patryka Dudka mamy Bartosza Zmarzlika ze Stali Gorzów. Obok niego w Togliatti pojadą również Maciej Janowski i Maksym Drabik.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W światowym żużlu Drużynowy Puchar Świata ostatecznie zamienili na parowy Speedway of Nations i w ten sposób mistrzostwo przejęli od Polaków Rosjanie. Potwierdziło się, że im mniej zawodników musi wystawiać każdy z krajów, gdzie ktoś zajmuje się żużlem, tym rywale jeszcze skuteczniej potrafią dotrzymać naszym kroku. W bitwie na torze dwóch na dwóch czy trzech na trzech dominacja biało-czerwonych już nie jest tak widoczna.

Dyskusje trwały jeszcze długo po pierwszej edycji SoN. My zostajemy przy zdaniu, że w kalendarzu powinno znaleźć się miejsce i dla tej imprezy, niekoniecznie dwudniowego finału, jak również dla DPŚ. Na razie jednak mamy drugą edycję Speedway of Nations.

Półfinały 2019 zupełnie nie zmieniły układu sił w światowym żużlu. W rosyjskim Togliatti zobaczymy dokładnie ten sam skład co przed rokiem na wrocławskim Stadionie Olimpijskim.

.
.  .

Mamy też ciągle w pamięci rozmowy, co by było, gdyby... Dlaczego Marek Cieślak nie wziął do składu Bartosza Zmarzlika ze Stali Gorzów, który w poprzednim sezonie został żużlowym wicemistrzem świata i kolejny rok z rzędu był najskuteczniejszy w PGE Ekstralidze. Ostatecznie Polacy skończyli na trzecim miejscu, medal obronił tamte wybory, a zawody pokazały, że ze Zmarzlikiem czy bez w okrojonych składach naszym o medale i mistrzostwa będzie dużo trudniej.

– Piątkę na finały 2019, czyli trzech seniorów i dwóch juniorów, musiałem wybrać znacznie wcześniej, bo taki jest regulamin – mówił trener Marek Cieślak. – W żużlu takie rozwiązanie wygląda na nieżyciowe, bo jak przewidzieć formę i zdrowie zawodników kilka tygodni przed imprezą. Tym razem stawiam na Janowskiego i Zmarzlika, rezerwowym juniorem znów będzie Maksym Drabik. Wszelkie wybory i tak zweryfikuje tor. Do Rosji jadą wszyscy zgłoszeni zawodnicy, bo przecież trzeba być przygotowanym na wszelkie ewentualności.

W domu z pewnością gospodarze będą znów faworytami, wystawiają mistrzowski skład – Emila Sajfutdinowa, Artioma Łagutę i Gleba Czugunowa (U21). Rezerwowy obowiązkowo musi być juniorem, w finałach pojedzie przynajmniej raz w każdym dniu, a nie tylko będzie czekał w parkingu. To nowość w regulaminie Speedway of Nations.

Założymy się, że tym razem w ogóle zabraknie na podium obrońców srebra Brytyjczyków, bo brak kontuzjowanego Taia Woffindena to ogromne osłabienie. Na mocne wyglądają duety Szwedów (Fredrik Lindgren i Peter Ljung), Duńczyków (Leon Madsen i Niels Kristian Iversen) oraz Australijczyków (Jason Doyle i Max Fricke), ale i tak wydaje się, że tym razem walka o złoto rozstrzygnie się między Polską a Rosją. Stawkę startujących uzupełnią Niemcy.

Sobotnie i niedzielne zawody w Rosji rozpoczną się o godz. 17 czasu polskiego, transmisje na kanałach Canal+.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Bartosz T. Wieliński poleca
Więcej