Nie podoba ci się muzyka? Idź na inną scenę. A może w ogóle nie odpowiada ci festiwal? Zostań w domu, zamiast się męczyć - mówi Jerzy Owsiak, szef fundacji WOŚP i organizator festiwalu Pol'and'Rock. Impreza już za dwa tygodnie rozpocznie się w Kostrzynie nad Odrą. Czego spodziewać się w tym roku?
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Największy festiwal muzyczny w Polsce za pasem. Jak co roku do Kostrzyna przy niemieckiej granicy zjadą setki tysięcy ludzi z całej Polski, i nie tylko. Od 1 do 3 sierpnia na czterech festiwalowych scenach wystąpi kilkudziesięciu artystów, w tym m.in. Skunk Anansie, Ziggy Marley, Decapitated, Kult, a nawet... Majka Jeżowska z zespołem.

– Majka dzwoniła i prosiła mnie: „Jurku, daj zagrać”. No to zagra! Na jej piosenkach wychowało się pokolenie ludzi, którzy dziś na festiwal przyjeżdżają ze swoimi dziećmi. Nauczyliśmy naszą publiczność tego, że szanujemy wszystkich artystów. Nie podoba się muzyka? Idź na inną scenę. A może w ogóle nie odpowiada ci festiwal? Zastanów się trzy razy, zanim przyjedziesz. Może lepsza będzie prywatka na działce. Zostań w domu, zamiast się męczyć. My się tutaj bawimy, ale też wymagamy współpracy – mówił Owsiak w środę w Zielonej Górze na konferencji prasowej przed festiwalem.

Pol'and'Rock Festival 2019

Na współpracę Owsiak liczy przede wszystkim w kwestii śmieci, bo festiwal co roku zostawia po sobie 400 ton odpadów. Organizatorzy coraz mocniej naciskają na rozwiązania eko.

– Kontynuujemy akcję „Zaraz będzie czysto”. Na terenie festiwalu znajdzie się 38 punktów do składowania śmieci, a także kilka do segregacji. Puścimy w ruch kilkadziesiąt tysięcy worków. W zeszłym roku znieśliście ich tyle, że firma wywożąca odpady nie nadążała – opowiadał Owsiak.

Uczestników festiwalu prosi, by zabierali ze sobą torby z materiału czy bidony na wodę. Wszystko po to, by ograniczyć ilość odpadów. Supermarket Lidla na terenie imprezy będzie sprzedawał tylko torby papierowe, a piwo w miasteczku Lecha będzie lane do biodegradowalnych plastikowych kubeczków. Po raz pierwszy na Pol'and'Rock pojawią się też zwrotne kubki wielokrotnego użytku. Pobierać się je będzie za kaucją. To popularne rozwiązanie na europejskich festiwalach, gdzie funkcjonuje od lat. Tym razem w Kostrzynie będzie też więcej recyklomatów, a artystów wozić będą elektryczne pojazdy.

– Biodegradowalny kubek jest sporo droższy od zwykłego. Niestety cena spada na klienta – przyznaje Owsiak. I apeluje: – Nie targajcie ze sobą żadnych mebli. Każdy, kto wniesie je na teren festiwalu, będzie musiał zabrać je z powrotem. Będziemy tego pilnować. Nie marnujcie wody, pilnujcie, żeby krany były zakręcone. I nie zabierajcie ze sobą zwierząt. Będą się tylko męczyć – przekonywał szef WOŚP.

Jak dojechać na festiwal

Owsiak dziękował marszałkom województw, którzy zorganizowali dodatkowe pociągi do Kostrzyna. – Świetnie zadziałaliście i nie zostawiliście wyboru premierowi Morawieckiemu. Jakkolwiek dziękujemy mu za interwencję, a prezesowi Przewozów Regionalnych za darmową promocję imprezy – ironizował Owsiak. – To, co się dzieje wokół nas, jest polsko-polską wojną – dodawał już poważniej.

W sumie uczestników na festiwal i z powrotem zabierze 70 dodatkowych pociągów. Aż 55 zorganizowali marszałkowie. Pojadą m.in. z Koszalina, Słupska, Szczecina, Krakowa, Warszawy, Olsztyna, Rzeszowa, Białegostoku, Gdyni, Poznania czy Torunia. Niestety, tym razem w Kostrzynie będzie znacznie mniej kas biletowych. Dlatego powrotne bilety lepiej kupić od razu. Alternatywą na dojazd pozostają autobusy, BlaBlaCar i samoloty (lądować można pod Zieloną Górą, w Berlinie, Szczecinie i Poznaniu). Do tych, którzy pojadą własnymi samochodami, są dwie prośby: żeby w miarę możliwości wypełniać je do ostatniego miejsca, a także jechać na festiwal w kierunku na Gorzów, a później drogą wojewódzką nr 132 już na Kostrzyn. Dojazd od południowego wschodu zawsze okropnie się korkuje.

Parkingi w mieście będą kosztować 20 zł liczone za jedno auto. Wjazd na „Pole Malinowskiego” możliwy jest tylko do 26 lipca. Dziki parking będzie zapychany do oporu. Obowiązuje zasada – kto pierwszy, ten lepszy.

Policyjne powody rodem z Barei

Bezpieczeństwa na festiwalu strzec będzie tysiąc funkcjonariuszy Pokojowego Patrolu, a także 300 ratowników Medycznego Patrolu. Działać będzie także polowy szpital wyposażony w najważniejszy sprzęt. Policja uznała festiwal za imprezę podwyższonego ryzyka (WOŚP się odwołał, czeka na decyzję), więc w tym roku znów możemy spodziewać się barierek, wielu dodatkowych ochroniarzy, a także ponad 1,5 tys. policjantów.

– Policja podała 11 powodów. Każdy jeden jest jak ze scenariusza Barei. Są kuriozalne, bo ludzie na festiwalu zachowują się fantastycznie. Komendant lubuskiej policji w zeszłym roku sam napisał, że było wyjątkowo spokojnie. Podwyższone ryzyko dostaje tylko nasz festiwal. To niesprawiedliwe. Nawet gdyby go nie było, to my i tak pracujemy w takim trybie – przekonywał Owsiak.

Nie tylko koncerty

Pol'and'Rock to oczywiście nie tylko koncerty. ASP przygotowało w tym roku łącznie ponad tysiąc wydarzeń – głównie spotkań i warsztatów. Gośćmi będą m.in. Wojciech Smarzowski, Zbigniew Zamachowski czy Kasia Nosowska. Teren akademii jest strefą bez alkoholu (poza tym, że jak co roku w czasie festiwalu w Kostrzynie obowiązuje prohibicja na alkohole wysokoprocentowe).

Zmiany czekają nas w przypadku sceny Viva Kultura, czyli popularnego „namiotu Kryszny”. – Scena nie będzie zadaszona, ściany będą odkryte. Musimy widzieć wszystko, co tam się dzieje – wyjaśniał Owsiak. Na festiwalu najprawdopodobniej pierwszy raz od lat zabraknie Przystanku Jezus. – Nie zgłosili się – tłumaczy szef WOŚP.

Oficjalnym partnerem imprezy jak co roku jest województwo lubuskie. – Chcemy, żebyście poczuli się wolni, szczęśliwi i zrelaksowani – podkreślała marszałek Elżbieta Polak. Oprócz Lubuskiego swoje strefy na festiwalu będą miały jak zwykle Allegro, Play czy mBank, które przygotowały dla uczestników dodatkowe atrakcje.

Rzecz jasna, nie zabraknie tradycyjnego uczczenia Godziny „W”, specjalnej zwyżki pod sceną dla osób z niepełnosprawnościami, a także polewania wodą, co zapewnić mają wozy ochotniczej straży pożarnej. Po raz pierwszy pojawią się za to dwie wielkie rury, które będą przez cały czas roznosić pył wody w okolicach dużej sceny.

– Jeśli bierzecie ze sobą małe dzieci, załóżcie im opaski z numerami telefonów. I pamiętajcie, że na festiwalu nie ma zgody na jakiekolwiek używki. Dla nikogo nie będzie taryfy ulgowej. Nie dopuszczajcie do tego, żeby zepsuto nam zabawę – zaznacza Owsiak.

Szczegółowe informacje o festiwalu i program znajdziesz na stronie PolandRockFestival.pl.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej