Anna Synowiec, znana prawniczka i radna sejmiku, wystartuje jako niezależna kandydatka do Senatu. - Będę "złotym środkiem" wśród innych kandydatów - zapowiada.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Obserwuję to, co się dzieje w kraju, naszą scenę polityczną, i doszłam do wniosku, że mogłabym spróbować działalności właśnie w Senacie. Przy założeniu, że główne ugrupowania wystawią swoich kandydatów, ja mogę być dla wyborców takim „złotym środkiem” – potwierdza zamiar startowania w wyborach mec. Anna Synowiec.

W gorzowskim okręgu nr 21 (obejmuje miasto oraz powiaty gorzowski, międzyrzecki, strzelecko-drezdenecki, słubicki, sulęciński) jej ewentualnymi konkurentami do mandatu senatorskiego mogą być Władysław Komarnicki (PO-Koalicja Obywatelska), który prawdopodobnie będzie starał się o reelekcję, oraz Marek Surmacz (PiS). Na razie jednak te kandydatury oficjalnie nie zostały wystawione przez ugrupowania.

Anna Synowiec, radna KO
Anna Synowiec, radna KO  WŁADYSŁAW CZULAK

Anna Synowiec stawia na to, że: jest kobietą, prawniczką i jest młoda. – Oczywiście relatywnie młoda. Nie waham się wyznać, że mam 38 lat, a dla młodzieży to zupełnie inna bajka – śmieje się pani Anna. – Jestem prawniczką, a to w Senacie ma znaczenie, tym bardziej że jestem też praktykiem. Jeśli zostanę wybrana, nie zamierzam rezygnować z praktyki prawniczej, zostać zawodowym senatorem. Ten kontakt ze stosowaniem prawa jest dla mnie ważny i będzie pomocny w Senacie. Poza tym duże znaczenie ma też znajomość specjalistów z różnych obszarów prawa, które Senat ma stanowić – dodaje.

Przyznaje, że już pracuje nad powołaniem swojego komitetu wyborczego, prowadzi rozmowy, ale na razie nie chce zdradzać szczegółów. Różne osoby zadeklarowały już swoje poparcie. – Ważne jest natomiast to, aby te osoby działały na rzecz kandydata. Taka jest strategia w wyborach do Senatu, w okręgach jednomandatowych, że promuje się właśnie tę jedną osobę – zapowiada. Jedno nazwisko wspierającego jej kampanię z pewnością można wymienić już teraz. Mec. Jerzy Synowiec, gorzowski radny i adwokat. – Chyba nie będzie miał wyjścia – śmieje się Anna Synowiec.

W ubiegłorocznych wyborach samorządowych prawniczka z Gorzowa zdobyła – po raz kolejny – mandat w sejmiku wojewódzkim z listy Koalicji Obywatelskiej. Teraz będzie musiała prawdopodobnie zmierzyć się z kandydatem KO w jesiennych wyborach. – Nie sądzę, żeby to wpłynęło na moją pracę w sejmiku na rzecz regionu. Identyfikuję się z moim klubem i chcę dalej współpracować z zarządem województwa i kolegami radnymi - mówi.

Anna Synowiec. Z kancelarii do polityki

Rocznik 1981. Córka leśnika i nauczycielki z okolic Słupska. Żona znanego gorzowskiego adwokata. Sama też prowadzi od 2011 r. kancelarię. Zajmuje się sprawami cywilnymi, gospodarczymi, ale też czasem rodzinnymi.

Do Gorzowa przyjechała po studiach prawniczych na Uniwersytecie Szczecińskim. Tu poznała Jerzego Synowca. Pobrali się w czerwcu 2012 r. W 2014 r. po raz pierwszy z listy PO została radną sejmiku lubuskiego, w 2018 r. z sukcesem walczyła o reelekcję. W tej kadencji jest przewodniczącą Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, pracuje też w Komisji Zdrowia, Rodziny i Spraw Społecznych.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej