25-letnia Kahleah Copper i o dwa lata młodsza Chloe Jackson aktualnie walczą o awans do fazy play-off w barwach Chicago Sky, w lidze WNBA. Amerykanki zamykają skład gorzowskiej drużyny koszykarskiej na sezon 2019/20. Czy poprowadzą nas do sukcesu? Copper na boisku chce robić wszystko, lubi mieć piłkę w rękach. Jackson zatrudniamy na "jedynkę", choć rozgrywającą Chloe stała się dopiero w ostatnim sezonie, wcześniej spełniała się w roli rzucającej.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czekaliśmy na ostateczny kształt gorzowskiego zespołu, tradycyjnie co roku mocno zmienianego, nawet po srebrnym sezonie. Mamy pięć nowych twarzy, jako ostatnie poznaliśmy frontmenki tej ekipy. Niedługo zaczniemy się przekonywać, czy wzmocnienia z USA są na miarę Sharnee Zoll-Norman i Ariel Atkins, które ostatnio w fazie mistrzowskiej błyszczały i poprowadziły nasze koszykarki aż na podium.

Kahleah Copper (skrzydłowa, 185 cm) wróci do Polski po rocznej przerwie. Ostatni sezon grała w Turcji, w Orman Genclik. W rozgrywkach EuroCup przez prawie 34 minuty rzucała 21 pkt na 46-procentowej skuteczności, do tego dokładała 6,5 zbiórki. Orman wyszedł z grupy, ale odpadł w pierwszej rundzie play-off.

 

W lidze tureckiej zespół Copper był ósmy w fazie zasadniczej i odpadł w ćwierćfinale play-off. Amerykanka była siódmą snajperką ligi (19,3 pkt) na 52-proc, skuteczności. Co ciekawe, nigdzie nie rozpieszczała skutecznością rzutów z dystansu.

Pamiętamy, że w sezonie 2017/18 w barwach Arki Gdynia, zdobywała najwięcej punktów w lidze w sezonie zasadniczym. Na razie jednak Copper nie może się pochwalić dużą ilością sukcesów w rywalizacji klubowej (w 2017 r. była mistrzynią Belgii). Z Arką przegrała ćwierćfinał. Tu rzuca się w oczy, że gdy Amerykanka przebywała na boisku, jej drużyna była cały czas na minus.

.
.  .

Na pewno Kahleah Copper jest koszykarką nietuzinkową, wyróżnia się na tle innych, bo na boisku „nabija” wszelkie statystyki i lubi mieć piłkę w rękach. Czytając jej linijki, widać, że wszędzie oddaje dużo rzutów, w każdym sezonie jest także w czołówce strat w zespole. W Gorzowie będzie miała okazję pokazać, że potrafi być liderką na miarę medalu. Poprzeczka wisi wysoko, bo szukamy następczyni dla małego, genialnego generała – Sharnee Zoll-Norman.

Copper znalazła się w najlepszej piątce fazy zasadniczej sezonu 2017/18, ale walkę o MVP sezonu wyraźnie przegrała. Znalazła się na piątej pozycji, za Alyshą Clark, Zoll-Norman, Julie McBride i Leonor Rodriguez. Trener Gorzowa Dariusz Maciejewski w ogóle na nią nie głosował. Wybrał McBride, Zoll-Norman i Clark...

„Zapewne następczyni Copper, która była liderką Arki Gdynia, nie będzie tak efektowna w ataku jak Amerykanka, ale liczymy, że pokaże więcej zespołowej gry, a to powinno lepiej wpłynąć na drużynę” – takimi słowami żegnali tę koszykarkę w polskiej ekipie w 2018 r. W Gorzowie liczymy na znacznie więcej niż tylko indywidualne, fajne liczby.

W WNBA (czwarty rok gry w zawodowej lidze, ponad 110 występów), w 15 dotychczasowych meczach trwającego sezonu, Copper grała średnio w Chicago Sky 16 minut, zdobywała 7,7 pkt. Te zdobycze na niespełna 40 procentach.

Czy Chloe Jackson jest rozgrywającą na miarę Zoll?

Odpowiedzi na powyższe pytanie na pewno nie otrzymamy, patrząc na osiągi Amerykanki w rozgrywkach WNBA. Tam debiutantka w czterech meczach zagrała zaledwie 23 minuty, a resztę spotkań spędziła na ławce rezerwowych.

A może pytanie powinno brzmieć: czy Jackson w ogóle poradzi sobie na „jedynce”?

Długo było jedną z wielu, na seniorski sezon zamieniła Uniwersytet w Luizjanie na Uniwersytet Baylor, aby powalczyć o sukces w narodowych rozgrywkach NCAA. Sęk w tym, że w drużynie LSU była rzucającą, występowała na „dwójce”, ewentualnie na skrzydle. – Dla mnie to przejście na inny poziom. Wierzę, że dam sobie radę i nie zawiodę drużyny – mówiła koszykarka po zmianie barw. Decyzji, która tak mocno wpłynęła na jej dalsze losy.

 

Final Four, a właściwie mecz finałowy, to było dla Jackson jak piękny sen. W decydującym spotkaniu pobiła swoje uczelniane rekordy w minutach gry, zdobytych punktach, ilości oddanych i trafionych rzutów. Baylor pokonało Notre Dame 82:81, a nowa gorzowska koszykarka zdobyła dla swojej drużyny zwycięskie punkty.

Jej finałowa, imponująca linijka: 26 pkt, 13/25 rzutów z gry, 5 asyst, 2 przechwyty. Za to nagroda Most Outstanding Player, czyli najwybitniejszej zawodniczki decydującego pojedynku.

Kariera Chloe Jackson poszybowała. Wcześniej typowana dopiero na trzecią rundę draftu do WNBA, ostatecznie została wybrana w drugiej rundzie przez ekipę z Chicago, z numerem 15. Nawet jednak dziennikarka ESPN pytała ją, jak to się robi, że koszykarka, która przed transferem do Baylor, nigdy nie grała na pozycji rozgrywającej, zdominowała Final Four NCAA na "jedynce", zagrała wybitny mecz.

Jackson mierzy 173 cm, sprawnie porusza się po zasłonach, potrafi je odpowiednio wykorzystać. Wiele punktów zdobywa po atakach na kosz, tak właśnie rozstrzygnęła finał NCAA. Za to zupełnie nie trafia za 3 pkt, mało takich rzutów oddaje. Poradzi sobie w Gorzowie? Wiemy, że polowaliśmy na bardziej doświadczoną, klasową zawodniczkę, co przy tym jak grał nasz zespół z Zoll, wydaje się logiczne. Być może do tego rozwiązania wrócimy w styczniu, a więc te najbliższe miesiące będą dla Chloe jej pierwszym w Europie testem jakości. Dziś nie postawilibyśmy dużych pieniędzy na to, że zostanie w Polsce, w naszej drużynie do końca sezonu, choć oczywiście niech wojuje na swoich wyżynach, bo tego będzie potrzebował za parę tygodni nasz zespół.

GORZOWSKA DRUŻYNA KOSZYKARSKA NA SEZON 2019/20:

  • rozgrywające – Katarzyna Dźwigalska, Chloe Jackson (USA), Annamaria Prezelj (Słowenia);
  • skrzydłowe – Kahleah Copper (USA), Laura Juskaite (Litwa), Paula Duchnowska, Wiktoria Keller;
  • zawodniczki podkoszowe – Agnieszka Kaczmarczyk, Cheridene Green (Wielka Brytania), Żosselina Maiga (Rosja).
icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca
Więcej