Nowe krzaki już sobie tak nie radzą. Mimo podlewania uschła mi w winnicy połowa nowych nasadzeń, jakieś 3 tys. krzewów - opowiada Krzysztof Fedorowicz, właściciel winnicy Miłosz w Łazie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Maja Sałwacka: W mieście susza, jak radzicie sobie w winnicy?

Krzysztof Fedorowicz: Niestety wegetacja przebiega dużo szybciej niż zwykle. Będą szybkie zbiory.

Niestety?

– Bo to pokłosie zmian klimatycznych. Jeśli tak dalej pójdzie, według amerykańskich naukowców w naszej strefie klimatycznej wkrótce nie da się uprawiać winorośli. I to już niedługo, bo w 2050 r.

Żartujesz? Nie będzie u nas winnic?

– Nie tylko u nas, ale w Hiszpanii czy we Włoszech. Wszystko przeniesie się na Wschód. W okolicach Montpellier usychają dziś stare krzewy. Z nieba leje się żar, jest 46 stopni Celsjusza. Za chwilę czeka to nas...

Zawsze mówiłeś, że winogrona radzą sobie u nas na piaskach, bo mają długie korzenie. Potrafią sięgnąć po wodę naprawdę głęboko.

– To prawda, ale młode krzaki już sobie tak nie radzą. Mimo podlewania uschła mi w winnicy połowa nowych nasadzeń, jakieś 3 tys. krzewów.

Jakie będzie wino w tym roku?

– To zależy, kiedy je zbierzemy. Im później to zrobimy, tym będzie bardziej słodkie i mocne! Pierwsze kadzie, do delikatnych szampanów, zapełnimy już za miesiąc, a pierwszy zbiór do beaujolais wykonamy w połowie sierpnia. Szybciej niż zwykle, ale później niż rok temu. Wtedy wegetacja jeszcze bardziej galopowała.

Turyści załapią się na winobranie podczas Winobrania?

– Oczywiście! Będziemy zbierać winogrona do października. Dzięki temu nasze wina będą miały bogatą paletę smaków. Choć trzeba mieć się na baczności! Poprzedni rok dał nam nauczkę, by uważać z tym wiszeniem winogron na krzaczkach. Urodziły się wina, które miały po 16 proc. alkoholu.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej