Lider Stali Gorzów tym razem bez żadnej trójki. Ależ po zawodach w Hallstavik musiał być rozczarowany, bo przecież w tym sezonie w lidze szwedzkiej osiąga kosmiczne wyniki. Dziś wygrał Rosjanin Emil Sajfutdinow, który jednocześnie objął przodownictwo w cyklu Grand Prix, a Bartosza Zmarzlika zepchnął z podium. Liczymy, że tylko na chwilę.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Właściwie to ten tekst powinien zaczynać się słowami: raport z nudnego Grand Prix. Ponad 40 mijanek na szwedzkim torze w Hallstavik, tak jak w ubiegłym roku? Zapomnijcie. Dziś zobaczyliśmy, jak te plany można koncertowo popsuć. Słyszeliśmy o różnych uzależnieniach, ale niestety dyrektor cyklu GP Phil Morris jest uzależniony od wody. Taka celna uwaga padła w studiu Canal+. Pod dyktando Brytyjczyka gospodarze lali ją bez opamiętania. Zresztą nie pierwszy raz, bo pamiętamy, jak w ten sam sposób w przeszłości popsuto zawody na „Jancarzu” w Gorzowie. Taka stawka aż prosi się o wielkie ściganie, a tu zaraz po starcie prawie wszystko jest wyjaśnione i jedynie można sobie poziewać.

Bartosz Zmarzlik w tym roku w szwedzkiej Elitserien jest kosmitą, na 51 wyścigów wygrał aż 46. Co prawda w Hallstavik w tym sezonie nie był, bo jego Vetlanda ma ten wyjazd w kalendarzu 6 sierpnia, ale przecież za każdym razem pokazywał, że tory w Szwecji znakomicie mu odpowiadają. Potrafi robić tam w każdym meczu wielkie wyścigi. Nie dziś.

Najpierw stalowiec zebrał trzy dwójki, przyjeżdżał do mety za Słowakiem Martinem Vaculikiem, Rosjaninem Artiomem Łagutą oraz Słoweńcem Matejem Zagarem. Za każdym razem na innym motocyklu. Nikt tak jak Zmarzlik nie żonglował dziś motorami.

– Trójek nie było, to nie ma co się szczypać ze zmianami, tylko próbować dalej – opowiadał żużlowiec z Gorzowa przed kamerami Canal+. – Ten trzeci motor ma potencjał, czułem się na nim najlepiej. Spróbujemy go wyregulować i o coś jeszcze w tym turnieju dalej powalczyć powalczyć.

A, C, B... Do końca wybór padł na motor B, ale i tak żadna trójka do dorobku Zmarzlika nie wpadła. Półfinał był najgorszy, bo choć dwoił się i troił, to tam przyjechał na końcu stawki.

Wygrał Rosjanin Emil Sajfutdinow i wysunął się na pierwsze miejsce w klasyfikacji przejściowej. Drugi w wielkim finale był Słowak Vaculik, a trzeci Maciej Janowski ze Sparty Wrocław. Zmarzlik w wyścigu o żużlowego mistrza świata spadł na czwartą pozycję, ale widzimy, jaki w ścisłej czołówce zrobił się ścisk. Między prowadzącym a szóstym zawodnikiem jest tylko 5 pkt różnicy. Jeszcze będzie się w GP działo, byle jakiś specjalista w ekspresowym tempie wyleczył pana dyrektora cyklu z lania wody i psucia torów (czasami też pól startowych).

Teraz żużlowcy rozstrzygną, kto wygra drugą edycję Speedway of Nations, czyli imprezy organizowanej kosztem Drużynowego Pucharu Świata. Dwudniowy finał 20 i 21 lipca w Rosji, gdzie złota będą bronić gospodarze. Do rywalizacji o indywidualnego mistrza świata wrócimy 3 sierpnia we Wrocławiu, który z cyklu GP od tego roku wyrzucił Gorzów.

WYNIKI TURNIEJU GP 2019 W HALLSTAVIK:

1. Emil Sajfutdinow (Rosja) – 1. miejsce w finale, 17 (3,3,2,3,1,2,3), 2. Martin Vaculik (Słowacja) – 2. miejsce w finale, 16 (3,3,3,0,3,2,2), 3. Maciej Janowski (Polska) – 3. miejsce w finale, 13 (2,1,3,2,1,3,1), 4. Max Fricke (Australia) – 4. miejsce w finale, 11 (1,1,3,0,3,3,0), 5. Matej Zagar (Słowenia) 10 (3,2,3,1,0,1), 6. Fredrik Lindgren (Szwecja) 10 (0,3,1,3,2,1), 7. Bartosz Zmarzlik (Polska) 8 (2,2,2,1,1,0), 8. Niels Kristian Iversen (Dania) 8 (2,1,2,1,2,u), 9. Leon Madsen (Dania) 7 (3,0,0,1,3), 10. Oliver Berntzon (Szwecja) 7 (1,0,1,2,3), 11. Jason Doyle (Australia) 7 (1,2,2,0,2), 12. Patryk Dudek (Polska) 7 (2,2,1,2,0), 13. Antonio Lindback (Szwecja) 6 (0,1,1,3,1), 14. Artiom Łaguta (Rosja) 5 (d,3,0,2,0), 15. Janusz Kołodziej (Polska) 3 (0,0,0,3,0), 16. Robert Lambert (Wielka Brytania) 3 (1,0,0,0,2).

KLASYFIKACJA PRZEJŚCIOWA GP 2019:

1. Sajfutdinow – 47, 2. Dudek – 47 pkt, 3. Madsen – 47, 4. Zmarzlik – 44, 5. Vaculik – 44, 6. Lindgren – 42, 7. Iversen – 32, 8. Doyle – 30, 9. Kołodziej – 29, 10. A. Łaguta – 27, 11. Zagar – 27, 12. Fricke – 27, 13. Janowski – 24, 14. Lambert – 24, 15. Lindback – 23, 16. Woffinden – 15.

GRAND PRIX 2019:

  • 3 sierpnia – GP Polski, Wrocław
  • 17 sierpnia – GP Szwecji, Malilla
  • 31 sierpnia – GP Niemiec, Teterow
  • 7 września – GP Danii, Vojens
  • 21 września – GP Wielkiej Brytanii, Cardiff
  • 5 października – GP Polski, Toruń

MONSTER ENERGY FIM SPEEDWAY OF NATIONS 2019:

20 i 21 lipca, Togliatti (Rosja), dwa dni finałowe: Rosja, Szwecja, Polska, Niemcy, Wielka Brytania, Australia, Dania.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca
Więcej