Policja czwarty rok z rzędu uznała festiwal Pol'and'Rock w Kostrzynie (dawny Przystanek Woodstock) za imprezę podwyższonego ryzyka. Tym razem powołuje się m.in. na zamach na Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska. Będą ogrodzenia i mnóstwo policjantów. Owsiak i fundacja WOŚP odpowiadają oświadczeniem. "To niesprawiedliwe" - piszą.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Decyzję wydała Komenda Wojewódzka Policji w Gorzowie (woj. lubuskie). Mundurowi przewidują wiele zagrożeń w trakcie trwania festiwalu, w tym zamachy terrorystyczne, handel narkotykami, przestępstwa na tle seksualnym, kradzieże czy panikę wywołaną fałszywym alarmem.

Komendant jednostki stwierdza, że tegoroczny festiwal w Kostrzynie zabezpieczać będzie co najmniej 1557 policjantów.

Status imprezy podwyższonego ryzyka dotyczy obszarów wokół dużej i małej sceny, z czym wiążą się dla organizatora obostrzenia, m.in.: bramki przed sceną i ogrodzenie terenu festiwalu, konieczność zatrudnienia dwukrotnie większej liczby ochroniarzy, dokładny monitoring i zakaz spożywania alkoholu.

WOŚP: To nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem

Jerzy Owsiak i fundacja WOŚP, organizatorzy festiwalu, nie akceptują decyzji policji. Od czterech lat konsekwentnie twierdzą, że ich wydawanie jest nieuzasadnione realnym zagrożeniem.

„Fundacja stoi na stanowisku, że nie ma to nic wspólnego z zapewnieniem bezpieczeństwa. Jest za to jawnym działaniem zmierzającym do utrudniania organizacji festiwalu, a także jest sprzeczne z przepisami ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Pol’and’Rock jest po raz kolejny jedynym festiwalem muzycznym w Polsce, który musi się mierzyć z taką opinią policji” – piszą Owsiak i fundacja WOŚP w stanowisku, w którym odnoszą się do decyzji wydanej przez policję.

„Przez 25 lat swojej historii festiwal uzyskał miano imprezy najlepiej zabezpieczonej i zorganizowanej, co znajdowało potwierdzenie w licznych pisemnych opiniach Komendanta Wojewódzkiego Policji oraz Wojewody Lubuskiego” – przypominają.

Owsiak oburza się na argumenty, które podała policja. „Skrajnie niesprawiedliwe jest stwierdzenie, że na podwyższone ryzyko wpływ mają wydarzenia takie jak »zamachy na tle nienawiści, w tym zamach na Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza«. Tak cyniczne wykorzystywanie tragedii, która w styczniu br. poruszyła wszystkich Polaków i zatrzęsła fundamentami działania WOŚP, budzi zdecydowany sprzeciw. Przy czym autor opinii zupełnie nie zwrócił uwagi na fakt, że organizatorami Finału WOŚP w Gdańsku i festiwalu Pol’and’Rock w Kostrzynie są zupełnie inne podmioty i są to wydarzenia, których pod względem organizacji czy sposobu zabezpieczenia nie da się porównać” – czytamy w stanowisku Owsiaka i WOŚP.

Sprawa pociągów

Mają żal, że policja decyzję uzasadnia mniejszą liczbą pociągów, jakie w tym roku zawiozą uczestników do i z Kostrzyna („Fakt ten wywołuje ryzyko wzbudzania agresji i w konsekwencji aktów przemocy pomiędzy uczestnikami festiwalu w trakcie ich rozprowadzania po zakończeniu imprez masowych” – stwierdził komendant lubuskiej policji).

„Zdaniem WOŚP słowa te policja powinna skierować nie do organizatora festiwalu, tylko do prezesa spółki Przewozy Regionalne, którego decyzja, jak widać, wystawia na szwank bezpieczeństwo podróżujących kolejami uczestników Pol’and’Rock. Policja nie zauważyła za to, jak dużo działań podjął organizator festiwalu wraz z miastem Kostrzyn nad Odrą oraz przy wsparciu marszałków wielu województw w Polsce, by tym zagrożeniom zapobiec – odpowiadają organizatorzy Pol'and'Rock.

I podkreślają: „Mamy dziś do czynienia z taką oto sytuacją – administracja państwowa poprzez jedną ze swoich spółek blokuje pociągi dla uczestników festiwalu. Następnie szef tejże administracji obiecuje, że dla zapewnienia bezpieczeństwa te pociągi jednak pojadą (przy czym do dziś nie ma rozkładów ani żadnych szczegółowych informacji na ich temat). To jednak nie przeszkadza innemu organowi administracji – czyli policji – opiniować, że przez brak pociągów impreza jest niebezpieczna. Naszym zdaniem brak w tej sekwencji zdarzeń elementarnej logiki” – wytyka Owsiak z fundacją.

Pójdą do sądu?

Organizatorzy festiwalu wytykają jeszcze wiele nieścisłości w decyzji wydanej przez policję. Z pełną treścią ich oświadczenia można zapoznać się na stronie Pol'and'Rock Festival. Podobnie z decyzją komendanta lubuskiej policji.

Owsiak i fundacja nie zgadzają się z policją i nie wykluczają, że wystąpią na drogę sądową.

– Fundacja przeprowadzi analizę prawną opinii, której zapisy wydają się w sposób oczywisty wybiegać poza ramy Ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Fundacja nie wyklucza podjęcia działań na drodze prawno-administracyjnej, by poprzez decyzję sądu zdjąć status imprez podwyższonego ryzyka z obu koncertów na Festiwalu Pol’and’Rock – tłumaczy.

25. edycja festiwalu w Kostrzynie, dawniej znanego jako Przystanek Woodstock, odbędzie się w dniach 1-3 sierpnia.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej