Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tegoroczna rywalizacja o żużlowego, młodzieżowego mistrza świata zapowiada się szczególnie interesująco, bo w trzech rundach finałowych zobaczymy wielu zawodników aspirujących do czołowych miejsc. Są wszyscy medaliści z 2018 r., czyli Bartosz Smektała, Maksym Drabik i Brytyjczyk Robert Lambert, bo ciągle są juniorami. Możemy być pewni, że ostro ich zaatakują Rosjanin Gleb Czugunow, Dominik Kubera czy Wiktor Lampart.

Rafał Karczmarz do finałów IMŚJ 2019 zakwalifikował się poprzez eliminację w Krakowie, gdzie uzbierał 13 pkt i zajął czwarte miejsce.

– Obsada okazała się naprawdę mocna, awans nie przyszedł nam łatwo, ale byłem w 100 procentach przygotowany do tych zawodów – opowiadał młodzieżowiec Stali Gorzów. – Dwa punkty mi uciekły, bo najpierw trafiłem na Gleba Czugunowa, który jest mocnym zawodnikiem, a potem na Duńczyka Patricka Hansena, który w drugiej części zawodów bardzo dobrze się spasował. Dla mnie cel był ustalony już przed zawodami. Chciałem awansować i tylko to się dla mnie liczyło. W połowie zawodów było ciasno, więc musiałem się pilnować i zdobywać wszystkie cenne punkty.

Nasz żużlowiec regularnie ściga się na torach PGE Ekstraligi, ale krakowskiego obiektu nie znał zbyt dobrze. Czy to był dla niego jakiś problem?

– Tor nie sprawiał mi żadnych kłopotów – stwierdził Karczmarz. – Od początku dobrze mi się na nim jechało, ponieważ był znakomicie przygotowany. Myślę, że pogoda zrobiła bardzo dobrą robotę. Nad stadionem przeszła straszna ulewa i organizatorzy musieli zbronować ten tor, a następnie go ubić. Kiedy to zrobili, nawierzchnia stała się równa dla wszystkich i nikomu nie sprawiała trudności w jeździe. Pozostawało tylko się dopasować i skupić na starcie.

Dotychczas 20-latek Karczmarz miał tylko jedną okazję, żeby wystąpić w pojedynczej rundzie IMŚJ, kiedy w 2017 r. dostał tzw. dziką kartę na zawody w Poznaniu. Zdobył tam 4 pkt. Warto jednak zaznaczyć, że jeden bieg wygrał, pokonując perspektywicznych Australijczyków – Jacka Holdera i Brady Kurtza, a także Czecha Eduarda Krcmara. Teraz po raz pierwszy będzie stałym uczestnikiem zmagań i wystartuje we wszystkich trzech finałowych rundach.

– Podchodzę do tego bardzo poważnie, bo to jest dla mnie pewien krok do przodu – powiedział Karczmarz. – W poprzednim sezonie nie miałem możliwości, żeby awansować do mistrzostw świata z powodu kontuzji. Wiem, że zostały mi dwa lata na pozycji młodzieżowca i to już jest ten czas, żeby walczyć o najwyższe laury. Chcę być w 100 procentach przygotowany pod względem fizycznym i sprzętowym. To dla mnie bardzo ważne zawody, więc na pewno ich nie odpuszczę i nie przejdę obok nich z obojętnością.

W 2019 r. odbędą się trzy turnieje IMŚJ – 22 czerwca w Lublinie (początek o godz. 18, transmisja w Eurosporcie 2), 19 września w Gustrow w Niemczech oraz 4 października w Pardubicach w Czechach.

LISTA STARTOWA FINAŁU IMŚJ 2019 W LUBLINIE:

  • 1. Frederik Jakobsen (Dania, nr na plastronie 41)
  • 2. Jan Kvech (Czechy, 201)
  • 3. Wiktor Trofimow (Polska, 16)
  • 4. Jaimon Lidsey (Australia, 27)
  • 5. Rafał Karczmarz (Polska, 99)
  • 6. Maksym Drabik (Polska, 133)
  • 7. Dominik Moser (Niemcy, 256)
  • 8. Bartosz Smektała (Polska, 115)
  • 9. Gleb Czugunow (Rosja, 117)
  • 10. Patrick Hansen (Dania, 124)
  • 11. Nick Skorja (Słowenia, 98)
  • 12. Jonas Jeppesen (Dania, 2)
  • 13. Tim Sorensen (Dania, 4)
  • 14. Wiktor Lampart (Polska, 47)
  • 15. Robert Lambert (Wielka Brytania, 505)
  • 16. Dominik Kubera (Polska, 415)
  • 17. Kamil Nowacki (Polska, 17)
  • 18. Mateusz Cierniak (Polska, 18)
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.