Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zmarzlik ruszył do Krsko zaraz po piątkowym, szalonym i faktycznie dla niego niezbyt udanym meczu ligowym w Toruniu, gdzie Stal Gorzów prowadziła już dziesięcioma punktami, aby ostatecznie przegrać 40:49.

24-letni kapitan żółto-niebieskich wygrał tylko jeden wyścig, w końcówce złapał zero i wykluczenie. W 14. biegu nadział się na koło rywala i groźnie upadł. Na szczęście obyło się bez poważniejszych konsekwencji.

– Męczyłem się strasznie, ale mamy taką zasadę, że od razu staramy się patrzeć do przodu, bo przecież przeszłości już nie zmienimy – opowiadał Zmarzlik. – Oczywiście ważne były wnioski i myślę, że takie trafnie z całą ekipą wyciągnęliśmy. Najważniejszy to ten, że jak widać tylko spokój może nas uratować. Motocykle miałem świetne, silniki od pana Ryszarda Kowalskiego były na medal, a ja cieszę się, że tak świadomie przejeżdżałem kolejne wyścigu. Chyba właśnie tak to powinno wyglądać, dać z siebie wszystko, ale i mieć jakiś plan, ścigać się z głową. To mi dzisiaj bardzo pomogło wygrać w Krsko, uzyskać zdecydowanie najlepszy wynik w karierze na torze w Słowenii.

Po pierwszych wyścigach okazało się, że piątkowe kwalifikacje o numery startowe, w których, ze względu na starty w Polsce, aż sześciu zawodników nie mogło wziąć udziału (także Zmarzlik) nie miały jakiegoś wielkiego przełożenia na sam turniej. Pomogło inne niż zawsze przygotowanie nawierzchni, nie było dominacji pierwszego pola startowego. Organizatorzy starają się, aby Grand Prix Słowenii straciło niechlubne miano najnudniejszej imprezy w sezonie.

Zmarzlik po startach z trzeciego i czwartego pola przywiózł dwie trójki, a w czerwonym kasku, ruszając spod taśmy najbliższej krawężnika, zaliczył swój najsłabszy wyścig dnia, bo zdobył tylko jeden punkt. Głównie pokazywał jednak fantastyczny, ofensywny żużel, najlepiej ze wszystkich potrafił rozpędzać się bliżej bandy, w ten sposób mijał swoich rywali.

Do finału wjechał za Duńczykiem Leonem Madsenem, zwycięzcą pierwszej rundy GP w tym roku na Stadionie Narodowym w Warszawie. Znaleźli się tam również Słowak Martin Vaculik oraz drugi z Polaków Patryk Dudek, dotychczasowy lider – miał najwięcej punktów – klasyfikacji przejściowej wyścigu o żużlowego mistrza świata.

W wielkim finale, Zmarzlik wyjechał z czwartego pola i jeszcze raz pięknie podróżował po zewnętrznej. Mądrze omijał szpryce, wydobywające się spod kół motocykli rywali, a sam się genialnie rozpędzał. Było kwestią czasu, gdy minie prowadzącego Vaculika. Słowak zameldował się na mecie jako drugi, trzecie miejsce dla Madsena, a czwarte dla Dudka.

W klasyfikacji przejściowej GP Zmarzlik i Dudek mają po 28 pkt, ale prowadzi żużlowiec z Gorzowa, bo był wyżej przed rokiem, zdobył srebrny medal. Złota broni Brytyjczyk Tai Woffinden. 15 czerwca najlepsi na świecie przeniosą się do czeskiej Pragi.

WYNIKI TURNIEJU GP 2019 W KRSKO:

1. Bartosz Zmarzlik (Polska) – 1. miejsce w finale, 18 (3,3,1,3,3,2,3), 2. Martin Vaculik (Słowacja) – 2. miejsce w finale, 17 (3,2,3,2,3,2,2), 3. Leon Madsen (Dania) – 3. miejsce w finale, 13 (1,3,3,2,0,3,1), 4. Patryk Dudek (Polska) – 4. miejsce w finale, 12 (1,3,3,1,1,3,0), 5. Emil Sajfutdinow (Rosja) 13 (3,2,2,3,2,1), 6. Tai Woffinden (Wielka Brytania) 9 (2,0,2,2,2,1), 7. Artiom Łaguta (Rosja) 9 (2,2,2,1,2,0), 8. Robert Lambert (Wielka Brytania) 7 (3,1,3,0,0,0), 9. Janusz Kołodziej (Polska) 7 (1,0,1,3,2), 10. Niels Kristian Iversen (Dania) 7 (2,2,d,2,1), 11. Jason Doyle (Australia) 6 (0,3,0,0,3), 12. Matej Zagar (Słowenia) 6 (1,0,1,1,3), 13. Fredrik Lindgren (Szwecja) 5 (0,1,0,3,1), 14. Maciej Janowski (Polska) 4 (2,0,2,0,0), 15. Antonio Lindback (Szwecja) 3 (t,1,0,1,1), 16. Matic Ivacic (Słowenia) 2 (0,1,1,0,0).

KLASYFIKACJA PRZEJŚCIOWA GP 2019: 1. Zmarzlik – 28, 2. Dudek – 28 pkt, 3. Madsen – 26, 4. Vaculik – 24, 5. Iversen – 21, 6. Lindgren – 20, 7. Sajfutdinow – 19, 8. Woffinden – 15, 9. Lambert – 15, 10. A. Łaguta – 13, 11. Zagar – 13, 12. Lindback – 13, 13. Doyle – 11, 14. Kołodziej – 11, 15. Smektała – 10, 16. Janowski – 4.

GRAND PRIX 2019:

  • 15 czerwca – GP Czech, Praga
  • 6 lipca – GP Szwecji, Hallstavik
  • 3 sierpnia – GP Polski, Wrocław
  • 17 sierpnia – GP Szwecji, Malilla
  • 31 sierpnia – GP Niemiec, Teterow
  • 7 września – GP Danii, Vojens
  • 21 września – GP Wielkiej Brytanii, Cardiff
  • 5 października – GP Polski, Toruń

MONSTER ENERGY FIM SPEEDWAY OF NATIONS 2019:

20 i 21 lipca, Togliatti (Rosja), dwa dni finałowe: Rosja, Szwecja, Polska, Niemcy, Wielka Brytania, Australia, Dania.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.