Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Po wielokrotnych wezwaniach Generalnego Wykonawcy firmy Salini Polska, do powrotu na budowę i prowadzenia robót zgodnie z kontraktem, GDDKiA w oparciu o twarde dane podjęła decyzję o odstąpieniu od umów z konsorcjum realizującym budowę autostrady A1 pomiędzy węzłami Rząsawa i Blachownia, odc. F oraz drogę ekspresową S3 od węzła Kaźmierzów do węzła Lubin Północ – czytamy w oficjalnym komunikacie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Według drogowców firma Sallini Polska, „mimo wielokrotnych wezwań, nie realizowało prac objętych kontraktem”.

GDDKiA wyrzuciła Salini z placów budowy, a do tego nałożyła na koncern bardzo wysokie kary – pisze ponadto wrocławska „Wyborcza”. To aż 84,5 mln zł.

Termin na podjęcie prac przy budowie 14-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej S3 z Polkowic do Lubina minął w ubiegłym tygodniu. Firma Salini zerwała je, żądając od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad dodatkowych 449 mln zł za wykonanie wszystkich swoich inwestycji w Polsce, a za tę z Lubina do Polkowic, która pochłonie 560 mln zł – kolejnych 100 mln zł.

Pod koniec lutego Włosi otrzymali z GDDKiA nie dodatkowe pieniądze, ale „wezwanie do natychmiastowego podjęcia prac” związane z zakończeniem zimowej przerwy. Dyrekcja właśnie straciła cierpliwość i zerwała umowę.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.