Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W szajce działało dwóch braci i dziewczyna jednego z nich. Wyglądała niepozornie i mile zagadywała o drogę. A że budziła zaufanie, staruszkowie wychodzili z domu na ulicę, by pokazać małżeństwu, gdzie skręcić, by dojechać do celu.

W tym czasie do domu wchodził drugi brat. I kradł wszystko to, co leżało pod ręką – biżuterię, pieniądze.

Oczywiście złodzieje robili wcześniej świetne rozeznanie. Musieli mieć pewność, że w domu mieszka samotnie senior. I nikt go tego dnia nie odwiedzi.

Policjanci ze skwierzyńskiego komisariatu przyjęli trzy zgłoszenia tak splądrowanych mieszkań. I skojarzyli sprawę z kradzieżami w ościennych miejscowościach, w pobliżu Międzychodu.

– Sprawcy działali tam niemal w identyczny sposób. Dlatego wysoce prawdopodobne było, że to te same osoby. Zebrany materiał dowodowy i prowadzone działania operacyjne skwierzyńskich policjantów pozwoliły na wytypowanie i zatrzymanie sprawców przestępstw – mówi Justyna Łętowska z komendy w Międzyrzeczu.

Sprawcy to mieszkańcy powiatu międzychodzkiego. Mają od 19 do 25 lat. Przedstawiono im zarzut kradzieży. Grozi im do pięciu lat więzienia.

A policjanci ostrzegają: – Zwłaszcza teraz, gdy pogoda dopisuje, odpoczywając na tarasie, czy wychodząc do ogrodu, czy tak jak w tej sytuacji, rozmawiając z innymi osobami, należy zawsze zamknąć dom na klucz. A przed wyjazdem z domu trzeba pamiętać, aby pozamykać okna i drzwi. Przestępcy wykorzystują sytuację, często obserwują domy czy zagadują, po to, aby wejść do mieszkania i ukraść wartościowe rzeczy – mówi aspirant Łętowska.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.