Ładunek drogich samochodów marki Rover odkryto na polsko-niemieckim przejściu granicznym. Pojazdy ukradziono w Wielkiej Brytanii.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ciężarówkę na polskich numerach rejestracyjnych zatrzymali na przejściu granicznym w Olszynie lubuscy funkcjonariusze KAS – Krajowej Administracji Skarbowej. Kierowca nie potrafił przekonująco przedstawić innych poza CMR dokumentów identyfikujących przewożone samochody osobowe. Pod plandeką tira kontrolerzy z KAS zobaczyli samochody o bardzo dużej wartości: range rover za 270 tys. zł, land rover discovery za 170 za tys. zł. Tani był jedynie fiat 500 za 28 tys. zł.

Funkcjonariusze sprawdzili pochodzenie samochodów w europejskiej bazie poszukiwanych przedmiotów i osób. Baza obejmuje całą strefę Schengen, w niej zgromadzone są m.in. informacje o zaginionym i utraconym majątku. Podejrzenia funkcjonariuszy nie zawiodły. Okazało się, że samochody odkryte w ciężarówce zostały skradzione w Wielkiej Brytanii.

– Dalszymi ustaleniami w sprawie zajmie się już polska policja w porozumieniu z brytyjskimi funkcjonariuszami – mówi Ewa Markowicz, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej