Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W woj. lubuskim strajkuje 13 tys. nauczycieli i pracowników oświaty. Ponad połowa to związkowcy z ZNP, pozostali to niezrzeszeni i część związkowców z Solidarności. Protest objął ponad 77 proc. szkół i przedszkoli.

– Rozmawialiśmy z Bożeną Manią, szefową lubuskiego ZNP. Nauczyciele walczą o swoją godność i sprawy materialne. Polityka rządu, odwlekanie rozmów ze strajkującymi powodują, że zagrożone mogą być matury i przyszłość uczniów. Stąd nasz jednoznaczny głos radnych sejmiku i nasze oficjalne wsparcie – mówi Sebastian Ciemnoczołowski, radny Koalicji Europejskiej. To z inicjatywy koalicyjnych radnych powstał apel o wsparcie strajkujących nauczycieli (w całości na końcu tekstu). Nauczycieli poparli też radni PSL i SLD. Razem zaapelowali do premiera Morawieckiego, by natychmiast zasiadł do rozmów z nauczycielami.

W sejmiku nie było jednomyślności. Apel ostro skrytykowali radni PiS. – Może to poprzeć, gdyby w intencji chodziło o pomoc nauczycielom, a nie o eskalowanie konfliktu. Mamy w uchwale język daleki od dyplomatycznego, nasilony wrogością – mówił Marek Surmacz, radny PiS. – Proponuję zmienić treść, a nie dolewać benzyny na rozgrzany piec. Bo takie wytykanie tylko nam stanu wynagrodzeń nauczycieli służy celom wyborczym. Życzę, żeby wam się to politycznie nie opłaciło.

– To PiS rządzi od czterech lat i dlatego powinien zająć się rozwiązywaniem problemów tu i teraz. Premier tymczasem umawia się z nauczycielami po świętach, mam nadzieję, że chodzi o nadchodzące święta wielkanocne. Zanim doszło do protestu, nauczyciele wyczerpali wszystkie procedury i możliwości rozmów – ripostowała marszałek Elżbieta Polak z Koalicji Obywatelskiej. – Gdy protestowali chirurdzy z Gorzowa i grozili odejściem, rzuciłam wszystko i przez kilka dni gasiłam pożar. Od razu, nie czekałam.

– To sytuacja zmusiła nauczycieli do strajku, po prostu doszli do ściany. Rozmawiać to trzeba było pół roku temu – denerwowała się Aleksandra Mrozek z Nowoczesnej.

Za poparciem strajku nauczycieli zagłosowało 18 radnych sejmiku. Radni PiS zbojkotowali głosowanie.

Sejmik o proteście nauczycieli – stanowisko

Sejmik Województwa Lubuskiego wyraża zdecydowane poparcie dla postulatów zgłaszanych przez protestujących nauczycieli. Radni z niepokojem obserwują działania mające na celu zdyskredytowanie oraz skłócenie tego środowiska, które w obliczu braku możliwości pomocy ze strony rządu zdecydowało się na akcję protestacyjną.

Żądania dotyczące zwiększenia nakładów na podwyższenie płac dla pracowników oświaty są jak najbardziej zasadne. Praca nauczycieli to ogromy trud i poświęcenie oraz olbrzymia odpowiedzialność za przyszłe pokolenia naszego kraju, ich wykształcenie i wychowanie. Osoby wykonujące tę trudną misję powinny być godnie wynagradzane. Tymczasem jest to najbardziej niedoceniona grupa zawodowa w Polsce.

Wzywamy, w tej trudnej sytuacji, Pana Mateusza Morawieckiego – Prezesa Rady Ministrów o podjęcie natychmiastowych rozmów w celu spełnienia postulatów płacowych strajkujących nauczycieli. Jest to jedyna szansa na przywrócenie godności tego zawodu, zapewnienie uczniom kontynuacji oraz możliwości przystąpienia do egzaminów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.