Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Ósmy dzień strajku nauczycieli [NA ŻYWO]

To pierwszy taki egzamin na zakończenie wprowadzonej przez reformę oświaty 8-letniej szkoły podstawowej. Jego wyniki będą się liczyć przy rekrutacji do szkół średnich. Podobnie jak wyniki egzaminów gimnazjalnych. Ostatni rocznik gimnazjalistów zdawał egzaminy w ubiegłym tygodniu. Ten podwójny rocznik: gimnazjalistów i absolwentów podstawówek spotka się we wrześniu w szkołach średnich.

Mimo trwającego już od ośmiu dni strajku nauczycieli egzaminy ósmoklasistów w gorzowskich szkołach rozpoczęły się i odbywają bez przeszkód. Do egzaminu przystąpiło 1,1 tys. uczniów gorzowskich podstawówek.

– Mam dziś pełną komisję i pewność, że jutro też będzie tak samo. Na środę będę jeszcze kompletować skład, spotykamy się z wydziałem edukacji, z dyrektorami gorzowskich szkół i będziemy wspólnie wszystko ustalać – mówi Jolanta Sikora, dyrektorka SP nr 13. Na pierwsze dwa dni potrzeba 22 nauczycieli, ale w środę będzie gorzej. – Będzie egzamin z języka obcego, konieczność odsłuchu, a na sali gimnastycznej nie można tego zrobić. Potrzeba więc 32 osób do przeprowadzenia egzaminu, a nie wszyscy z obecnej komisji będą mogli przyjść. Dziś brakuje jeszcze 12 osób – mówi. – Pani minister powiedziała, że wolontariuszy jest dużo, tysiące. Mam nadzieję, że i do nas trafią – dodaje z lekkim sarkazmem.

Uczniowie podchodzą do egzaminu raczej bez stresu związanego ze strajkiem nauczycieli. Tak naprawdę strajk objął jedynie dwa dni zajęć, które się nie odbywały w zeszłym tygodniu. Potem i tak uczniowie mieli wolne dni ze względu na egzamin gimnazjalny, który też odbywał się w szkole.

W SP nr 13 strajkuje cała kadra pedagogiczna. Poza dyrekcją, która nie może strajkować, ale wspiera protest. – Nauczyciele powinni mieć również od nas pomoc. Smutne to wszystko, bo w mojej karierze, zarówno nauczycielskiej, jak i dyrektorskiej, nie miałam dotąd takich doświadczeń, nie musiałam się mierzyć z tak trudną sytuacją, jak w ostatnich dniach. Najtrudniejsze jest jednak to, że nie widać światełka w tunelu. jesteśmy zdani na siebie, na tych rodziców, którzy nas wspierają, na popierających nas intelektualistów. To budujące, że są ludzie, którzy widzą trud naszej pracy i dają nam słowa otuchy, zachęcają, aby walczyć o swoją godność i szacunek – mówi dyr. Sikora.

DARIUSZ BARAŃSKI

Szefowa komitetu strajkowego w „13” również mówi o tym, jak ważne jest społeczne wsparcie dla protestujących. Dziękuje rodzicom, którzy rozumieją sytuację nauczycieli. Ich zrozumienie wyraziło się choćby w tym, że nie przyprowadzili dzieci do szkoły i próbują sobie radzić z opieką. – Nie ma pomocy rządu, nie ma rozmów i to jest frustrujące, ale to społeczne wsparcie nas podbudowuje. Jeśli na dwa negatywne komentarze jest jeden dobry, to wierzymy, że jednak warto. Ludzie muszą sobie uświadomić, że nie wszystko wiąże się z pieniędzmi. Za każdym razem przychodzi nowy minister i robi po swojemu. A my to ciągniemy od pierwszej czy czwartej klasy. Mijają cztery lata, przychodzi nowy minister i znów wprowadza coś nowego. A my dalej to wprowadzamy. Przychodzi kolejny i kolejny. Dochodziło do takich paradoksów, że czwarta klasa szła innym podręcznikiem z przyrody, piąta innym i szósta jeszcze innym, bo są inne podstawy programowe, inne nauczanie – opowiada Agata Krawczyk-Ey, szefowa komitetu strajkowego

Jej zdaniem rozmowy przy okrągłym stole, które mają odbyć się po świętach, nie rozwiążą problemu, jeśli rząd znów przyjedzie z tą samą ofertą. To, że egzaminy mimo strajku się odbywają, uważa za awaryjne wyjście. – Dobrze, że dzieci mogą podejść do tych egzaminów i nie zapłacą za tę całą sytuację. Cieszymy się mimo wszystko, bo czulibyśmy się za to odpowiedzialni. Nie patrzymy na to, że łamane są procedury. To nie nasza sprawa. My staramy się być z boku, ale naszych uczniów wspieramy – dodaje Krawczyk-Ey.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.