Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

No, to teraz można już całkiem oficjalnie i z błogosławieństwem władz miasta i województwa chodzić i jeździć rowerem po Szlaku Dolnej Kłodawki. Gorzowianie, nie wyłączając samego prezydenta, z tego przyjemnego przejścia opłotkami śródmieścia korzystają już od wielu tygodni.

DARIUSZ BARAŃSKI

– Mieszkańcy już przemierzali tę trasę nawet w trakcie budowy. Ja sam byłem tu na każdym etapie tej inwestycji. A że mieszkam niedaleko, to często tędy spaceruję. Bardzo sympatycznie przechodzi się przez miasto, omijając główne drogi – mówi Jacek Wójcicki. – Niewielu gorzowian znało dotąd te miejsca, bo były niedostępne. To były dziesiątki zamkniętych podwórek. Trudna inwestycja, bo wiązała się z dziesiątkami uzgodnień, wejściem na prywatny teren, koniecznością wykupów. Mnóstwo komplikacji. Udało się rewelacyjnie ją przeprowadzić i zyskaliśmy dla mieszkańców nową przestrzeń w mieście – dodaje prezydent.

Marszałek Elżbieta Anna Polak przypomniała, że stworzenie szlaku wzdłuż Kłodawki poprzedziła przeprowadzona przez Lubuski Zarząd Melioracji inwestycja w udrożnienie rzeki i zabezpieczenie przed podtopieniami. A oddana właśnie inwestycja to udany przykład rewitalizacji zdegradowanych terenów. – To świetny prezent dla mieszkańców z okazji 15-lecia obecności Polski w Unii Europejskiej. Potrzebujemy takich miejsc do spędzania wolnego czasu z rodzinami. Promujemy aktywność i zdrowy styl życia. Lubuszanie są najbardziej aktywni w kraju i potrzebujemy takiej infrastruktury – mówi marszałek.

Budowa „Szlaku Dolnej Kłodawki”, czyli trasy pieszo-rowerowej wzdłuż rzeki wraz z placami zabaw, skwerami, miejscami postojowymi dla rowerzystów itd., kosztowała ponad 12 mln zł. Z lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego miasto dostało ponad 10 mln zł dofinansowania.

Trasa rekreacyjna dla pieszych i rowerzystów wzdłuż Kłodawki powstała od ul. Składowej, czyli praktycznie od ujścia do Warty, do ul. Chodkiewicza. Udostępnienie tej malowniczej trasy przez śródmieście i gorzowskie skwery – jest jednym z przedsięwzięć rewitalizacyjnych wpisanych do Gminnego Programu Rewitalizacji Gorzów 2025+.

Powstało ok. 2,5 km drogi spacerowej i rowerowej. Na tej trasie są dwa place zabaw, duży teren rekreacyjny, plac rowerowy, scena plenerowa. Przez Kłodawkę przerzucono pięć kładek, a zupełnie nowy wygląd otrzymała ul. Strzelecka, która właściwie stała się miejskim deptakiem.

Czy są szanse, aby trasa została przedłużona do granic miasta i połączyła się ze ścieżką rowerową do Kłodawy? – To jest nasze marzenie i z pewnością byłoby korzystne. Choćby dlatego, że lada dzień zaczniemy sprzedaż działek pod budownictwo mieszkaniowe w tej części miasta, przy ul. Sosnowej. To byłaby dodatkowa atrakcja, możliwość dojazdu rowerem do centrum. W tej perspektywie finansowej już nie będzie na to pieniędzy – mówi prezydent.

Pieniądze są natomiast na przebudowę ul. Chrobrego, gdzie powstanie główny miejski deptak. W czasie tej przyszłej budowy trasa wzdłuż Kłodawki będzie dla mieszkańców alternatywnym szlakiem w tej części miasta.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.