W mieście obraduje zespół do spraw sytuacji kryzysowej w oświacie. - Pracownicy urzędu miasta, którzy z powodu strajku nauczycieli mają problem z opieką nad dziećmi, mogą je zabrać ze sobą do pracy - powiedział Jacek Wójcicki, prezydent Gorzowa. - Proszę też dyrektorów i szefów miejskich instytucji o rozważenie takiej możliwości u siebie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– W urzędzie miasta Gorzowa pod kierownictwem prezydenta Jacka Wójcickiego obraduje zespół do spraw sytuacji kryzysowej w placówkach oświatowych miasta związanych z protestem nauczycieli i pracowników oświaty. Analizowana jest sytuacja w gorzowskich szkołach. Zespół w komunikatach na stronie internetowej i na Facebooku będzie na bieżąco informował o sytuacji w oświacie – informuje Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy urzędu miasta.

Prezydent apeluje do miejskich instytucji o rozważenie możliwości przychodzenia pracowników z dziećmi i ułatwienie im możliwości opieki nad dziećmi.

Taką możliwość mają pracownicy również innych zakładów m.in. szpitala wojewódzkiego. – Rozumiemy, że strajk nauczycieli może być kłopotliwy dla naszych pracowników, którzy mają dzieci w wieku wczesnoszkolnym i przedszkolnym. Zachęcamy, aby przyjść do pracy z dzieckiem. Zapewnimy profesjonalną opiekę i animacje dla dzieci w godzinach 7-16 w sali konferencyjnej szpitala – poinformowała Agnieszka Wiśniewska, rzeczniczka gorzowskiej lecznicy.

Z informacji na godz. 9 w Gorzowie w proteście bierze udział 58 placówek oświatowych, nie strajkują trzy przedszkola.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej