Żużlowcy Stali w sobotę wygrali w Grudziądzu 46:44. Identyczny wynik padł dziś na stadionie im. Edwarda Jancarza. Tym razem ciut lepszy był na koniec GKM.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Powody zwycięstwa gości były te same co dzień wcześniej. Tym razem to stalowcy szybko wycofali swoich liderów.

Bartosz Zmarzlik i Krzysztof Kasprzak, którzy oddali punkty rywalom tylko w jednym ze swoich wyścigów, pokazali się na torze po trzy razy, a Szymon Woźniak i zostawiający po sobie dobre wrażenie w obu starciach z Grudziądzem, nowy w naszym składzie Duńczyk Peter Kildemand, zaliczyli po cztery starty. Za nich jechali junior Rafał Karczmarz oraz aż cztery razy, kandydujący pod numer ósmy, 23-letni Brytyjczyk Adam Ellis. Ten ostatni jeździł dziś w Gorzowie bardzo dużo, bo uczestniczył również w biegach pokazowych, gdzie z łatwością wygrywał z zakontraktowanym w Stali młodzieżowcem ze Szwecji Filipem Hjelmlandem i 16-latkiem Kamilem Pytlewskim.

– Adam ma spory potencjał i musi poczuć, że chcemy na niego stawiać. Teraz już wie, że potrzebuje tutaj innego sprzętu i taki wkrótce będzie miał – powiedział trener Stali Stanisław Chomski.

Przy kontuzji kolana, której poza torem doznał Alan Szczotka, Pytlewski teoretycznie na dziś jest rezerwą dla dwójki juniorów, która została nam na ekstraklasę. Teoretycznie, bo poziomem bardzo odstaje od swoich kolegów, dlatego musimy dmuchać i chuchać na Rafała Karczmarza i młodziutkiego Mateusza Bartkowiaka. Karczmarz pewnie wygrał w meczu z GKM bieg młodzieżowy, dalej złapał jeszcze dwójkę, ale także dwa zera. Bartkowiak męczył się z problemami z motocyklem. Pokazał też, że to są jego początki w PGE Ekstralidze i nie ma co nakładać na niego jakiejkolwiek presji.

Spotkanie zaczęło się od momentu grozy w pierwszym wirażu, gdzie w koleinie postawiło Zmarzlika. Na szczęście opanował motocykl, a pozostali na torze byli również przytomni i go wyminęli. Lider Stali i najskuteczniejszy w ostatnich latach żużlowiec PGE Ekstraligi, założył  plastron z numerem dziewięć. Zobaczymy, czy od tego sezonu faktycznie będzie zaczynał mecz i zostanie odłączony od juniorów, z którymi dziś jeździł Krzysztof Kasprzak. Zmarzlik w 1. wyścigu zdołał jeszcze przebić się na drugie miejsce, a dalej jako jedyny w ten weekend pokonał Artioma Łagutę i dokonał tego naprawdę przekonująco.

Szybki i waleczny był Kildemand, Kasprzak nie szalał na startach, ale pewny siebie i zdecydowany na dystansie, dwa razy wysuwał się na czoło stawki. Najmniej radosna była jazda Szymona Woźniaka, choć i on na koniec uzbierał niezłe punkty.

Po 10 wyścigu gorzowianie wygrywali 33:27, a po 13. – 42:36. Wyścigi nominowane, gdzie jechali Ellis z Karczmarzem i Ellis z Andersem Thomsenem, przegraliśmy dwa razy po 1:5. W GKM brakowało Przemysława Pawlickiego, który w niedzielę wybrał Memoriał Alfreda Smoczyka w Lesznie, gdzie zajął 13. miejsce (wygrał Rosjanin Emil Sajfutdinow).

– To nie jest jeszcze czas na ocenianie i patrzenie na wynik. Ten tydzień był bardzo intensywny, u niektórych było to widać po wyeksploatowaniu sprzętu. Choćby Szymonowi Woźniakowi eksplodował silnik, może nie miało to odbicia w punktach, ale jakieś swoje, drobne problemy miał także Peter Kildemand. Jeszcze wiele przed nami i tak jak cały czas powtarzam, w pocie czoła pracujemy na udany start w lidze – podsumował trener Chomski.

W najbliższym tygodniu na „Jancarzu” ma trenować szwedzka Vetlanda, której zawodnikami są w Elitserien Zmarzlik i Woźniak. Byle dopisała pogoda, bo prognozy niestety nie są najlepsze – na chwilę nadchodzą chłodniejsze i deszczowe dni. Minizgrupowanie ma zakończyć towarzyski pojedynek ze stalowcami. Na niedzielę 31 marca w Gorzowie jest zaplanowany kolejny Memoriał Edwarda Jancarza.

TRULY.WORK STAL GORZÓW – MRGARDEN GKM GRUDZIĄDZ 44:46

STAL: Bartosz Zmarzlik 8 (2,3,3,-), Anders Thomsen 4 (0,1,d,2,1), Szymon Woźniak 7+1 bonus (3,1,1,2), Peter Kildemand 9 (1,3,2,3), Krzysztof Kasprzak 7+1 (1,3,3,-), Mateusz Bartkowiak 1 (1,0,d), Rafał Karczmarz 5 (3,2,0,0), Adam Ellis 3+1 (0,2,1,d).

GKM: Kenneth Bjerre 10+1 bonus (3,0,2,3,2), Antonio Lindback 5+1 (1,2,1,1), Krzysztof Buczkowski 12 (2,2,2,3,3), Roman Lachbaum 2 (0,-,1,1), Artiom Łaguta 8 (3,2,3,-), Patryk Rolnicki 5+1 (2,d,1,2), Kamil Wieczorek 0 (0,0,0), Marcin Turowski 4+1 (1,0,3).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej