Decydująca akcja miała miejsce w 25. minucie, a jej bohaterem został 22-letni Myrosław Taranenko z Ukrainy, który zdobył bramkę na wagę trzech punktów. Derbowy poziom z pewnością nie zawiódł, było dużo walki, sporo sytuacji. Stilon i Warta wyglądały solidnie, ale czy to wystarczy, aby utrzymać się w trzeciej lidze? Kolejna weryfikacja już za tydzień.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Jeśli ktoś mówi, że ten mecz jest taki sam jak inne, to zwyczajnie kłamie – mówił trener stilonowców Kamil Michniewicz. – Chcemy udźwignąć rolę faworyta, w której stawia nas miejsce w tabeli po jesieni – dodał Mateusz Konefał, szkoleniowiec warciarzy. – W sierpniu w meczu między naszymi drużynami padł remis 1:1. Teraz jedno jest pewne, że gospodarze będą lepiej przygotowani, ale i my mamy swoje atuty.

To było spotkanie wyjątkowe, jeśli spojrzymy na trybuny. Przelotny deszcz, nieprzyjemny wiatr z pewnością nie przyciągały na trybuny, a jednak kibiców było bardzo wielu, znacznie więcej niż na innych ligowych starciach. Niech piłkarze Stilonu i Warty grają tak porywająco, aby frekwencja się poprawiała. Fani swoją obecnością pokazują, czy futbol na poziomie centralnym jest gorzowianom potrzebny.

Na wiosnę nowi bramkarze w obu zespołach, cztery nowości w polu u stilonowców, trzy w Warcie. Najważniejsze jednak było, na jakim poziomie zagrają nasi trzecioligowcy. Czy tej zimy doszli do takiej jakości, aby faktycznie na poważnie wojować o utrzymanie?

Najpierw przez sporo minut oba zespoły pieczołowicie realizowały zadania obronne i w takich meczach często kluczowe znaczenie mają stałe fragmenty gry, gdzie można przechytrzyć rywala. Najpierw swoją szansę dostała Warta, ale dośrodkowanie Mariusza Kaczmarczyka było minimalnie niedokładne.

W 25. min z lewej strony rzut wolny bił kapitan Stilonu Łukasz Maliszewski. Dośrodkowanie było bardzo dobre, najpierw skorzystał z niego Łukasz Zakrzewski, ale tu jeszcze bramki nie było. Niebiesko-biali oszaleli ze szczęścia sekundę później, gdy z bliska piłkę do siatki wpakował Myrosław Taranenko. Goście protestowali, domagali się odgwizdania spalonego. Sędzia nakazał jednak grę od środka.

– Akurat znalazłem się w tym miejscu i z bliska trafiłem do pustej bramki – opowiadał piłkarz z Ukrainy. – Nie miało to jednak kompletnie żadnego znaczenia, że to ja strzeliłem. Liczy się wygrana w tym pierwszym meczu, o którym myśleliśmy przez cały okres przygotowawczy. To był naprawdę bardzo ciężki dla nas czas, ale innej drogi do poprawiania się nie ma. Wciąż jeszcze nie jesteśmy w optymalnej formie i jedna wygrana zupełnie niczego nie załatwia. Jeśli chcemy się utrzymać, musimy zwyciężać dalej.

Lepiej wypadający w grach kontrolnych zawodnicy Warty dziś wyglądali na przemotywowanych, jakby za bardzo chcieli. Puściło po stracie gola i wtedy goście dzisiejszego spotkania raz za razem mieli okazje, aby co najmniej wyrównać. Bramkarz stilonowców zdjął jednak piłkę z głowy napastnika Warty Pawła Posmyka, wybornych szans nie wykorzystali też Łukasz Kopeć, a także wprowadzony na boisko po przerwie Dominik Zakrzewski. Nie odważymy się powiedzieć, że ktoś w derbach Gorzowa był zdecydowanie gorszy, oba zespoły pokazały się z naprawdę niezłej strony. Na końcu jednak liczy się to co w siatce, a tu złotego gola zdobył Stilon.

– Po tym, jak udało nam się strzelić bramkę ze stałego fragmentu gry, zdecydowaliśmy, że nieco oddajemy inicjatywę rywalowi, bo z naszej analizy wynikało, że Warta lepiej radzi sobie z kontry niż w ataku pozycyjnym. Kapitalne zawody zagrali nasi stoperzy. Michał Stańczyk prawie zupełnie wyłączył Pawła Posmyka, a Krzysiu Kaczmarczyk bardzo dobrze asekurował. Nie ustrzegliśmy się błędów, ale uważam, że wyglądaliśmy znacznie lepiej niż wcześniej, gdzie traciliśmy za dużo głupich bramek. Zostało nam 16 trudnych kroków, po których mam nadzieję, że zostaniemy w trzeciej lidze – podsumował trener Michniewicz.

– Dążyliśmy do zdobycia gola, stworzyliśmy sobie kilka okazji, ale niczego nie strzeliliśmy i stąd porażka. Tak to jest, że często w pierwszych kolejkach właśnie ta jedna jedyna bramka ustawia pojedynek – powiedział trener Konefał.

W następny weekend pierwsze wiosenne testy jakości gorzowskich drużyn z innymi rywalami. W sobotę 16 marca o godz. 14 Warta na stadionie przy ul. Krasińskiego, gdzie jednak zostaje i na rewanże, zagra z piątym w tabeli Pniówkiem Pawłowice Śląskie. Dzień później w Żmigrodzie stilonowców czeka bój z aktualnie dziewiątym Piastem.

STILON GORZÓW – WARTA GORZÓW 1:0 (1:0)

BRAMKA: Taranenko (25.)

STILON: Łodej – Komarnicki, K. Kaczmarczyk, Stańczyk, Łaźniowski (55. min Bednarski) – Jarosz (88. min Drame), Pawłowski, Pakuła (80. min Świerczyński), Maliszewski, Taranenko – Ł. Zakrzewski (67. min Okuszko).

WARTA: Królczyk – Gołdyn (58. min D. Zakrzewski), Witt, Żeliszewski, M. Kaczmarczyk – Bielawski, Siwiński, Szałas, Kopeć (64. min Surmaj) – Mętlicki (58. min Ufir), Posmyk (90. min Skwara).

WYNIKI Z 18. KOLEJKI:

STILON GORZÓW – WARTA GORZÓW 1:0, Górnik II Zabrze – Rekord Bielsko-Biała 2:2, Pniówek Pawłowice Śląskie – Foto Higiena Gać 1:1, MKS Kluczbork – Piast Żmigród 1:1, Gwarek Tarnowskie Góry – Agroplon Głuszyna 5:2, Miedź II Legnica – Ruch Radzionków 0:0, Stal Brzeg – Lechia Dzierżoniów 2:0, Ślęza Wrocław – Ruch Zdzieszowice 0:1.

  • 1. Górnik Polkowice 17 43 44:16
  • 2. Zagłębie II Lubin 17 38 41:16
  • 3. Ślęza Wrocław 18 34 35:18
  • 4. Gwarek Tarnowskie Góry 18 33 27:19
  • 5. Pniówek Pawłowice Śląskie 18 30 32:16
  • 6. Rekord Bielsko-Biała 18 28 33:25
  • 7. Ruch Zdzieszowice 18 27 25:26
  • 8. Górnik II Zabrze 18 26 34:34
  • 9. Piast Żmigród 18 26 25:28
  • 10. Miedź II Legnica 18 24 29:25
  • 11. Stal Brzeg 18 23 29:30
  • 12. Ruch Radzionków 18 23 24:31
  • 13. Foto Higiena Gać 18 19 24:33
  • 14. MKS Kluczbork 18 18 17:25
  • 15. WARTA GORZÓW 18 16 15:27
  • 16. Agroplon Głuszyna 18 14 20:38
  • 17. STILON GORZÓW 18 14 17:45
  • 18. Lechia Dzierżoniów 18 11 23:42

Zwycięzca awansuje do drugiej ligi, co najmniej trzy ostatnie zespoły spadną do czwartej ligi.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Jarosław Kurski poleca
Więcej