Dla Dawida Pietrzkiewicza najbliższy pojedynek musi być szczególny, bo przecież zagra przeciwko drużynie, w której się wychował. - To prawda, emocje były już w pierwszej rundzie w Wągrowcu, gdzie przegraliśmy 23:24. W sobotę liczę na choć jedną bramką, ale dla Gorzowa - powiedział nasz piłkarz ręczny. Hit pierwszej ligi Stal - Nielba w sobotę 16 lutego o godz. 18.30.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z Nielbą rok temu wygrał pierwszą ligę, ale ostatecznie wągrowiecka drużyna nie była gotowa na wymagania PGNiG Superligi. Dawid Pietrzkiewicz zdecydował się na ważną zmianę w swoim sportowym życiu.

– Od zawsze grałem w Wągrowcu, jestem wychowankiem tego klubu, ale po ostatnich rozgrywkach stwierdziłem, że to chyba jest odpowiedni moment na nowe wyzwanie – opowiadał nasz zawodnik, który występuje na pozycji obrotowego. – Oczywiście osiem sezonów w mojej wcześniejszej drużynie będę bardzo dobrze wspominał. Tam się wszystko zaczęło, zagrałem z Nielbą w ekstraklasie. Marzę, aby wrócić do elity, zagrać w europejskich pucharach, dostać się do reprezentacji Polski. Czy sportowiec nie powinien wieszać sobie poprzeczki jak najwyżej? Ja mam taki zamiar. Może awans ze Stalą Gorzów? Chciałbym.

Na razie i w Gorzowie nie mówi się o awansie do elity. Nie tylko sportowo, ale i również organizacyjnie. Liczymy, że wkrótce to się zmieni. Po trzech zwycięstwach z rzędu żółto-niebiescy znacznie dźwignęli się w tabeli. Prowadzi Nielba, ale gorzowianie są tuż za nią.

Dlaczego zwycięzca poprzednich rozgrywek i aktualny lider jest taki groźny? – Od dłuższego czasu ma mocny, stabilny skład, w którym niewiele się zmienia – mówił Pietrzkiewicz. – Chłopacy znają się jak łyse konie, grają ze sobą w ciemno. To z pewnością bardzo pomaga, choć nie uważam, żeby sportowo jakoś od nas i reszty ligi odstawali. Gorzowscy kibice ich styl też znają. Po dobrej obronie, czy straconym golu, oni starają się jak najszybciej przeprowadzić swoją akcję, gonią przez cały mecz. My również chcemy grać szybko, nowocześnie, to wszystko podparte twardą obroną. Taka nowoczesna piłka ręczna. Obie drużyną są w stanie pokazać kibicom fajne widowisko.

W rundzie rewanżowej Stal odniosła komplet zwycięstw, ale ich trzy występy nie były najwyższych lotów. – Coś tam jednak robiliśmy nieźle, bo uważam, że nasza defensywa jest naprawdę solidna, nie tracimy dużo bramek. To trzeba z Nielbą powtórzyć, a w ataku porządnie się skoncentrować, bo przecież sytuacje stwarzaliśmy, tylko rzucaliśmy po słupkach i poprzeczkach. Jeśli w końcu skuteczność będzie jak trzeba, to o końcowy wynik jestem spokojny. To jest właśnie ta sobota, kiedy trzeba ograć lidera – zakończył zawodnik gorzowskiej drużyny.

PROGRAM 14. KOLEJKI

sobota 16 lutego: STAL GORZÓW – Nielba Wągrowiec (godz. 18.30, hala przy ul. Szarych Szeregów), Mazur Sierpc – GKS Żukowo;

niedziela 17 lutego: Sambor Tczew – Meble Wójcik Elbląg;

wtorek 19 lutego: Warmia Energa Olsztyn – Jurand Ciechanów;

środa 20 lutego: Sokół Kościerzyna – SMS ZPRP Gdańsk.

  • 1. Nielba Wągrowiec 12 31 340:304
  • 2. STAL GORZÓW 13 27 352:314
  • 3. Sokół Kościerzyna 11 26 318:270
  • 4. SMS ZPRP Gdańsk 12 24 350:321
  • 5. GKS Żukowo 12 19 340:329
  • 6. Mazur Sierpc 12 18 310:309
  • 7. Gwardia Koszalin 13 15 343:351
  • 8. Warmia Energa Olsztyn 12 15 313:319
  • 9. Meble Wójcik Elbląg 12 12 331:362
  • 10. Jurand Ciechanów 12 9 330:380
  • 11. Sambor Tczew 11 2 257:325

Najlepszy zespół awansuje do turnieju mistrzów trzech grup pierwszej ligi. Tam zwycięzca zyska prawo gry w elicie, jeśli spełni wymagania licencyjne PGNiG Superligi, a druga drużyna może wystąpić w barażach z przedostatnią ekipą elity. Ostatni zespół spadnie do drugiej ligi. SMS Gdańsk nie uczestniczy w awansach i spadkach.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej