Piłkarze ręczni Stali Gorzów nie są jeszcze drugą siłą pierwszej ligi, bo z zespołów z czołówki mają rozegranych najwięcej meczów, ale po trzech zwycięstwach z rzędu awansowali na pozycję wicelidera. W najbliższą sobotę podejmą lidera Nielbę Wągrowiec.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pierwszą rundę kończyliśmy nieco rozczarowani, spoglądaliśmy na najlepszych w grupie A dopiero z piątej pozycji. – To prawda, spodziewałem się znacznie więcej, przecież podczas przygotowań chodziło mi po głowie, aby tu wygrać wszystkie mecze – mówił trener Stali Dariusz Molski. – Potoczyło się inaczej, na całą przyszłość nie masz wpływu. Mamy jednak jeszcze rewanże i kto wie, gdzie one nas zaprowadzą. Wciąż mam nadzieję na wyniki i grę, która da zespołowi oraz kibicom dużo satysfakcji.

Pokonani kolejno Mazur Sierpc, Gwardia w Koszalinie i w ostatni piątek Jurand Ciechanów. Pojedynek wyjazdowy rozegrany awansem, stąd większa ilość gier za nami niż u innych. Maksimum punktowe, które przy jednoczesnych porażkach Sokoła Kościerzyna w Elblągu i uczniów z SMS u siebie z Olsztynem, błyskawicznie wywindowało nas tuż za Nielbę Wągrowiec. Hit 14. kolejki już w sobotę 16 lutego o godz. 18.30 w Gorzowie.

Punkty są, ale ta jakość... To my pozwalamy, że takie zespoły jak Mazur czy Jurand (wygrywaliśmy z nimi różnicą zaledwie dwóch goli) są tak blisko nas, właściwie przez cały mecz mają nadzieję na sukces ze Stalą.

Tu rodzą się pytania. To minimalizm? Gramy akurat tak, aby starczyło na wymagania rywala danego dnia? A może właśnie tyle na dziś potrafimy? Jeśli tak samo zagramy z Nielbą, to lider zwyczajnie nas rozniesie. Coś nam jednak mówi, że w najbliższą sobotę zobaczymy zupełnie innych żółto-niebieskich.

– Tyle zmarnowanych sytuacji sam na sam? To jest skandal – przyznał trener Molski. – Nie wiem, co z tym można zrobić, chyba trzeba jeszcze więcej trenować. Przede wszystkim to słuchać i wyciągać wnioski z tego, co się robi. Liczę, że po tych słabych meczach, choć ważne, że zwycięskich, przestaniemy zachowywać się boisku jak męczennicy, a Nielba to odpowiedni magnes. Trzeba wyjść i pokazać, że potrafimy grać widowiskową i jednocześnie skuteczną piłkę ręczną, bo przecież tak właśnie jest.

WYNIKI Z 13. KOLEJKI:

STAL GORZÓW – Jurand Ciechanów 24:22, SMS ZPRP Gdańsk – Warmia Energa Olsztyn 26:31, Meble Wójcik Elbląg – Sokół Kościerzyna 31:28, GKS Żukowo – Gwardia Koszalin 28:28, karne 4:5, Nielba Wągrowiec – Mazur Sierpc 24:22.

  • 1. Nielba Wągrowiec 12 31 340:304
  • 2. STAL GORZÓW 13 27 352:314
  • 3. Sokół Kościerzyna 11 26 318:270
  • 4. SMS ZPRP Gdańsk 12 24 350:321
  • 5. GKS Żukowo 12 19 340:329
  • 6. Mazur Sierpc 12 18 310:309
  • 7. Gwardia Koszalin 13 15 343:351
  • 8. Warmia Energa Olsztyn 12 15 313:319
  • 9. Meble Wójcik Elbląg 12 12 331:362
  • 10. Jurand Ciechanów 12 9 330:380
  • 11. Sambor Tczew 11 2 257:325

Najlepszy zespół awansuje do turnieju mistrzów trzech grup pierwszej ligi. Tam zwycięzca zyska prawo gry w elicie, jeśli spełni wymagania licencyjne PGNiG Superligi, a druga drużyna może wystąpić w barażach z przedostatnią ekipą elity. Ostatni zespół spadnie do drugiej ligi. SMS Gdańsk nie uczestniczy w awansach i spadkach.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej