Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Trasa rekreacyjna dla pieszych i rowerzystów wzdłuż Kłodawki powstała od ul. Składowej, czyli praktycznie od ujścia do Warty do ul. Chodkiewicza. Udostępnienie tej malowniczej trasy przez śródmieście i gorzowskie skwery – jest jednym z przedsięwzięć rewitalizacyjnych wpisanych do Gminnego Programu Rewitalizacji Gorzów 2025+.

Budowa miała zakończyć się w połowie listopada, potem przesunięto termin na koniec roku, a ostatecznie kolejny termin mija w połowie lutego.

Widać, że trasa, jak i znajdujące się na niej atrakcje są już właściwie gotowe. Najwięcej prac trwa jeszcze na deptaku na ul. Strzeleckiej, na innych odcinkach wykonawca prowadzi drobniejsze wykończenia i poprawki. Z pewnością dużo jest też prac porządkowych. Szlak jest już jednak dostępny na całej długości. A gorzowianie już chętnie korzystają z niego podczas spacerów, ale też codziennej komunikacji po mieście. Zaczyna się w śródmieściu, przy ul. Garbary, gdzie na wolnym dotąd placu powstał skwer z ławkami, stojakami na rowery i małą stacją naprawczą dla cyklistów. Potem wzdłuż Kłodawki wiedzie do ul. Sikorskiego, tam (z kłopotami, bo trwa przecież remont ulicy) dostajemy się do parku Wiosny Ludów, gdzie powstał jeden z nowych mostków. Na trasie będzie ich jeszcze kilka. Obrzeżem parku można pojechać prze ul. Strzelecką, która całkiem zmieniła swój wygląd. Jest nowa nawierzchnia, wymurowane duże klomby” z drzewami i zielenią, ławki. Klinkierowy murek oddzielający chodnik i budynki od deptaka, symbolicznie zaznacza przebieg murów miejskich. Na tym odcinku, poza asfaltowa ścieżką rowerową, została ułożona utwardzona nawierzchnia przepuszczalna.

DARIUSZ BARAŃSKI

Dalej musimy przebyć ruchliwe skrzyżowania z ul. Chrobrego i Wybickiego, ale już od skweru malarzy trasa prowadzi znów przy Kłodawce. Za ul. Dąbrowskiego zjeżdżamy specjalnie wybudowaną pochylnią na duże podwórko między kamienicami a Domem Biskupów, gdzie powstał plac zabaw. Stamtąd przez ul. 30 Stycznia wjeżdżamy na spokojny odcinek na tyłach „Ekonomika” i SP nr 1, a w rejonie ul. Borowskiego możemy odbić, przez mostek, na wybudowany specjalny plac, z miniamfiteatrem na różne imprezy.

Prawdziwa gratka czeka jednak za ul. Borowskiego. Tam, na lewym brzegu powstał właściwie nowy park „z odzysku”. Duży zadrzewiony teren na tyłach Domu Nauczyciela został zagospodarowany, powstały ścieżki, plac zabaw z trakcjami dorównującymi tym na Kwadracie, a także siłownia pod chmurką.

DARIUSZ BARAŃSKI

Stamtąd możemy wrócić na prawy brzegi wędrować dalej wzdłuż rzeczki. Mijamy hotel Gracja, plac Grunwaldzki z Dzwonem Pokoju i docieramy do skweru przy ul. Dąbrowskiego z kolejnym placem zabaw. Istniał tam już wcześniej – teraz zyskał nowe atrakcje.

DARIUSZ BARAŃSKI

Dalej nasz spacer prowadzić może aż ul. Chodkiewicza, cały czas brzegiem Kłodawki (niestety przez ul. Mickiewicza musimy przejść po pasach, ale już pod dwujezdniową al. ks. Witolda Andrzejewskiego prowadzi tunel). Rowerzyści nie wszędzie też mają asfaltową nawierzchnię np.  wzdłuż stadionu Warty trasa biegnie blisko rzeki i ścieżka ma nawierzchnię przepuszczalną.

Całe przedsięwzięcie to nie tylko budowa ścieżki i zagospodarowanie terenu (realizowane przez miasto) ale również zagospodarowanie dwóch podwórek, przy ul. Garbary oraz przy ul. Łokietka, które jest realizowane przez ZGM.

Wszystko kosztowało więc 12,7 mln, wraz z kosztami nadzoru inwestorskiego, wykonaniem koncepcji, projektów funkcjonalno-użytkowych i budowlanych dla podwórek, a także promocji samej trasy wśród mieszkańców.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.