Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Korzystne pola startowe to w żużlu duży handicap. Jeszcze większy na torach, które niezbyt sprzyjają walce i mijankom, a takie w GP to ostatnio, niestety, norma. Czy wprowadzona właśnie zmiana zamiesza w światowej czołówce, a może najlepsi i najszybsi w ten sposób mocniej odjadą reszcie? Okaże się w praktyce. Na pewno skończą się dyskusje o tym, że dla niektórych kulki są często bardziej łaskawe.

– Piątek dla uczestników cyklu Grand Prix od teraz nie będzie już zwykłym dniem, szansą na luźne testy, tu tak naprawdę rozpocznie się rywalizacja o jak najlepsze miejsce w sobotnich zmaganiach – mówił Torben Olsen, przedstawiciel organizatora mistrzostw świata, dyrektor zarządzający BSI. – Nową technologię testowaliśmy w ubiegłym roku, na motocyklach były zamontowane specjalne urządzenia pomiarowe. Od sezonu 2019 rozwiążą one sprawę właściwej kolejności na mecie, ale również pomogą w piątkowych kwalifikacjach. Tym samym rywalizacja będzie jeszcze większa, a to dodatkowa atrakcja dla kibiców.

Jak nowe, piątkowe treningi będą wyglądały w praktyce? Najpierw każdy z zawodników otrzyma możliwość czterech wyjazdów na tor (w grupach trzyosobowych). Tutaj także będą wykonywane pomiary czasowe, bo według nich zostanie ustalona kolejność startu do okrążenia kwalifikacyjnego.

W sesji kwalifikacyjnej żużlowcy pojawią się na torze pojedynczo, najwolniejsi z wcześniejszych praktyk zaczną jako pierwsi. Dostają 60 sekund na wykonanie szybkich okrążeń. Jeśli miną linię start-meta np. w 59. sekundzie, to mają prawo wykonać jeszcze jedno okrążenie. To nam przypomina kwalifikacje w Formule 1, gdzie po upływie czasu kierowcy mają prawo dojechać do mety i będzie zmierzony im czas.

Zwycięzca kwalifikacji jako pierwszy wybierze sobie numer startowy na sobotę.

Losowanie całkiem nie zniknie. W ten sposób zostaną rozstawieni zawodnicy, którym w czasie kwalifikacji zdefektuje motocykl, a także nieobecni na treningu. Takie przypadki na pewno będziemy mieli 1 czerwca w Krsko w Słowenii i 3 sierpnia we Wrocławiu. Od 2019 r. polska PGE Ekstraliga w każdej kolejce fazy zasadniczej dwa mecze będzie rozgrywała właśnie w piątki, a więc w czasie kwalifikacji do GP. Dwa wyżej wymienione terminy pokrywają się.

Tegoroczna rywalizacja o żużlowego mistrza świata rozpocznie się 18 maja na Stadionie Narodowym w Warszawie. Z zawodników Stali Gorzów zobaczymy Bartosza Zmarzlika, który będzie bronił srebrnego medalu.

GRAND PRIX 2019:

  • 18 maja – GP Polski, Warszawa
  • 1 czerwca – GP Słowenii, Krsko
  • 15 czerwca – GP Czech, Praga
  • 6 lipca – GP Szwecji, Hallstavik
  • 3 sierpnia – GP Polski, Wrocław
  • 17 sierpnia – GP Szwecji, Malilla
  • 31 sierpnia – GP Niemiec, Teterow
  • 7 września – GP Danii, Vojens
  • 21 września – GP Wielkiej Brytanii, Cardiff
  • 5 października – GP Polski, Toruń

STALI UCZESTNICY CYKLU GP 2019:

czołowa ósemka GP 2018 - Tai Woffinden (Wielka Brytania, nr na plastronie 108), Bartosz Zmarzlik (Polska, 95), Fredrik Lindgren (Szwecja, 66), Maciej Janowski (Polska, 71), Greg Hancock (USA, 45), Artiom Łaguta (Rosja, 222), Jason Doyle (Australia, 69), Emil Sajfutdinow (Rosja, 89);

„dzikie karty” - Patryk Dudek (Polska, 692), Matej Zagar (Słowenia, 55), Martin Vaculik (Słowacja, 54), Leon Madsen (Dania, 30);

GP Challenge - Janusz Kołodziej (Polska, 333), Niels Kristian Iversen (Dania, 88), Antonio Lindbäck (Szwecja, 85).

Rezerwowi - Robert Lambert (Wielka Brytania, 505), Max Fricke (Australia, 46), Mikkel Michelsen (Dania, 155), Vaclav Milik (Czechy, 225), Bartosz Smektała (Polska, 115).

KOŃCOWA KLASYFIKACJA GP 2018:

1. Tai Woffinden – 139 pkt

2. Bartosz Zmarzlik – 129 pkt

3. Fredrik Lindgren – 109 pkt

4. Janowski – 104, 5. Hancock – 102, 6. A. Łaguta – 97, 7. Doyle – 93, 8. Sajfutdinow – 89, 9. Dudek – 84, 10. Zagar – 79, 11. Pedersen – 74, 12. Holder – 65, 13. Vaculik – 52, 14. Prz. Pawlicki – 36, 15. Iversen – 36, 16. Cook – 30.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.