Wielu, aby przełamać się opłatkiem i złożyć świąteczne życzenia najbliższym, pokona setki kilometrów. Jeśli chcemy się z nimi przywitać, zachowajmy rozsądek i zdejmijmy nogę z gazu - apeluje nadkom. Marcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Policja szykuje się do swoich corocznych „działań w Boże Narodzenie”. Pod hasłem „działania” kryją się, oczywiście, wzmożone kontrole kierowców i pojazdów. Będą sprawdzać trzeźwość zasiadających za kierownicę, a także stan techniczny aut. Nie podarują, gdy zobaczą, że ktoś przekracza prędkość.

– Zatem noga z gazu. Każdy zdąży przywitać się z najbliższymi i przełamać się z nimi opłatkiem. Warunkiem jest tylko zdrowy rozsądek i ostrożność. Zrezygnujmy z ryzykownych manewrów, które zagrożą nie tylko nam i naszym pasażerom, ale także innym kierowcom. Z pewnością przyda się dużo cierpliwości, bo momentami na drogach będzie tłoczno. Ale nie złośćmy się na siebie chociaż w ten piękny, świąteczny czas. Odłóżmy złowrogie gesty i słowa i sprawmy, aby kultura osobista i życzliwość na drodze wzięła górę nad emocjami – apeluje nadkom. Marcin Maludy.

Po to, by jeszcze bardziej zobrazować kierowcom ryzyko, Maludy podaje statystyki z poprzednich lat.

Statystki wypadków ze świąt
Statystki wypadków ze świąt  Archiwum policji

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej