W te święta mamy w Gorzowie, i nie tylko w Gorzowie, jeden najważniejszy cel: pomóc Kornelce. Pięcioletnia gorzowianka choruje na neuroblastomę, groźny nowotwór. Nie traci pogody ducha. Walczy. Pomóżmy jej!
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

„Kiedy przed chorobą Kornelki słyszałam, że ten ostatni etap leczenia jest nierefundowany, że jakieś dziecko zbiera niemal milion złotych na immunoterapię, nie mieściło mi się to w głowie. Kilka miesięcy później jest to mój problem, z którym muszę się zmierzyć. Od kilku miesięcy ciągle tylko płaczę, starając się, by córka tego nie widziała. Ale jak ukryć emocje w sytuacji, gdy śmiertelna choroba chce zabrać ukochane dziecko? Wiem tylko, że jeśli łzy miałyby moc uzdrawiania, moje dziecko nie cierpiałoby nawet jednej minuty” – pisze Joanna, mama Kornelki Bielawskiej na portalu siepomaga.pl

 

Ale łzy mogą mieć moc uzdrawiania. Tak jak nasza solidarność z małą Kornelką. Gra toczy się o najwyższą stawkę, a immunoterapia zwiększy szanse dziecka w walce z chorobą.

POMÓŻ W LECZENIU KORNELKI

– To wszystko dzieje się w magicznym czasie, jakim są święta. Proście, namawiajcie swoich znajomych. W te święta chcemy pomóc Kornelce. Jeśli będziemy razem działać, na pewno się uda – apeluje Sylwia Beech, jedna z osób, które aktywnie włączyły się w akcję zbiórki na terapię.

Marzenia między chemiami

Walczymy o milion złotych. Ale niech suma nie przeraża, to nic w porównaniu z życiem dziecka. Tym bardziej że na Siepomaga.pl jest niesamowity odzew.

– Nie chcę, żeby to stało się naszą obsesją, ale ciągle obserwujemy ten pasek. Od kilku dni niesamowicie przyspieszył, dużo osób zareagowało. Wiedzieliśmy, że inni nam pomogą, to ogromnie budujące, jak ludzie mają wielkie serca – mówi Joanna.

DARIUSZ BARAŃSKI

W kwietniu została zdiagnozowana choroba, ale już kilka miesięcy wcześniej, nagle Kornelka, dotąd okaz zdrowia, zaczęła cierpieć na przeziębienia, infekcje, zapalenia ucha, oskrzeli. – W tej chwili nasze życie toczy się tak naprawdę w szpitalu, ponieważ od kwietnia trwa chemioterapia. Kornelka znosi to na szczęście bardzo dzielnie, jest cały czas pogodna. Ma oczywiście momenty, kiedy czuje się gorzej, traci apetyt, jest apatyczna. Ale na ogół nie traci pogody, jest energiczna, choć bardzo brakuje jej kontaktu z innymi dziećmi, zabaw – mówi mama Joanna.

I ma swoje wielkie marzenia. – Jaka jest największa miłość Kornelki? Pierwsze, co przychodzi na myśl, to oczywiście plastyka. Ale ostatnio największym tematem jest owczarek niemiecki. Tłumaczę, że mieszkanie na trzecim piętrze i duży pies to duże wyzwanie dla nas. Kornelka ma na to prostą odpowiedź: musimy się przeprowadzić na wieś. Dom z ogrodem i po sprawie, jak to dziecko – opowiada pan Marcin.

Terapia przeciwciałami przeprowadzana jest w specjalistycznym szpitalu w Krakowie. – Jest specyficzna sytuacja, ponieważ całą procedurę, czyli pobyt w szpitalu, badania związane z terapią pokrywa NFZ, a po stronie rodziców pozostaje tylko zakup leku. Ale „tylko” to właśnie ten milion w przypadku Kornelii, bo ilość leku jest uzależniona od wieku dziecka, wagi – dodaje.

Dziwny nowotwór

Rodziców wspiera w ich walce również dr Małgorzata Urbańska-Kosińska, ordynator oddziału pediatrii gorzowskiego szpitala.

– Neuroblastoma to taki dziwny nowotwór, który potrafi łagodnie przebiegać, jeśli ma się dużo szczęścia. Zwykle jednak przebiega dramatycznie. Często rozpoznawany jest u małych dzieci, kiedy jest już olbrzymi guz, z przerzutami do innych narządów. Leczenie dziecka zależy od stopnia rozwoju tego nowotworu, od wyników badań histopatologicznych i prowadzone jest wyłącznie w specjalistycznych ośrodkach onkologicznych, gdyż nie jest to częsta choroba – mówi.

POMÓŻ W LECZENIU KORNELKI

U części dzieci typowe leczenie i chemioterapia nie przynosi efektu. Od niedawna medycyna dysponuje nową metodą leczenia przeciwciałami, które są skierowane przeciw komórkom nowotworowym.

– To uznana metoda, nie żadna szarlataneria. Jest stosowana w wielu krajach świata i daje szanse dziecku na wyleczenie. Niestety w naszym kraju nie ma na nie pieniędzy. Był moment, kiedy było bezpłatne ze względu na program naukowy, ale ten się skończył. W tej chwili ministerstwo myśli, jak ten problem rozwiązać, bo to droga terapia. W skali kraju takich dzieci nie ma zbyt wiele, może się doczekamy kiedyś refundacji. W tym wypadku jednak musimy działać szybko. Każdy dzień zwłoki to obniżenie szansy na wyleczenie – wyjaśnia dr Małgorzata Urbańska-Kosińska.

Dołącz i ty

I o tę szansę dla Kornelki teraz chodzi. Nie możemy pozwolić, żeby pieniądze decydowały o jej życiu. W pomoc angażuje się bardzo wiele osób. Poza zbiórką na Siepomaga.pl, działa również Fundacja Na Ratunek z Wrocławia, włączyły się kluby sportowe i są gadżety na licytację.

Karolina Sojka przyrządziła tort z wizerunkiem Kornelki. Odbywają się też koncerty na rzecz leczenia małej gorzowianki.  28 grudnia w MagnetOffOnie (Łaźnia Miejska) kolejny koncert, bilety od 20 zł.

DARIUSZ BARAŃSKI

A co z pieskiem dla Kornelki? I tu znalazł się sposób. Karolina Małolepszy zaproponuje wirtualną adopcję, a Kornelka może mieć choć taki kontakt z przesympatyczną trójką mopsów. – Robię sporo filmów dla Kornelii. Mopsy są tak sympatyczne i śmieszne, że pozytywnie będzie to wpływać na jej nastrój – mówi hodowczyni.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej