W drugim w ciągu czterech dni koszykarskim meczu między drużynami z Gorzowa i Bydgoszczy tym razem minimalnie zwycięża ekipa gości 74:73. W Energa Basket Lidze Kobiet przegrywamy w swojej hali drugi pojedynek z rzędu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Czwartkowe starcie w fazie grupowej EuroCup gorzowianki rozstrzygnęły na swoją korzyść po dogrywce 81:78. Będziemy się upierać, że mimo wszystko ważniejsze jest to, co dzieje się w krajowej lidze. Było to widać po dzisiejszej agresji, tempie, zaangażowaniu. Nawet doping był znacznie głośniejszy. Możnych z największymi ambicjami w EBLK jest kilku i każdy chce się znaleźć przed fazą play-off w czołowej czwórce, aby wystartować do ćwierćfinału z uprzywilejowanego miejsca. Jasne, do tego wciąż daleka droga i układ sił pewnie cały czas będzie się zmieniał, ale bezpośrednie gry między drużynami z najlepszej ósemki już teraz mają spore znaczenie.

– Gramy wąskim składem i przez te kilkadziesiąt godzin nie było czasu na restytucję, całkowitą regenerację, ale do końca ustaliśmy gospodyniom i tym razem to my skończyliśmy ostatnią akcję – powiedział Tomasz Herkt, trener Artego.

To znów były dni, gdzie w naszej hali wiele razy głośno mówiło się o wychowance gorzowskiej koszykówki, dziś już 36-letniej Agnieszce Szott-Hejmej. Rok temu mówiła o końcu kariery, ale ukochana dyscyplina dalej dostarcza jej niesamowitej przyjemności, szczególnie jak się cały czas gra na naprawdę wysokim poziomie. W czwartek w EuroCup „Pysia” przez całe spotkania była świetna, ale w dogrywce z otwartej pozycji na zwycięstwo dla Bydgoszczy spudłowała.

– Wiedziałem, że Agnieszka mi tego nie zrobi, byłem pewien, że nie trafi – mówił nasz trener Dariusz Maciejewski. Co się odwlecze...

Dzisiejsze pierwsze dwie kwarty stały na naprawdę wysokim poziomie. Po gorzowskiej stronie oglądaliśmy zbilansowaną ofensywę, pięć trafień z dystansu na tylko 12 prób, ale w długiej przerwie prowadziliśmy jedynie 39:36, bo rywalki ani myślały nam odpuścić. Całe 40 minut rozegrała dziś gorzowska rozgrywająca Sharnee Zoll-Norman. Rozdała 11 asyst, jej 4 pkt to już trochę mało. Nie wykonywała żadnego rzutu wolnego, a to oznacza, że nie była uparta w szukaniu swojej drogi do kosza. Przydałoby się dać jej parę minut wytchnienia, aby popatrzyła też z boku na grę drużyny, którą dowodzi.

Cieniem była dziś uczestniczka ostatniego finału WNBA Ariel Atkins. Nie mogła się wstrzelić (2/8 z gry), zbyt elektryczna szybko zaczęła mieć kłopoty z faulami, dostała też przewinienie techniczne. Po fajnym początku sezonu, gdzie byliśmy nią zauroczeni, znikła też Litwinka Laura Juskaite. Koniecznie trzeba szukać sposobu, aby przywrócić je dla drużyny, bo szczególnie Amerykanka nie sprawia ostatnio wrażenia w gorzowskim systemie zawodniczki groźnej i efektywnej.

Słabi byliśmy w trzeciej kwarcie, tam przytrafił nam się fragment 0:9. Na początku ostatniej części koszykarki gości wygrywały już 63:51. Klasą dla siebie była w tym czasie 35-latka Elżbieta Międzik (w całym meczu 20 pkt, 8/14 z gry, 3/6 za 3 pkt).

Największe emocje dopiero nadchodziły, bo gorzowianki zdołały jeszcze wrócić do poziomu z początku spotkania, odrobiły wszystkie straty i nawet znów prowadziły 70:69 i 73:72. Cieszyły się jednak rywalki, po dobitce w ostatniej sekundzie Szott-Hejmej, która najlepiej ustawiła się pod naszym koszem, a piłka szczęśliwie odbiła się w jej stronę po rzucie Dragany Stanković. Wcześniej "Pysi" nie wszystko układało się tak jak w czwartek, ale jedną akcją zapracowała sobie na tytuł bohaterki wieczoru.

Liczymy drużynie z Gorzowa bilans z przeciwniczkami z czołowej ósemki, na razie mamy dwie wygrane i trzy porażki. Niepokoi, że już dwa razy - najpierw Wiśle Kraków, a teraz Artego - oddaliśmy swoją halę. W tym składzie chcemy poważnych sukcesów, do tego takich meczów jak dzisiejszy oddawać nie możemy.

INVESTINTHEWEST ENEA GORZÓW – ARTEGO BYDGOSZCZ 73:74

KWARTY: 17:14, 22:22, 10:21, 24:19.

INVESTINTHEWEST: Papowa 20 (2x3), Linskens 11, Atkins 4, Zoll-Norman 4, Stelmach 2 oraz Prezelj 13 (3), Fikiel 7, Rytsikawa 6 (2), Juskaite 6.

ARTEGO: Międzik 20 (3x3), Morrison 12, Stanković 12, Szott-Hejmej 9, McBride 5 (1) oraz Radocaj 12 (2), Poboży 4, Kuczyńska.

WYNIKI Z 9. KOLEJKI:

INVESTINTHEWEST ENEA GORZÓW – Artego Bydgoszcz 73:74, Ostrovia Ostrów Wlkp. – CCC Polkowice 43:81, Arka Gdynia – Enea AZS Poznań 91:69, PGE MKK Siedlce – Energa Toruń 69:77, Pszczółka AZS UMCS Lublin – Sunreef Yachts Politechnika Gdańska 74:54, Ślęza Wrocław – Wisła Can Pack Kraków 80:69. Pauzował Widzew Łódź.

  • 1. CCC Polkowice 8 16 662:465
  • 2. Arka Gdynia 9 16 720:620
  • 3. Ślęza Wrocław 8 15 655:534
  • 4. Wisła Can Pack Kraków 8 14 620:509
  • 5. Artego Bydgoszcz 7 13 528:445
  • 6. INVESTINTHEWEST ENEA 8 13 654:536
  • 7. Energa Toruń 7 12 529:450
  • 8. Pszczółka AZS UMCS Lublin 9 12 622:639
  • 9. PGE MKK Siedlce 9 11 626:730
  • 10. Widzew Łódź 8 10 542:614
  • 11. Politechnika Gdańska 8 9 488:647
  • 12. Enea AZS Poznań 8 9 528:690
  • 13. Ostrovia Ostrów Wlkp. 9 9 499:794

Osiem czołowych drużyn zagra w fazie play-off o mistrzostwo Polski. Zespoły z miejsc 9-13 zakończy rywalizację po sezonie zasadniczym. Ostatnia ekipa utraci prawo gry w EBLK w następnych rozgrywkach.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej