Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nasz szkoleniowiec Dariusz Molski przed ostatnimi pojedynkami bardzo ostrzegał nas przed rywalami, ale na boisku nie było większych emocji, bo gorzowianie ekipy z Tczewa i Elbląga ogrywali wysoko. Czy tak samo będzie z Gwardią Koszalin? Niekoniecznie. Przede wszystkim liczymy na zwycięstwo. W poprzednim sezonie przeciwnicy zajęli w rozgrywkach przedostatnie miejsce. Od tego momentu mocno się zmienili.

– Jestem pewien, że tym razem ostrzeżenia nie są na wyrost – powiedział szkoleniowiec Stali. – To nie jest przypadek, że gwardziści w Wągrowcu przegrali tylko dwoma bramkami, a u siebie z Kościerzyną trzema. Jak widać, z dwoma najlepszymi drużynami w naszej grupie toczyli bardzo wyrównane boje. Mają na koncie cztery zwycięstwa z innymi, a więc tylko o jedno mniej od nas. Skąd ta metamorfoza? Trafione wzmocnienia. Ich najlepszy strzelec Patryk Kiciński kolejny sezon pokazuje, że nic mu nie brakuje, do tego doszedł Mykola Maliarewicz. Jest także Roman Bereżnyj, ostatnio rozgrywający Pogoni Szczecin. Również mocna bramka. Oni są w stanie stworzyć razem z nami w Gorzowie kawał meczu. Oby dla nas pozytywnego. Moi zawodnicy mówią, że do końca roku nie mają już zamiaru oddać żadnych punktów. Mimo naszych problemów zdrowotnych trzymam ich za słowo.

Słabość zespołu z Koszalina? Na razie niewyraźna gra na wyjazdach. Wcześniej przegrał dwa spotkania, a w ostatniej kolejce pozwolił zdobyć pierwsze punkty w sezonie Samborowi w Tczewie. W regulaminowym czasie padł remis 29:29, a w rzutach karnych wygrali gospodarze 3:2.

Urazów w Stali dalej nie brakuje, ale jest i dobra wiadomość. – Do treningów wrócił mój kolega z bramki Krzysiu Nowicki, co od razu poprawiło jakość treningów, bo zajęcia tylko z jednym bramkarzem to naprawdę duże ograniczenie – stwierdził Cezary Marciniak. – Bark, kolano, kostka... Mnie też coś tam boli, ale nie znam piłkarza ręcznego, który byłby zupełnie zdrowy. Tak jest ta nasza robota, dla twardych facetów. W sobotę nie mamy zamiaru myśleć o problemach, a wyjedziemy na boisko, aby ograć Gwardię. Chcemy skończyć pierwszą rundę w dobrych humorach, z wysokim miejscem w tabeli.

PROGRAM 10. KOLEJKI:

STAL GORZÓW – Gwardia Koszalin (sobota 1 grudnia, godz. 18.30, hala przy ul. Szarych Szeregów), Mazur Sierpc – Sambor Tczew, Nielba Wągrowiec – Sokół Kościerzyna, GKS Żukowo – Warmia Energa Olsztyn, Meble Wójcik Elbląg – SMS ZPRP Gdańsk. Pauzuje Jurand Ciechanów.

  • 1. Nielba Wągrowiec 8 22 241:209
  • 2. Sokół Kościerzyna 8 20 237:193
  • 3. STAL GORZÓW 8 15 229:203
  • 4. SMS ZPRP Gdańsk 8 15 234:209
  • 5. Gwardia Koszalin 8 13 230:225
  • 6. GKS Żukowo 7 12 215:203
  • 7. Mazur Sierpc 8 12 215:219
  • 8. Warmia Energa Olsztyn 9 9 235:247
  • 9. Meble Wójcik Elbląg 7 6 190:217
  • 10. Jurand Ciechanów 9 6 244:290
  • 11. Sambor Tczew 8 2 186:241

Najlepszy zespół awansuje do turnieju mistrzów trzech grup pierwszej ligi. Tam zwycięzca zyska prawo gry w elicie, jeśli spełni wymagania licencyjne PGNiG Superligi, a druga drużyna może wystąpić w barażach z przedostatnią ekipą elity. Ostatni zespół spadnie do drugiej ligi. SMS Gdańsk nie uczestniczy w awansach i spadkach.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.