Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rafał Karczmarz w lutym przyszłego roku skończy już 20 lat. Nadchodzi czas, w którym na dobre powinien wyjść z roli utalentowanego, choć nieopierzonego młodzika. Najbliższy sezon musi być już tym, gdzie junior Stali zacznie regularnie udowadniać, że warto dla niego szykować miejsce również w formacji seniorskiej.

Po przebłyskach dużych możliwości w 2017 r., w ostatnich miesiącach wyczekiwaliśmy stabilizacji Rafała, ale czegoś takiego jeszcze nie było nam dane zobaczyć. Przez kontuzje. Karczmarz pojechał mniej wyścigów niż rok wcześniej, „wykręcił” gorszą średnią (spadek z 1,518 pkt na 1,378). Czekamy na jego znaczący postęp na starcie, który w żużlu ma kluczowe znaczenie, a na razie szybkie wyjazdy spod taśmy są słabszą stroną lidera gorzowskich młodzieżowców.

Mimo wszystko Karczmarz sezon 2018 zapisał na plus, przede wszystkim jeśli chodzi o jego występy z rówieśnikami: – Na mojej szyi zawisło kilka medali. Najważniejsze to złoty medal drużynowych mistrzostw świata juniorów, srebrny medal drużynowych mistrzostw Europy juniorów i oczywiście srebrny medal w lidze ze Stalą Gorzów. Z sezonu na sezon nabieram większego doświadczenia i pewności siebie. Dlatego z niecierpliwością oczekuję przyszłego sezonu. Będę chciał być wzmocnieniem zespołu i dokładać cenne punkty do wyniku teamu.

Partnerami Karczmarza w PGE Ekstralidze byli ostatnio Hubert Czerniawski i Alan Szczotka. Od wiosny dojdzie im poważny konkurent, z czego fani Stali powinni wyłącznie się cieszyć. 15-latek Mateusz Bartkowiak, w 2015 r. mistrz Polski w miniżużlu, od razu po zdaniu licencji sprawdził się w zawodach młodzieżowych. Na Motoarenie zdobył srebrny medal w finale młodzieżowych mistrzostw świata w klasie motocykli 250 cc. To na razie sukces pochodzącego z Drezdenka Mateusza w młodzieżowej odmianie żużla, ale patrząc na rozmiar jego talentu i postępy, jakie robi na dużych torach, gdzie ściga się już na „pięćsetkach”, mamy nadzieję, że Stal przez lata będzie miała z tego chłopaka dużą pociechę. Byle bez presji i zdrowie dopisywało.

– Starty młodzieżowe dały mu możliwość posmakowania żużla na różnych torach. Mateusz miał bardzo dużo jazdy nawet jeszcze przed licencją, bo zabieraliśmy go ze sobą, aby zapoznawał się z nawierzchnią w próbnych startach, które zawsze są organizowane dla najmłodszych z różnych klubów między wyścigami – mówił Piotr Paluch, trener juniorów Stali. – W żużlu ważne jest nie tylko sprawne radzenie sobie z motocyklem, ale także wyciąganie wniosków, podejmowanie błyskawicznych decyzji na torze, szukanie różnych ścieżek do ataku. Bartkowiak z pewnością ma do tego smykałkę, nieźle poukładany, rodzinny team, a dalej bez presji niech pilnie się uczy. Jest otwartym chłopakiem, gdy tylko jest możliwość, podgląda seniorów z Gorzowa, dopytuje ich, co można zrobić inaczej. Podczas spotkania, kończącego miniony sezon, gdzie też na luzie zawodnicy i nie tylko wsiedli na motocykle, jedną z maszyn Mateusza sprawdził Bartek Zmarzlik. Młodzi mogą liczyć na starszych kolegów, w końcu tworzą jedną drużynę.

Czy Mateusz Bartkowiak będzie brany pod uwagę do ekstraklasowego składu już od kwietnia? – Na pewno o tym zdecyduje zdrowa rywalizacja, a pojedzie najlepszy z zawodników w aktualnym momencie. Patrząc na przeszłość, jedno miejsce będzie zapewne zarezerwowane dla młodzieżowego lidera Rafała Karczmarza, na którego dalszy rozwój też bardzo mocno liczymy. Dziś młody wiek, debiut 16-latka nie jest żadną nowością, byle młodzian prezentował odpowiedni poziom. Kibice do tej pory patrzyli na naszych chłopaków przychylnym okiem i liczę, że tak będzie dalej. Pamiętajmy, że trudniejszych wyścigów jak w PGE Ekstralidze nigdzie nie ma. Dla młodych chłopaków pierwsze doświadczenia to duże wyróżnienie, ale i przeżycie. Niech każdy z nich małymi krokami, ale ciągle do przodu, dochodzi do jak najlepszych wyników. Mateusz z pewnością jest utalentowany. Najważniejsze jednak, że chce być najlepszy i nie boi się ciężkiej pracy. Tylko z takim podejściem w sporcie można coś osiągnąć – zakończył Paluch.

STAL GORZÓW 2019:

  • seniorzy – Bartosz Zmarzlik, Krzysztof Kasprzak, Szymon Woźniak, Peter Kildemand (Dania), Anders Thomsen (Dania);
  • juniorzy – Rafał Karczmarz, Hubert Czerniawski, Alan Szczotka, Mateusz Bartkowiak.
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.