Pod okiem liderów PO, Nowoczesnej, PSL i SLD przesądzono koalicję w sejmiku lubuskim. Marszałkiem dalej ma być Elżbieta Polak, dwóch wicemarszałków wprowadzą ludowcy, po jednym miejscu w zarządzie dostaną lewica i Koalicja Obywatelska.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W 30-osobowym sejmiku lubuskim 11 radnych ma Koalicja Obywatelska (PO i .N), dziewięciu PiS, po czterech PSL i Bezpartyjnych Samorządowców, dwóch SLD.

Koalicja zaproponowała kontynuację koalicji KO-PSL-SLD. Tyle że ludowcy zażądali stanowiska marszałka dla Jolanty Fedak, prezesa lubuskiego PSL. W rezerwie byli Czesław Fiedorowicz i Stanisław Tomczyszyn.

Waldemar Sługocki, szef lubuskiej PO, nie ustąpił. – To Koalicja wygrała wybory, to lubuscy wyborcy kształtują władzę. I żeby nie było niejasności: naszym kandydatem na marszałka jest Elżbieta Polak – zapowiadał. Wyborczy wynik Polak – ponad 21 tys. głosów – uznał za „bez precedensu” i jednoznaczną wolę wyborców. Podkreślał, że PO i Nowoczesna nie są związane instrukcjami central partyjnych. O przyszłości Lubuskiego mają rozstrzygnąć partie w regionach. – Jesteśmy suwerenni – tłumaczył Sługocki. Tymczasem w kuluarach mówiło się, że ludowcy w Lubuskiem mają dostać marszałka w ramach krajowego rozdzielnika ustalonego przez szefów partii. Wedle podziału PSL najwyższe stanowiska miał dostać na Mazowszu (to już się stało), na Warmii i Mazurach oraz w Lubuskiem.

We wtorek do Zielonej Góry przyjechali liderzy partii Grzegorz Schetyna, Władysław Kosiniak-Kamysz, Włodzimierz Czarzasty i Katarzyna Lubnauer. Radni KO, którzy gremialnie odrzucili wariant „Fedak marszałkiem”, spekulowali, że Schetyna przyjechał z misją „łamania kręgosłupów”. – Parę razy widziałem coś takiego w moim platformerskim życiu, ale jakoś się nie dałem. Teraz też się nie dam. Nie sądzę, by jednak „ścieżka zdrowia” przeszła – tłumaczy jeden z radnych. W Platformie i Nowoczesnej zapachniało buntem.

– Potrafię sobie wyobrazić, że nie będę marszałkiem. W polityce trzeba brać pod uwagę różne scenariusze. Ale przypomnę słowa szefa PSL, który nie tak dawno powiedział w mediach, że bez prawdziwych wartości polityka go nie interesuje. Ja się z tym zgadzam – mówiła we wtorek rano marszałek Elżbieta Polak w wywiadzie na antenie Radia Zachód.

Po kilku godzinach negocjacji wiele się rozjaśniło. Koalicja KO-PSL-SLD stała się faktem. Nie weszli do niej Bezpartyjni, których próbowała dokooptować Fedak.

Jak się dowiedziała „Wyborcza”, marszałkiem lubuskim nadal będzie Elżbieta Polak, dwóch wicemarszałków wprowadzą ludowcy, po jednym miejscu w zarządzie dostaną SLD (najprawdopodobniej będzie to Tadeusz Jędrzejczak) i Koalicja Obywatelska.

Przewodniczącym sejmiku zostanie przedstawiciel PSL.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej