Czy ta dwójka wypełni lukę po Martinie Vaculiku, który niespodziewanie odszedł z Gorzowa do Falubazu Zielona Góra? Oby. Stal oficjalnie potwierdziła, że na 2019 rok zatrudnia dwóch Duńczyków - Petera Kildemanda i Andersa Thomsena.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Młodszy Anders Thomsen urodził się 1 stycznia 1994 roku. Do tej pory w Polsce próbował swoich sił jedynie w pierwszej lidze. W ostatnim sezonie w barwach Wybrzeża Gdańsk wykręcił średnią 2,342 pkt. Lepsi od niego byli tylko Szwed Andreas Jonsson i Kacper Woryna.

– Czuję, że nadszedł czas, aby pójść do przodu, rozwijać się i uważam, że ekstraliga to dobry kierunek – powiedział Thomsen dla oficjalnej strony gorzowskiego klubu. – Byłem szczęśliwy, gdy otrzymałem od Stali ofertę współpracy. Gorzów jest jednym z najbardziej utytułowanych i profesjonalnych klubów w Polsce, więc byłem pewien, że chcę być członkiem tej drużyny. Znam Bartka Zmarzlika i kilku innych zawodników, co również jest dla mnie komfortowe.

Duńczyka widzieliśmy w tym roku w Gorzowie na Memoriale Edwarda Jancarza. Nie był to udany występ – Thomsen zdobył jedynie 2 pkt i zajął ostatnie, 16. miejsce. Trener Stali Stanisław Chomski nie ukrywa, że obserwował go już wcześniej: – To przedstawiciel młodej fali w duńskim żużlu. Wiem, że duże nadzieje wiąże z nim opiekun kadry Hans Nielsen. Skoro sam zawodnik czuje, że jest już gotowy na polską ekstraklasę, to po prostu trzeba jej spróbować. Zrobimy wszystko, aby u nas kariera Andersa nabrała porządnego rozpędu.

Thomsen związał z Gorzowem na dwa lata, ciekawe, jak wypali roczny eksperyment z Peterem Kildemandem. 36. miejsce w 2016 r. (średnia 1,404 pkt), 37. pozycja w poprzednim sezonie (1,479 pkt), 40. lokata w zakończonych niedawno rozgrywkach PGE Ekstraligi (1,346 pkt)... Te liczby nie kłamią. Bierzemy żużlowca, który w przeszłości potrafił wygrywać turnieje Grand Prix, ale od dłuższego czasu jest na bakier z formą i nie ma żadnej gwarancji, że na „Jancarzu” ją odnajdzie. Z drugiej strony ryzyko nie jest jakieś ogromne. Pamiętajmy, że w naszej drużynie coraz istotniejsze znaczenie powinna mieć formacja juniorska, młodzieżowcy też nie chcą kończyć udziału w meczach ligowych na trzech wyścigach. Tym razem seniorzy powinni czuć presję ze strony Rafała Karczmarza i spółki.

W 29-letniego „Pająka” wierzy trener Chomski. – Dobór dwóch Duńczyków nie jest przypadkowy. Wiem, że zawodnicy tej nacji lubią mieć kogoś znajomego obok siebie, wspierać się – opowiadał nasz szkoleniowiec. – Zakładam, że trójkę sprawdzonych liderów będą tworzyć Bartek Zmarzlik, Krzysiek Kasprzak i szybko do nich dołączy Szymon Woźniak, a przy ich boku  urodzi się w Stali duńska siła. Wyprowadzenie Petera z trudnego momentu w karierze na pewno jest wyzwaniem, ale już parę razy rozmawialiśmy i najważniejsze, że zawodnik zdecydował się przyjść do nas i o tym co złe chce zapomnieć. Myślę, że znajdziemy sposób, aby Kildemand znów był skuteczny i odzyskał przyjemność ze ścigania się na żużlu.

Podsumowując gorzowskie okienko transferowe, w drużynie wicemistrzów Polski nie zobaczymy już Martina Vaculika (wybrał Falubaz), Grzegorza Walaska (pojedzie w pierwszoligowej Ostrovii) i Szweda Linusa Sundstroma (trafił do pierwszej ligi do Stali Rzeszów). Za nich mamy Petera Kildemanda i Andersa Thomsena, a formację juniorską wzmocni Mateusz Bartkowiak, który w lutym skończy 16 lat. Czy z nimi Stal Gorzów znów powalczy o awans do fazy play-off? Przekonamy się za kilka miesięcy.

STAL GORZÓW 2019:

  • seniorzy – Bartosz Zmarzlik, Krzysztof Kasprzak, Szymon Woźniak, Peter Kildemand (Dania), Anders Thomsen (Dania);
  • juniorzy – Rafał Karczmarz, Hubert Czerniawski, Alan Szczotka, Mateusz Bartkowiak.
icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Mikołaj Chrzan poleca
Więcej