Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na ten weekend w trzeciej grupie zaplanowana jest przerwa, bo sporo drużyn wysłało swoich zawodników na Puchar Regionów UEFA, w którym tradycyjnie bierze udział reprezentacja Dolnego Śląska. Akurat zespoły MKS Kluczbork i Warty Gorzów były w komplecie, a więc postanowiły, że już teraz, przy pięknej pogodzie, można awansem rozegrać ostatnią, listopadową kolejkę.

Gdy inni nie grali, warciarze sięgnęli po coś bardzo ważnego, zdobyli pierwsze punkty na wyjeździe i od razu komplet. Nasz trener Mateusz Konefał twierdzi, że to zasługa... włączonych jupiterów. – Przecież mówiłem, że jak nam zapalą jupitery, to na pewno wygramy – śmiał się szkoleniowiec. – Liczyliśmy na to w Polkowicach, ale tam ostatecznie oszczędzali prąd i nic z tego nie wyszło. W Kluczborku skończyło się 1:0 dla nas.

Całkiem na poważnie, to najpierw wyglądało, że to spotkanie zupełnie nie ułoży się dla gości, bo już w 10. minucie wyleciał z boiska młodzieżowiec Dawid Sadowski. Próbując przerwać akcję gospodarzy, w środku boisku ostro potraktował jednego z rywali.

Szczęście jednak nareszcie sprzyjało gorzowianom. W 37. min do piłki dośrodkowywanej z rzutu rożnego, na bliższy słupek wbiegł Łukasz Żeliszewski. Precyzyjnie strącił futbolówkę w stronę bramki, ale nie było to jakieś strasznie wymagające uderzenie. Jakimś cudem, a właściwie dzięki nieporozumieniu obrońcy i bramkarza przeciwnika, objęliśmy prowadzenie.

To prawda, zawodnicy MKS dalej mieli wyborne okazje. Dwa razy nie potrafili jednak odpowiednio przyłożyć nogi do piłki, a już w doliczonym czasie gry wspaniale też nieczysty strzał z bliska wybronił bramkarz Warty Witalij Czyżykow. Emocje i nerwy były wielkie, bo po naszej stronie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną, w samej końcówce spotkania zobaczył Paweł Posmyk. Ta kara została mu wymierzona, gdy nasz piłkarz był już na ławce rezerwowych.

– My też mieliśmy swoje okazje, w 66. minucie powinno być 2:0, niestety Dawid Ufir spudłował. Kończy się to dla nas ważnym zwycięstwem i nadzieją, że to przełamanie korzystnie przeniesie się również na następne spotkania – zakończył trener Konefał.

W 12. kolejce, w sobotę 20 października o godz. 13 Warta podejmie Ślęzę Wrocław, a Stilon Gorzów o godz. 14 zagra u siebie z Gwarkiem Tarnowskie Góry.

MKS KLUCZBORK – WARTA GORZÓW 0:1 (0:1)

BRAMKA: Żeliszewski (37.)

WARTA: Czyżykow – Sadowski, Siwiński, Żeliszewski, Kaczmarczyk – Ufir (69. min Grzywaczewski), Wiśniewski, Szałas, Duchowski (86. min Paradowski), Posmyk (82. min Nowak) – Zakrzewski (60. min Kopeć).

  • 1. Górnik Polkowice 11 27 30:12
  • 2. Zagłębie II Lubin 11 23 27:14
  • 3. Ślęza Wrocław 11 21 23:11
  • 4. Gwarek Tarnowskie Góry 11 20 18:14
  • 5. Piast Żmigród 11 19 21:18
  • 6. Ruch Zdzieszowice 11 18 19:14
  • 7. Pniówek Pawłowice Śląskie 11 18 21:12
  • 8. Miedź II Legnica 11 18 25:19
  • 9. Rekord Bielsko-Biała 11 16 22:18
  • 10. Górnik II Zabrze 11 14 19:25
  • 11. Ruch Radzionków 11 14 18:22
  • 12. Agroplon Głuszyna 11 12 13:20
  • 13. MKS Kluczbork 12 12 11:17
  • 14. Foto Higiena Gać 11 11 15:24
  • 15. STILON GORZÓW 11 10 14:26
  • 16. WARTA GORZÓW 12 10 10:17
  • 17. Lechia Dzierżoniów 11 8 15:24
  • 18. Stal Brzeg 11 7 15:29

Zwycięzca awansuje do drugiej ligi, co najmniej trzy ostatnie zespoły spadną do czwartej ligi.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.