Prawie cały srebrny skład żużlowej Stali Gorzów będzie czekał na kibiców w czwartkowe popołudnie. Zabraknie tylko Szweda Linusa Sundstroma.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gorzowski zespół w sezonie 2018 dotarł aż do wielkiego finału. Tam w pierwszym meczu u siebie pokonał Unię Leszno 46:44, aby ulec w rewanżu 40:50. Nie ma dziesiątego w historii Stali złota, ale nikt nie rozpacza. Przed sezonem ten wynik bralibyśmy w ciemno.

– To srebro smakuje bardzo dobrze i jest naprawdę sporym osiągnięciem – ocenił Stanisław Chomski, trener stalowców. – Popatrzmy, jakie przeciwności targały naszą drużyną. Zaczęło się już po pierwszej kolejce, gdzie straciliśmy Martina Vaculika. Ostatecznie Słowak po żmudnym leczeniu i rehabilitacji wrócił do nas na ostatnie mecze, ale to był naprawdę ciężki uraz. W pierwszym momencie lekarze zapowiadali, że w obecnym sezonie już nie pojedzie. Kłopoty zdrowotne dopadały juniorów, miesiąc przerwy miał też Szymon Woźniak. My jednak cały czas zbieraliśmy punkty i wjechaliśmy aż do finału. Próbowaliśmy stawiać się Unii, ale to piekielnie silny rywal, do tego z mocnymi młodzieżowcami. Punkty od leszczyńskich juniorów miały decydujące znaczenie.

Cały sztab szkoleniowy i zawodnicy zapraszają fanów w czwartek na godz. 18 do galerii Nova Park. Będzie okazja do podsumowania sezonu, snucia planów na następne rozgrywki, wspólne zdjęcia i autografy.

KOŃCOWA KOLEJNOŚĆ PGE EKSTRALIGI 2018:

  • 1. Fogo Unia Leszno
  • 2. Cash Broker Stal Gorzów
  • 3. Betard Sparta Wrocław
  • 4. ForBet Włókniarz Częstochowa
  • 5. Get Well Toruń
  • 6. MrGarden GKM Grudziądz
  • 7. Falubaz Zielona Góra (baraż)
  • 8. Grupa Azoty Unia Tarnów (spadek)
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej