Unia Leszno drugi rok z rzędu drużynowym mistrzem Polski na żużlu. Przedsezonowy faworyt perfekcyjnie wywiązał się ze swojej roli. Srebrni medaliści - Stal Gorzów - w wielkim finale wygrali u siebie 46:44, ale w rewanżu na swoim torze lepsza była znów złota Unia 50:40.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Żużlowcom Stali Gorzów i Unii Leszno ligowy sezon o tydzień przedłużyła pogoda. Rewanżowy wielki finał miał pojechać 23 września. Kilkadziesiąt godzin wcześniej zdecydowano jednak, aby rozdanie najważniejszych medal w ekstraklasie opóźnić, bo w Lesznie lało i nie było szans na ściganie. To była słuszna decyzja. Do przerwy prowadzili stalowcy 46:44.

– Z pewnością z zawodników nieco uszło powietrze, bo przecież napięcie było budowane na ten jeden konkretny termin – mówił Stanisław Chomski, trener Stali. – Z drugiej strony doszedł nam dodatkowy tydzień na przygotowania, które w spokoju wykorzystaliśmy. Widzę, że bardziej nerwowo było przed meczem u nas, bo zawodnicy chcieli zbudować większą przewagę. Rywale od piątku mają nowego mistrza świata juniorów. Gratuluję Bartoszowi Smektale, który na samym końcu, w trzecim finale w Pardubicach, minął Maksyma Drabika. Na Bartka stawiało niewielu, a on zdobył siedem trójek i zabrał złoto. Niech to będzie dobra wróżba na sobotę, bo na Gorzów też stawia niewielu.

Zaczęło się obiecująco dla gości, bo Martin Vaculik uciekł leszczynianom, a Grzegorz Walasek długo jechał trzeci. Niestety, punkt stracił po błędzie, na ostatnim okrążeniu, na rzecz Australijczyka z Unii Brady Kurtza.

Dalej rozpoczęła się godna finalistów wymiana potężnych ciosów. Obrońcy tytułu mistrzowskiego podwójnie i dość łatwo wygrywają drugi i trzeci wyścig, ale w czwartym mamy 5:1 dla Stali! Bartosz Zmarzlik popisuje się jazdą jak na lidera przystało, ale bohaterem tego biegu został junior Rafał Karczmarz (w rezerwie taktycznej zastąpił Alana Szczotkę), który na szybkim motocyklu na dystansie wyprzedzał obu żużlowców Unii.

Stalowcy mieli jeszcze jedną drużynową wygraną w 6. wyścigu, choć tym razem nie podwójną, bo Szymona Woźniaka na dystansie minął Smektała. Chwilę później, po rewelacyjnej walce, Zmarzlik przegrał z Emilem Sajfutdinowem i wyglądająca na naprawdę piekielnie mocną Unia prowadziła dość bezpiecznie – 25:17.

– Dwa biegi i wszystko można odwrócić, byle tylko znaleźć jeszcze większą prędkość, bo w drugim starcie było już trochę lepiej, ale nieco mi wciąż brakuje. Walczymy – uspokajał z nadzieją w głosie Woźniak.

Szymek jasnowidz? Faktycznie po zaledwie dwóch kolejnych wyścigach to znów Stal była bliżej złota! Najpierw Zmarzlik jechał już nawet po trybunach, aby przywieźć z Vaculikiem 5:1, a po doskonałym starcie i genialnej jeździe na dystansie poprawili Woźniak z Krzysztofem Kasprzakiem. Mamy remis po 27! Co za mecz. Chłopaków ze Stali nie może złamać nawet faworyt ligi na swoim torze.

„Byki” podrażnione okazały się drużyną już niedoścignioną. Wycofanego, słabego kapitana Piotra Pawlickiego, w wielkim stylu zastąpił junior Smektała. Taka rezerwa to skarb, mamy nadzieję, że wkrótce podobnej znów doczekamy się w Gorzowie. Gospodarze zaczęli wygrywać wyścig za wyścigiem, zdołali podwójnie pokonać m.in. Kasprzaka oraz dwa razy przywieźć na drugiej pozycji Zmarzlika.

Jeszcze przed biegami nominowanymi na szczelnie wypełnionym stadionie im. Alfreda Smoczyka zaczęło się święto, bo Unii Leszno złoto mogła już zabrać wyłącznie wyższa matematyka. Gratulujemy! Również wicemistrzostwa Polski i srebrnych medali walecznym stalowcom. To też był udany sezon dla zespołu z Gorzowa.

LESZNO – GORZÓW:

  • 1. wyścig – 3:3 – Vaculik, Sajfutdinow, Kurtz, Walasek
  • 2. wyścig – 5:1 (8:4) – Smektała, Kubera, Karczmarz, Szczotka
  • 3. wyścig – 5:1 (13:5) – Kołodziej, Hampel, Kasprzak, Woźniak
  • 4. wyścig – 1:5 (14:10) – Zmarzlik, Karczmarz, Pi. Pawlicki, Kubera
  • 5. wyścig – 5:1 (19:11) – Hampel, Kołodziej, Walasek, Vaculik
  • 6. wyścig – 2:4 (21:15) – Kasprzak, Smektała, Woźniak, Pi. Pawlicki
  • 7. wyścig – 4:2 (25:17) – Sajfutdinow, Zmarzlik, Kurtz, Karczmarz
  • 8. wyścig – 1:5 (26:22) – Zmarzlik, Vaculik, Pi. Pawlicki, Kubera
  • 9. wyścig – 1:5 (27:27) – Woźniak, Kasprzak, Sajfutdinow, Kurtz
  • 10. wyścig – 4:2 (31:29) – Kołodziej, Zmarzlik, Hampel, Szczotka
  • 11. wyścig – 5:1 (36:30) – Kurtz, Smektała, Kasprzak, Walasek
  • 12. wyścig – 4:2 (40:32) – Hampel, Vaculik, Smektała, Karczmarz
  • 13. wyścig – 4:2 (44:34) – Sajfutdinow, Zmarzlik, Kołodziej, Woźniak
  • 14. wyścig – 3:3 (47:37) – Kasprzak, Kołodziej, Smektała, Woźniak
  • 15. wyścig – 3:3 (50:40) – Zmarzlik, Hampel, Sajfutdinow, Vaculik

FOGO UNIA LESZNO – CASH BROKER STAL GORZÓW 50:40

Pierwszy mecz 46:44 dla Stali, złoto dla Leszna, srebro dla Gorzowa.

UNIA L.: Emil Sajfutdinow 10+1 bonus (2,3,1,3,1), Brady Kurtz 5+1 (1,1,0,3,-), Jarosław Hampel 11+1 (2,3,1,3,2), Janusz Kołodziej 11+1 (3,2,3,1,2), Piotr Pawlicki 2 (1,0,1,-), Bartosz Smektała 9+2 (3,2,2,1,1), Dominik Kubera 2+1 (2,0,0), Szymon Szlauderbach – nie startował.

STAL: Martin Vaculik 7+1 bonus (3,0,2,2,0), Grzegorz Walasek 1 (0,1,-,0), Krzysztof Kasprzak 10+1 (1,3,2,1,3), Szymon Woźniak 4 (0,1,3,0,0), Bartosz Zmarzlik 15 (3,2,3,2,2,3), Rafał Karczmarz 3+1 (1,2,0,0), Alan Szczotka 0 (0,-,0).

KOŃCOWA KOLEJNOŚĆ PGE EKSTRALIGI 2018:

  • 1. Fogo Unia Leszno
  • 2. Cash Broker Stal Gorzów
  • 3. Betard Sparta Wrocław
  • 4. ForBet Włókniarz Częstochowa
  • 5. Get Well Toruń
  • 6. MrGarden GKM Grudziądz
  • 7. Falubaz Zielona Góra (baraż)
  • 8. Grupa Azoty Unia Tarnów (spadek)
Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej