34-latek, który skierował plastikową butelkę wypełnioną wodą w kierunku sektora gości, przyznał się do zarzucanego mu czynu. Prokurator uznał, że to mogło spowodować zagrożenie dla zdrowia i życia.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To wydarzyło się podczas derbów 27 maja. 34-letni kibic Falubazu rzucił plastikową butelką pełną wody w kibiców przeciwnej drużyny. Trafił w ochroniarza, pracownika prywatnej firmy.

Ochroniarze zareagowali natychmiast: obezwładnili 34-letniego mężczyznę, wyprowadzili ze stadionu i oddali w ręce mundurowych. Policji znany już wcześniej, był notowany za inne przestępstwa.

Kibic przyznał się do zarzucanego czynu i chciał dobrowolnie poddać się karze, ale sąd postanowił inaczej. Aresztował 34-latka na trzy miesiące.

Prokurator rejonowy skierował do sądu akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie. Wniósł o wydanie wyroku bez przeprowadzania rozprawy. Chce nałożyć na niego karę finansową, obarczyć kosztami procesu i zakazać wstępu na imprezy masowe przez trzy lata.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej