Na skwerze przy Łaźni Miejskiej został odsłonięty pomnik pułkownika Witolda Pileckiego. Umieszczono na nim napis "Dobrowolny więzień Auschwitz, uczestnik wojny z bolszewikami, żołnierz walczący z okupacją niemiecką i sowiecką, zamordowany przez komunistów, uznany za jednego z sześciu najodważniejszych ludzi II wojny światowej".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Bardzo boli, że człowiek, który całe życie poświęcił ojczyźnie, był torturowany, fałszywie osądzony i zamordowany przez swoich rodaków, a miejsce jego pochówku do dziś nie jest znane – powiedział prezydent Jacek Wójcicki. – Rotmistrza Pileckiego zabito dwa razy, tak jak wielu jego towarzyszy broni. Zabito go w maju 1948 r. Zabijano też pamięć o nim przez wiele kolejnych lat. Dziś odsłonięciem tego pomnika potwierdzamy, że dwa razy zwyciężył.

Prezydent Gorzowa podkreślił, iż życiorys pułkownika Pileckiego to dowód na to, że nawet w najpotworniejszych czasach można zachowywać się godnie, honorowo i szlachetnie, że można budować ponad podziałami. Podziękował także Stowarzyszeniu na rzecz Budowy Pomnika i Ochrony Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Gorzowie za inicjatywę i budowę pomnika upamiętniającego wielkiego rotmistrza.

Witold Pilecki urodził się w 1901 roku. W latach 1918-1921 brał udział w wojnie z bolszewikami. W 1939 roku podczas kampanii wrześniowej był dowódcą plutonu, w październiku, po rozwiązaniu plutonu, przeszedł do konspiracji. W 1940 roku specjalnie dał się schwytać podczas łapanki, by dostać się do obozu w Auschwitz i zdobyć informacje o tym, co się tam dzieje. Jego raporty z obozu trafiały do AK, a także na Zachód. W 1943 roku uciekł z obozu, w listopadzie został awansowany do stopnia rotmistrza. Brał udział w powstaniu warszawskim.

Po wojnie, w 1947 r., został aresztowany. Był torturowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Podobno podczas jednego z widzeń powiedział żonie: „Oświęcim to była igraszka”. Oskarżony został o działalność wywiadowczą na rzecz rządu RP na emigracji. W maju 1948 r. skazano go na karę śmierci. Wykonano ją dziesięć dni później. W 1990 wyrok został unieważniony. Odznaczono go pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Decyzją ministra obrony narodowej Tomasza Siemoniaka z września 2013 r., Witold Pilecki otrzymał nominację pośmiertną na stopień pułkownika. Z wnioskiem w tej sprawie wystąpiła Federacja Stowarzyszeń Weteranów Walk o Niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej