Dziewczynka, w którą wjechał quad, z urazami nóg została przetransportowana do szpitala. Policjanci sprawdzają, kto chłopcu pozwolił wziąć pojazd.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Polacy coraz częściej kupują quady. I niestety pozwalają nimi jeździć dzieciom. Choć to zabronione.

– Jest to bardzo szybki i zwrotny sprzęt i dlatego wymaga odpowiednich umiejętności. Wystarczy jeden nieprzemyślany ruch i jazda może skończyć się tragedią – ostrzega aspirant Justyna Łętowska z komendy w Międzyrzeczu. Tak właśnie zakończyła się taka przejażdżka w sobotę w jednej ze wsi pod Międzyrzeczem. 10-letni chłopiec stracił panowanie nad quadem i wpadł na ośmioletnią dziewczynkę.

Ośmiolatka z urazami nóg została przewieziona do szpitala. Policjanci ustalają okoliczności zdarzenia i to, kto udostępnił chłopcu pojazd.

– W ciągu kilku ostatnich lat zanotowano wiele wypadków z udziałem dzieci prowadzących quady. Nie wszyscy pamiętają, że dziecko nie potrafi prowadzić i może mieć poważne problemy z opanowaniem pojazdu – mówi Łętowska.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej