Ponad 300 lubuskich policjantów zaangażowanych było w zapewnienie bezpieczeństwa wszystkich tym, którzy niedzielny wieczór zdecydowali się spędzić na stadionie przy ul. Śląskiej w Gorzowie.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W pierwszym meczu finałowym żużlowej PGE Ekstraligi Stal Gorzów pokonała Unię Leszno 46:44. Do rewanżu dojdzie w niedzielę 23 września.

Pojedynek na stadionie im. Edwarda Jancarza obejrzało 13 tys. kibiców wspierających drużynę gospodarzy, a także 650 fanów leszczyńskich „Byków”.

– Za zapewnienie bezpieczeństwa odpowiadało ponad 300 policjantów, głównie funkcjonariusze oddziałów prewencji, sztabu, ruchu drogowego, kryminalni, przewodnicy z psami czy policyjni antyterroryści – poinformował nadkomisarz Marcin Maludy.

W Gorzowie pojawili się również policjanci niezajmujący się na co dzień zadaniami związanymi z zabezpieczeniem imprez masowych. Wszystko po to, aby zapewnić najwyższy poziom bezpieczeństwa uczestnikom żużlowego meczu. Drogówka pomagała zmotoryzowanym kibicom w sprawnym i bezpiecznym dotarciu na stadion. W przypadku pojawiających się utrudnień kierowała ruchem, aby wszyscy kierowcy zdążyli zaparkować samochód i nie spóźnili się na najważniejszy mecz sezonu.

Kibice gości po przyjeździe do Gorzowa na stadion kierowali się pod eskortą policjantów z oddziałów prewencji i ruchu drogowego, którzy towarzyszyli im od momentu przekroczenia granicy województwa w powiecie wschowskim.

Cała impreza odbyła się bez poważnych incydentów. Rodzice zabierający na zawody żużlowe swe najmłodsze pociechy mają gwarancję, że nic im nie grozi.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej