Gorzowianie w starciu u siebie, otwierającym walkę o drużynowego żużlowego mistrza Polski, minimalnie wygrywają z Unią Leszno 46:44. - Chcieliśmy nieco większej przewagi, ale rywal był piekielnie silny. Dlatego cieszę się, że zwyciężyliśmy i jestem pewien, że powalczymy też za tydzień w rewanżu na torze przeciwnika - powiedział mocno dziś walczący Szymon Woźniak ze Stali.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Nie ma takiej przewagi, która w półfinale czy finale gwarantuje ci zwycięstwo już po pierwszym meczu – kilka razy powtarzał przed starciami o złoto trener Stali Stanisław Chomski. Oczywiście bardzo chciał u siebie wygrać, aby było czego bronić za tydzień w Lesznie. W porównaniu z półfinałem z Włókniarzem Częstochowa do składu wrócił Grzegorz Walasek, w biegu juniorskim obok Rafała Karczmarza pojechał Hubert Czerniawski.

Unia Leszno zwyciężyła w PGE Ekstralidze rok temu, była papierowym faworytem także w typowaniach na obecny sezon. W fazie zasadniczej świetnie wywiązała się z tej roli, w półfinale dość pewnie wyeliminowała Spartę Wrocław. W kwietniu u siebie pokonała stalowców 48:42, a w Gorzowie zremisowała 45:45. Jeśli te wyniki powtórzyłyby się w finale, to właśnie „Byki” obroniłyby mistrzowski tytuł.

– Na szczęście przeszłość nie jedzie, a liczy się to, co czeka nas dzisiaj i 23 września. Trzeba 30 razy stanąć pod taśmą i zażarcie walczyć o trzy punkty – z wiarą na faworyta zamierzał ruszyć lider Stali Bartosz Zmarzlik. Właśnie poinformował, że zostaje na następne dwa lata w klubie, w którym się wychował. 23-letni idol żużlowego Gorzowa do tej pory dwa razy jechał w wielkim finale. W 2014 i 2016 roku prowadził Stal po złoto.

Żółto-niebiescy musieli powalczyć nie tylko jednym Zmarzlikiem, ale w komplecie, aby zdetronizować piekielnie mocną Unię. W finale 2017 Leszno wygrało najpierw u siebie z Wrocławiem 49:41 (w rewanżu był remis). Ile byśmy dziś dali za tak dobre otwarcie dla Stali...

W pierwszych czterech wyścigach mieliśmy trzy remisy, ale i 5:1 dla gorzowian! Szybcy, świetnie przygotowani Martin Vaculik i Szymon Woźniak bez problemów wygrali z juniorem Dominikiem Kuberą (jechał za Janusza Kołodzieja, który dotknął taśmy) i Jarosławem Hampelem. Trójki przywieźli też Bartosz Zmarzlik i nasz młodzieżowiec Rafał Karczmarz. Ta druga była bezcenna, bo 19-latek ze Stali pokonał doskonały duet juniorski z Leszna i tu Unia nie zyskała żadnej przewagi, którą pewnie zakładała przed meczem.

To było do przewidzenia, że w czasie równania toru, w parkingu obrońcy złota poczynią korekty w swoich motocyklach i będą lepsi. W drugiej serii Woźniak i Vaculik zostają tylko z jednym punktem, Zmarzlik przegrał z Jarosławem Hampel. W pierwszej odsłonie wyścigu z udziałem dwóch ostatnich mieliśmy groźny upadek na wyjeździe z wirażu zaraz po starcie. Kołodziej został na końcu stawki, próbował odbić trzecią pozycję tuż przy krawężniku. – Trochę mnie poniosło i trafiliśmy na siebie z juniorem Czerniawskim, nie zrobiłem tego specjalnie. Dobrze, że rywal jest zdrowy – powiedział Kołodziej, który do taśmy dopisał wykluczenie.

Czerniawski pojechał w powtórce, ale dalej już nie był w stanie, bo okazało się, że podczas upadku wybił i rozciął palec w lewej ręce, czeka go leczenie w szpitalu.

Unia pierwszy raz wyszła na prowadzenie – 22.20 – po 7. wyścigu, gdzie Piotr Pawlicki pokonał Krzysztofa Kasprzaka, a Bartosz Smektała Grzegorza Walaska. Kasprzak, Zmarzlik, Woźniak, Karczmarz – wszyscy w tej serii startów zażarcie gonili zawodnika przed nimi, ale nic nie wskórali. Losy poszczególnych biegów rozstrzygały się najpóźniej na pierwszym okrążeniu, nie było gdzie wymijać. Tym bardziej, że lesznianie też znaleźli odpowiednią szybkość.

Cios Leszna był naprawdę mocny, w pewnym momencie zrobiło się nawet czterema dla gości (28:32). Stalowcy wyszli jednak z kryzysu, połapali się, co zrobić, żeby znów zacząć lepiej startować, bo jak wspomnieliśmy wyżej, tu się w tym meczu wszystko rozstrzygało. Kibice na stadionie im. Edwarda Jancarza ponownie oszaleli po 11. wyścigu, a radość dał im weteran Walasek, wychowanek Falubazu Zielona Góra, z którym Stal od lat tak zażarcie rywalizuje w derbach Ziemi Lubuskiej. Tym razem mamy Walaska po swojej stronie i właśnie w tym biegu przywiózł 5:1 ze Zmarzlikiem, a w całym spotkaniu zdobył przyzwoite 5+2 pkt.

Po dwóch zerach, dwa ostatnie swoje wyścigi wygrał Vaculik. W 14. wyścigu na czoło pomógł mu wyjechać Kasprzak, stalowcy przywieźli 5 pkt, a w meczu zrobiło się 44:40 dla gorzowian. Na koniec najlepszy zawodnik gości i całego meczu Piotr Pawlicki pokonał Zmarzlika, a Sajfutdinow przyjechał przed Woźniakiem.

Nie był to niezapomniany, widowiskowy mecz, bo właściwie bez mijanek, ale na pewno stojący na wysokim poziomie, gdzie minimalna pomyłka zabierała wszystko. W finale PGE Ekstraligi 2018 walczą dwaj godni siebie rywale. – Dlatego przed rewanżem nie możemy być spokojni, bo jeszcze pojedziemy 15. biegów, w których Stal na pewno w Lesznie nam nie odpuści – przyznał Pawlicki.

GORZÓW – LESZNO:

1. wyścig – 3:3 – Sajfutdinow, Walasek, Kasprzak, Kurtz

2. wyścig – 3:3 (6:6) – Karczmarz, Kubera, Smektała, Czerniawski

3. wyścig – 5:1 (11:7) – Vaculik, Woźniak, Kubera, Hampel, Kołodziej (t)

4. wyścig – 3:3 (14:10) – Zmarzlik, Kubera, Pi. Pawlicki, Karczmarz

5. wyścig – 1:5 (15:15) – Sajfutdinow, Kurtz, Woźniak, Vaculik

6. wyścig – 3:3 (18:18) – Hampel, Zmarzlik, Czerniawski, Kołodziej (w)

7. wyścig – 2:4 (20:22) – Pi. Pawlicki, Kasprzak, Smektała, Walasek

8. wyścig – 3:3 (23:25) – Zmarzlik, Sajfutdinow, Kurtz, Karczmarz

9. wyścig – 3:3 (26:28) – Hampel, Kasprzak, Walasek, Kołodziej

10. wyścig – 2:4 (28:32) – Pi. Pawlicki, Woźniak, Kubera, Vaculik

11. wyścig – 5:1 (33:33) – Zmarzlik, Walasek, Kurtz, Hampel (d)

12. wyścig – 3:3 (36:36) – Vaculik, Smektała, Sajfutdinow, Szczotka

13. wyścig – 3:3 (39:39) – Pi. Pawlicki, Woźniak, Kasprzak, Kubera

14. wyścig – 5:1 (44:40) – Vaculik, Kasprzak, Hampel, Kurtz

15. wyścig – 2:4 (46:44) – Pi. Pawlicki, Zmarzlik, Sajfutdinow, Woźniak

O ZŁOTO: CASH BROKER STAL GORZÓW – FOGO UNIA LESZNO 46:44

STAL: Krzysztof Kasprzak 8+3 bonusy (1,2,2,1,2), Grzegorz Walasek 5+2 (2,0,1,2), Martin Vaculik 9 (3,0,0,3,3), Szymon Woźniak 7+1 (2,1,2,2,0), Bartosz Zmarzlik 13 (3,2,3,3,2), Hubert Czerniawski 1 (0,1,-), Rafał Karczmarz 3 (3,0,0), Alan Szczotka 0 (0).

UNIA L.: Emil Sajfutdinow 10+1 bonus (3,3,2,1,1), Brady Kurtz 4+2 (0,2,1,1,0), Jarosław Hampel 7 (0,3,3,d,1), Janusz Kołodziej 0 (t,w,0,-), Piotr Pawlicki 13+1 (1,3,3,3,3), Bartosz Smektała 4+1 (1,1,2), Dominik Kubera 6 (2,1,2,1,0), Jaimon Lidsey – nie startował

O BRĄZ: BETARD SPARTA WROCŁAW – FORBET WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA 51:39

SPARTA: Tai Woffinden 11+2 bonusy (3,3,2,1,2), Damian Dróżdż – nie startował, Maciej Janowski 10+2 (2,2,3,2,1), Vaclav Milik 1+1 (0,1,-,-), Max Fricke 8 (3,1,1,2,1), Maksym Drabik 14 (3,3,3,3,2), Patryk Wojdyło 3+1 (1,2,0), Gleb Czugunow 4 (0,1,1,0,2).

WŁÓKNIARZ: Leon Madsen 14+1 bonus (1,3,3,3,1,3), Tobiasz Musielak 2 (2,0,-,-), Adrian Miedziński 3 (1,0,1,1,w), Matej Zagar 8 (3,2,0,0,3), Fredrik Lindgren 9+1 (w,2,2,2,3,0), Michał Gruchalski 2 (2,0,0,0), Bartosz Świącik 1 (0,1,-), Andreas Lyager – nie startował.

TERMINARZ FAZY PLAY-OFF:

niedziela 16 września – pierwsze mecze o złoto i brąz

Cash Broker Stal Gorzów – Fogo Unia Leszno 46:44

Betard Sparta Wrocław – ForBet Włókniarz Częstochowa 51:39

niedziela 23 września – rewanże o złoto i brąz

godz. 19.15 nSport+ Fogo Unia Leszno – Cash Broker Stal Gorzów

godz. 16 ForBet Włókniarz Częstochowa – Betard Sparta Wrocław

niedziela 2 września – półfinały, pierwsze mecze

ForBet Włókniarz Częstochowa – Cash Broker Stal Gorzów 41:49

Betard Sparta Wrocław – Fogo Unia Leszno 42:48

niedziela 9 września – półfinały, drugie mecze

Cash Broker Stal Gorzów – ForBet Włókniarz Częstochowa 51:39

Fogo Unia Leszno – Betard Sparta Wrocław 48:42

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat