Rok temu w Stanach Zjednoczonych ta osada, z debiutantką Olgą Michałkiewicz z AZS AWF Gorzów w składzie, napisała wspaniałą historię, zdobyła srebrny medal seniorskich mistrzostw świata. Dziś w Płowdiw w Bułgarii do złota zabrakło 6,5 sekundy. Polki w finale A zajęły piątą pozycję na sześć walczących osad.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Co bieg mamy coś do poprawienia, na przykład po półfinale kłopoty ze sterem, ale to dobrze, bo liczymy, że finał wyjdzie nam już perfekcyjnie. Nie boimy się nikogo, jesteśmy do walki odpowiednio przygotowane – zapowiadały Olga, Maria, Asia i Monika.

Po dwóch kilometrach rywalizacji widzieliśmy ogromne zmęczenie, ale tym razem bez oznak radości. Biało-czerwona osada dała się zepchnąć z podium. Przed nami były Amerykanki, Australijki, Rosjanki oraz Dunki. Nasze panie przez cały dystans płynęły najwyżej na czwartym miejscu, na koniec spadły na piąte.

Absolutnie nie stała się żadna tragedia, bo każdy ścisły finał mistrzostw świata to sukces i dobry prognostyk przed przyszłorocznymi kwalifikacjami olimpijskimi, gdzie trzeba dopłynąć w najlepszej ósemce.

Zapowiadaliśmy, że kobiece czwórki bez sternika od momentu, gdy trafiły do programu igrzysk, natychmiast zaczną rosnąć w siłę. W łodzi z USA mieliśmy dwie nowe wioślarki oraz marsz w górę z czwartej pozycji rok temu, w Płowdiw po mistrzostwo, wywalczone w naprawdę wielkim stylu. Nie zmieniły się obrończynie tytułu z Australii, tym razem ze srebrem, jedną nowość w składzie miały aktualne mistrzynie Europy Rosjanki.

Polki (trzecie na niedawnych ME) popłynęły w tym samym zestawieniu co w Sarasocie i obsunęły się z drugiej pozycji na piątą. Cały sezon nie był w ich wykonaniu jakiś wybitny. 6,5 sekundy straty do najlepszych to sporo, ale jesteśmy przekonani, patrząc na liczną i jednocześnie mocną kadrę kobiet, że za 12 miesięcy na mistrzostwach świata w Austrii finałowe rozdanie może być inne, znów bardziej pozytywne dla Olgi Michałkiewicz i jej koleżanek.

Po demontażu nierokującej już na lepsze wyniki męskiej ósemki, złożona kilka tygodni temu czwórka bez sternika ze Zbigniewem Schodowskim z AZS AWF Gorzów w składzie, w Bułgarii zdecydowanie wygrała finał B. Obiecujący wynik, tym bardziej że finał A był naprawdę blisko. Jeszcze 200 metrów przed metą w półfinale Polacy płynęli na premiowanej pozycji, osłabli w samej końcówce.

– W krótkim czasie zawodnicy osiągnęli dobry wynik, w tej osadzie odżyli, chcą ze sobą pływać, jest między nimi chemia, to bardzo ważne i fajnie wróży na przyszłość – to słowa tych, którzy ostatnio obserwowali czwórkę bez sternika z bliska.

W tej konkurencji na przyszłorocznych MŚ będzie również osiem przepustek na igrzyska w Tokio.

WYNIKI FINAŁU A KOBIECYCH CZWÓREK BEZ STERNIKA NA MŚ 2018:

  • 1. USA 6.25,570
  • 2. Australia 6:27.090
  • 3. Rosja 6.27,360
  • 4. Dania 6.28,780
  • 5. POLSKA (Olga Michałkiewicz, Joanna Dittmann, Monika Chabel, Maria Wierzbowska) 6.32,050
  • 6. Chiny 6.39,840

WYNIKI FINAŁU B MĘSKICH CZWÓREK BEZ STERNIKA NA MŚ 2018:

  • 1. POLSKA (Zbigniew Schodowski, Mateusz Wilangowski, Mikołaj Burda, Michał Szpakowski) 5.50,870
  • 2. Białoruś 5.52,240
  • 3. Czechy 5.52,780
  • 4. Republika Południowej Afryki 5.52,840
  • 5. Szwajcaria 6.00,130
  • 6. Ukraina 6.04,810
icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej