Partia Razem startuje do lubuskiego sejmiku. Liderów list osobiście przedstawił Adrian Zandberg, jeden z liderów ugrupowania. Kto wystartuje z pierwszych miejsc?
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Jesteśmy przekonani, że wiele można zmienić na lepsze, że samorządy mogą na serio wziąć odpowiedzialność za transport publiczny, że samorządy mogą i powinny wziąć odpowiedzialność za te sprawy, które rząd w Warszawie dzisiaj kładzie. Nie jest tajemnicą, że rząd jest skrajnie konserwatywny i zideologizowany, i przez to zawodzi. Na przykład młode rodziny, które starają się o dziecko – odcinając im dostęp do leczenia metodą in vitro. Zawodzi tych rodziców, którzy oczekują świeckiej szkoły, opartej o wiedzę naukową, a nie o religię i uprzedzenia. Tam, gdzie rząd zawodzi, tam może i powinien wkroczyć samorząd – przekonywał Adrian Zandberg, jeden z liderów Partii Razem, podczas swojej wizyty w Zielonej Górze.

Chwilę później przedstawił liderów list Razem do lubuskiego sejmiku. Dlaczego jednak nie startują do rady miasta? – Sejmiki to takie regionalne parlamenty, naturalna przestrzeń dla partii politycznych. Jeśli chodzi o niższe szczeble, na poziomie miast i wsi, patrzymy na lokalnych społeczników, aktywistów i oddolne inicjatywy jako na naszych sojuszników. Nawet tam, gdzie jesteśmy bardzo silni, czyli w Warszawie – tłumaczy Zandberg.

Gorzów (okręg nr 1)

W Gorzowie jedynką na liście do sejmiku będzie Michał Szmytkowski. 30-latek przed czterema laty dostał się do gorzowskiej rady miasta z komitetu Ludzie dla Miasta, ale mandat złożył w połowie 2017 r. z powodu konieczności leczenia za granicą.

Szmytkowski został przedstawiony na osobnej konferencji prasowej w Gorzowie.

Zielona Góra (okręg nr 4)

Liderem listy do sejmiku w okręgu zielonogórskim będzie Adrianna Ruszkowska, z wykształcenia psycholożka, mieszka w Zielonej Górze. Ma 40 lat.

– Jest szereg problemów, które oczekują rozwiązania. Nie wszystkim w naszym kraju i regionie żyje się dobrze. Wiedzą o tym rodzice, których pociechy nie dostały się do żłobków. Wiedzą ci, którzy dowożą swoje dzieci do przedszkola na drugi koniec miasta lub innych miejscowości. Wiedzą osoby niepełnosprawne – wylicza Ruszkowska. – Problem tkwi w tym, że pieniądze publiczne są niewłaściwie lokowane. Mamy rok 2018, tymczasem podobnie jak w latach 90. pieniądze szerokim strumieniem zasilają konta międzynarodowych korporacji w postaci rozmaitych ulg finansowych. W tym samym czasie brakuje pieniędzy np. na budowę żłobków – mówi.

Ruszkowska za główny cel stawia sobie uruchomienie wojewódzkiego „programu żłobkowego". Miałby polegać na budowie żłobków i wykształceniu kadr. – Dzisiaj zaledwie co 10. dziecko ma przywilej uczęszczania do żłobka. Chcielibyśmy, żeby za parę lat ten przywilej dzięki programowi dotyczył co trzeciego dziecka. Chcemy też całkowicie bezpłatnych szkół, z darmowymi dojazdami i obiadami dla wszystkich uczniów – tłumaczy Ruszkowska.

Słubice, Międzyrzecz, Świebodzin, Sulęcin (okręg nr 2)

Liderem w okręgu drugim będzie Bernard Łysiak, prawnik i spec od współpracy międzynarodowej. Mieszka w Słubicach, na co dzień pracuje w dużej korporacji. Ma 39 lat.

W swoim programie skupia się na problemach komunikacyjnych. – Naszym celem jest zwiększenie wydatków na kolej i rozbudowanie sieci, a tam, gdzie pociągi nie dochodzą – zwiększenie dostępności autobusów. Nie może być tak, że jedyną opcją dla osoby starszej jest zapytanie się sąsiada, czy ją podwiezie. A w przypadku dzieci, że mają jedno połączenie, na które muszą czekać pół dnia – mówi.

Żary, Krosno Odrzańskie (okręg nr 3)

W okręgu żarsko-krośnieńskim jedynką będzie Anna Gargul, emerytowana nauczycielka języków obcych: angielskiego, niemieckiego i łaciny. Ma 67 lat.

– Jako przyszła radna będę walczyć o trzy sprawy. Pierwsza to przyjazne miasta i wsie dla osób niepełnosprawnych, osób starszych i wózków dziecięcych. Druga to czyste powietrze. Chodzi o edukację mieszkańców, czym mogą palić w piecach i jak, żeby nie zatruwać siebie nawzajem. Trzecia sprawa to edukacja. Jestem nauczycielką i leży mi ona na sercu. Jest taki przedmiot: wychowanie do życia w rodzinie. Czy chcielibyśmy, żeby nasza młodzież uczyła się prawa jazdy u instruktorów, którzy nigdy nie siedzieli w samochodzie? Na pewno nie. Dlatego nie powinniśmy powierzać edukacji seksualnej katechetom i księżom, którzy uczą raczej religii na tych zajęciach niż normalnej, sensownej wiedzy na ten temat – tłumaczy Gargul.

Żagań, Nowa Sól, Wschowa (okręg nr 5)

W okręgu żagańskim listę pociągnąć ma Bogusław Smardzewski, 57-letni emerytowany policjant, który interesuje się ochroną środowiska.

– Mieszkam na głębokiej prowincji, w samym sercu Borów Dolnośląskich. Lubię po tych lasach wędrować, ale niektóre lasy to nie są lasy, tylko wręcz śmietniska. Szczególny problem jest z odpadami powstającymi z demontażu pojazdów. To odpady niebezpieczne, więc utylizacja by za drogo kosztowała – wyjaśnia. – Co tu dużo mówić: zielony las i czysta woda w rzekach równa się czyste powietrze. Wszystkim nam poprawi się jakość życia – podkreśla.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej