Od dzisiaj w bułgarskim Płowdiw ponad 900 zawodniczek i zawodników z 62 krajów rozpoczęła walkę w mistrzostwach świata seniorów. Cała nasza uwaga będzie skupiona na czwórkach bez sternika. W takich osadach popłyną reprezentanci AZS AWF Gorzów - Olga Michałkiewicz i Zbigniew Schodowski.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Podczas wielu lat startów w reprezentacyjnej, wioślarskiej ósemce 31-letni Zbigniew Schodowski zapisał całą masę pięknych wspomnień. Złoty medal mistrzostw Europy w 2012 r., brąz mistrzostw świata dwa lata później w Amsterdamie. Wreszcie piąta pozycja podczas igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 r.

– Chcieliśmy mieć tę prestiżową osadę na najwyższym poziomie i wszystkich zawodników trzymaliśmy w ósemce, nie startowali przez to w innych załogach – opowiadał Bogdan Gryczuk, dyrektor sportowy Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich. – Niestety w tym roku na cztery starty, trzy w Pucharze Świata i raz na mistrzostwach Europy ta osada po dwa razy zajmowała ostatnie i przedostatnie miejsca. W ten sposób nie spełniła obowiązujących wszystkich zasad kwalifikacji. Może zawodnicy byli już trochę zmęczeni sobą i całym treningiem? Niektórzy byli w tej osadzie od 19 lat, tego nie spotyka się często. Postanowiliśmy dać szansę najlepszym zawodnikom w czwórce.

W męskiej kadrze odbyły się wewnętrzne kwalifikacje, z których najlepsi trafili do czwórki bez sternika, a dwóch kolejnych do dwójki. W czwórce zobaczymy gorzowianina Schodowskiego. Ta konkurencja stała się w tej chwili sztandarową w AZS AWF, bo przecież również w czwórce bez sternika pływa Olga Michałkiewicz.

Schodowskiego czeka zatem nowe rozdanie i szansa, aby w innej łodzi powalczyć o dobry wynik w Płowdiw, a za rok walczyć o kwalifikację na igrzyska olimpijskie w Tokio.

Start na właśnie rozpoczynających się mistrzostwach świata w Bułgarii będzie swoistym testem dla całej, biało-czerwonej kadry, bo przygotowania wyglądały inaczej niż zwykle, przez rozgrywane w późniejszym terminie multidyscyplinarne mistrzostwa Europy. – Zawsze spędzaliśmy w Zakopanem więcej czasu, to były najczęściej dwa tygodnie takich przygotowań bez wody i treningu uzupełniającego – opowiadał dyrektor Gryczuk. – Przez mistrzostwa Europy sporo się zmieniło i trenerzy sami nie są pewni, jak to wszystko ostatecznie będzie funkcjonować. Konkurencja będzie ogromna, bo to połowa cyklu olimpijskiego, a Bułgaria nie należy do najdroższych miejsc. Każdy będzie chciał się sprawdzić z najlepszymi. Dużo zgłoszeń trochę komplikuje system eliminacji, można wcześniej trafić na trudniejszych rywali i trzeba będzie bardzo uważać.

Polki z czwórki bez sternika z 24-letnią Olgą Michałkiewicz w składzie swoją piękną historię napisały rok temu w Sarasocie w USA, gdzie w finale mistrzostw świata zdobyły srebrny medal. W tym roku na mistrzostwach Europy nie dały się zepchnąć z podium, były trzecie. Liczymy, że w Płowdiw też znajdą się w ścisłej czołówce.

Finały A żeńskiej i męskiej czwórki bez sternika są zaplanowane na sobotę 15 września. Mamy nadzieję, że zobaczymy w nich również przedstawicieli AZS AWF Gorzów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej