Oszuści wyłudzający pieniądze nie próżnują. W tym tygodniu o mały włos oszczędności życia straciłaby 80-letnia zielonogórzanka. Sprawcy działali metodą "na oficera CBŚ".
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na policję w Zielonej Górze zgłosiła się kobieta. – Obawiała się, że jej 80-letnia matka wypłaciła dużą sumę pieniędzy i może przekazać je oszustom. Oszuści wcześniej skontaktowali się także z córką, dlatego natychmiast zgłosiła się na komisariat – opowiadała podinsp. Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka prasowa policji w Zielonej Górze.

Wkrótce policjanci wraz z kobietą pojechali do banku. Tam okazało się jednak, że jej matka zlikwidowała konto i przelała wszystkie pieniądze do innego banku. Mundurowi od razu tam pojechali. W międzyczasie próbowali skontaktować się z 80-latką, ale nieskutecznie. W drodze do banku zauważyli jednak seniorkę. Siedziała w jednej z kawiarni i – jak się okazało – czekała na dalsze instrukcje od oszustów.

– Policjanci wraz z 80-latką i jej córką natychmiast pojechali do banku, w którym założyła nowe konto, aby zablokować przelew. Gdy dotarli na miejsce, okazało się, że to już ostatnia chwila. Pracownicy banku szybko zablokowali dostęp internetowy do konta i zabezpieczyli pieniądze przed ich ewentualną wypłatą przez oszustów – wyjaśnia Stanisławska.

Mundurowi ustalili, że mechanizm działania sprawców był w tym przypadku bliźniaczo podobny do innych tego typu oszustw, które w ostatnim czasie wydarzyły się w Zielonej Górze. Do 80-latki zadzwoniła osoba podająca się za funkcjonariusza Centralnego Biura Śledczego Policji i poinformowała, że hakerzy mogą ukraść z jej konta oszczędności. W ten sposób oszust przekonał kobietę do przelania oszczędności na nowe konto w innym banku. Jednocześnie zażądał przekazania informacji i danych dostępowych do nowego konta bankowego.

– Niestety w podobny sposób zostały w ostatnim czasie oszukane dwie inne osoby, które straciły kilkadziesiąt tysięcy złotych swoich oszczędności – tłumaczy Stanisławska.

Na koniec przypomina: – Pamiętajmy, że policjanci nigdy nie proszą o przelanie pieniędzy ani nie interesują się, ile mamy oszczędności i na jakich kontach czy też w których bankach. Nigdy także nie żądają przelania pieniędzy na inne konta lub wypłaty i przekazania komukolwiek. Policjanci nigdy nie informują o prowadzonych przez siebie działaniach, a zwłaszcza nie robią tego w rozmowie telefonicznej. Tak działają oszuści, którzy poprzez manipulację chcą okraść starsze osoby. Pamiętajmy o tym i opiekujmy się naszymi seniorami, aby nie narazić ich na utratę oszczędności – podkreśla rzecznik.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej