Gorzowianki z polkowiczankami zagrają w najbliższą sobotę i niedzielę. Nie będą to jednak jeszcze te właściwe, "mocne" mecze, bo w obu zespołach wciąż brakuje wielu zawodniczek, także tych kluczowych. Jedna z nich, która wkrótce założy koszulkę w naszych barwach, od piątku walczy w finale WNBA.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pod koniec sierpnia gorzowski, jak ostatnio co sezon bardzo zmieniony zespół, rozpoczął przygotowania w krajowym składzie.

Zawodniczki z „armii zaciężnej” zgodnie z zapowiedziami zaczęły zjeżdżać na początku września. Z naszą drużyną trenują już Białorusinki Julia Rytsikawa i Maria Papowa, Litwinka Laura Juskaite, Słowenka Annamaria Prezelj oraz Agnieszka Fikiel. Z ubiegłorocznego składu zostały Rytsikawa i Prezelj.

Wszystkie zawodniczki przed rozpoczęciem treningów pozytywnie przeszły badania w ośrodku rehabilitacyjnym Rehakompleks.

Na kogo jeszcze czekamy? W drugiej połowie września powinna zjawić się powracająca do Gorzowa rozgrywająca Sharnee Zoll-Norman.

Belgijka Kyara Linskens zagra ze swoją reprezentacją w Pucharze Świata, który odbędzie się w dniach 22-30 września w Hiszpanii, dopiero wtedy znów zacznie myśleć o karierze klubowej.

Największe wyzwanie właśnie zaczyna 22-letnia Amerykanka Ariel Atkins. W lidze zawodowej WNBA, ze swoją drużyną Washington Mystics, w piątek rozpocznie walkę w wielkim finale. W serii do trzech zwycięstw jej zespół zmierzy się o mistrzostwo ze Seattle Storm.

Atkins – wybrana z numerem siódmym w drafcie debiutantka – u boku takich gwiazd jak Elena Delle Donne czy Kristi Toliver, rozgrywa świetny sezon. W 24 z 29 gier sezonu zasadniczego wychodziła w pierwszej piątce Mystics, grała średnio 22,5 minuty, zdobywała 11,3 pkt. W fazie play-off wystąpiła we wszystkich sześciu spotkaniach, przez 27,7 minuty rzucała 15 pkt na prawie 50-procentowej skuteczności.

– Jej spodziewamy się w Gorzowie dopiero na początku października. Zdaję sobie sprawę, że po wyczerpujących rozgrywkach, w których będzie brała udział do ostatniego meczu, musi odpocząć. Mam nadzieję, że przywiezie do Gorzowa mistrzowski pierścień – powiedział trener naszej drużyny Dariusz Maciejewski.

Serię gier kontrolnych gorzowska ekipa rozpocznie od dwóch starć z aktualnymi mistrzyniami Polski i patrząc na obecny skład, także głównymi faworytkami nadchodzących rozgrywek w Energa Basket Lidze Kobiet – CCC Polkowice. Oba zespoły jeszcze bez swoich gwiazd zmierzą się w najbliższą sobotę 8 września o godz. 17 w naszej hali przy ul. Chopina, a do rewanżu dojdzie dzień później na boisku obrończyń złota.

INVESTINTHEWEST ENEA GORZÓW NA SEZON 2018/19:

rozgrywające: Katarzyna Dźwigalska, Sharnee Zoll-Norman (USA);

skrzydłowe: Ariel Atkins (USA), Annamaria Prezelj (Słowenia), Julia Rytsikawa (Białoruś), Daria Stelmach;

zawodniczki podkoszowe: Agnieszka Fikiel, Laura Juskaite (Litwa), Kyara Linskens (Belgia), Maria Papowa (Białoruś).

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Jarosław Kurski poleca
Więcej