Wojtek urodził się bez kości piszczelowej. Mógłby już stawiać pierwsze kroki, ale nie może. Operacja i rehabilitacja to koszt miliona złotych.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wojtuś niedawno skończył roczek. Mógłby już stawiać pierwsze kroki, ale nie może. Urodził się bez kości piszczelowej w prawej nóżce. Stópka malucha jest także wykręcona, ale to najmniejszy problem. Nad chłopcem wisi widmo amputacji. Lekarze w Polsce proponują amputację od kolana w dół i dobranie protezy. Żaden z polskich szpitali nie podjął się operacji rekonstrukcji kości.

O nóżkę chłopca walczą jego rodzice, mieszkańcy Międzyrzecza. Państwo Jackiewiczowie znaleźli pomoc w Stanach Zjednoczonych. Leczenia podjął się lekarz z Florydy. Operacja i dziewięciomiesięczna rehabilitacja to gigantyczny koszt ok. miliona złotych.

– Wojtuś jest jeszcze mały i nieświadomy swojej wady, ale z każdym dniem ona coraz bardziej utrudnia mu życie. Bez operacji może stracić możliwość chodzenia na własnych nóżkach – piszą zrozpaczeni rodzice. Zbiórkę, co ważne zweryfikowaną przez lekarzy, przeprowadza portal Siepomaga.pl. Rodzice także otworzyli bazarek na Facebooku. Tam można wystawiać rzeczy, których sprzedaż zasili konto malca.

Tu znajdziesz zbiórkę na Wojtusia.

Tu znajdziesz bazarek na Facebooku.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej